Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1239/22

II GSK 1239/22 - Wyrok NSA z 2023-01-11

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
11 stycznia 2023
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 11 stycznia 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 marca 2022 r., sygn. akt VI SA/Wa 3023/21 w sprawie ze skargi U. W.-M. w O na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2021 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

I. Decyzją z [...] października 2021 r. nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 109 ust. 1-3 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. 2021 r. poz. 1285 ze zm. - dalej jako ustawa o świadczeniach) stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A. B. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresie od [...] października 2015 r. do [...] listopada 2015 r. Decyzję skierowano do U. W.-M. w O. jako płatnika składek. Organ wyjaśnił, że przedmiot umowy z 12 października 2015 r. określono jako recenzję wydawniczą 4 artykułów do monografii pod red. B. P.-W. "[...]". Odwołując się następnie do art. 627-646 i art. 734-750 Kodeksu cywilnego uznał, że czynności ujęte w umowie były częścią procesu edukacyjnego i są typowe dla usług dydaktycznych, a nie przedstawieniem konkretnego rezultatu w postaci wyodrębnionego dzieła (obiektywnie weryfikowalnego). Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku sporządzenia recenzji nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłączne staranne działanie wykonawcy umowy. W przedmiotowej umowie pomimo nazwania jej jako "umowa o dzieło" nie sprecyzowano w sposób zindywidualizowany konkretnego rezultatu (dzieła), określono jedynie czynności do jego wykonania, które w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. W treści badanej umowy nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Trudno wskazać na weryfikowalny, samoistny wynik umowy, którego oczekiwał Zamawiający w momencie zawierania ww. umowy przez Strony. W przypadku przedmiotowej umowy nie można mówić o możliwości przeprowadzenia badania na istnienie wad fizycznych dzieła, gdyż strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Organ zaznaczył, że w myśl przepisów prawa autorskiego, utworem nie jest proces twórczy, lecz wyodrębniony rezultat, co jednoznacznie wynika z treści art. 1 ust. 1 w związku z art. 16 i art. 17 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1231 ze zm.) i czego w żaden sposób nie można odnieść do badanego przypadku. II. Po rozpoznaniu skargi U. W.-M. w O., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z 17 marca 2022 r. sygn. akt VI SA/Wa 3023/21, uchylił zaskarżoną decyzję (pkt 1), umorzył postępowanie administracyjne (pkt 2) i orzekł o kosztach postępowania (pkt 3). Przywołując przepisy prawa mające w sprawie zastosowanie, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o oświadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 423 ze zm.), art. 69 ust. 1, art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 627 i art. 750 Kodeksu cywilnego, jak również odwołując się do wypowiedzi przedstawicieli doktryny prawa, Sąd pierwszej instancji wskazał, że kluczowe znaczenie ma w tej sprawie ocena charakteru spornej umowy. Dokonując jej analizy wskazał, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości. Definiując umowę o dzieło Sąd zwrócił uwagę, że elementami przedmiotowo istotnymi jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Odwołując się z kolei do art. 750 k.c. podniesiono, że istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. W uzasadnieniu powołano także wyrok Sądu Najwyższego z 4 lipca 2013 r. sygn. akt II UK 402/12, zawierający szerokie rozważania na temat umowy o dzieło i umowy zlecenia, ze szczególnym wskazaniem różnic obu typów umów. Sąd nie podzielił poglądu Prezesa NFZ, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło. Zdaniem Sądu, recenzja to tekst sprawozdawczo-krytyczny albowiem omawia i ocenia utwór lub wydarzenie. Jest to gatunek subiektywny, ponieważ ocena utworu zależy m.in. od wiedzy recenzenta. Recenzja składa się z trzech części: informacji, analizy i oceny. Zawiera więc elementy subiektywne: oceny, sądy, porównania. Kompozycja recenzji jest dostosowana do wymogów tematycznych dzieła, określonego odbiorcy, specyfiki medium, w którym recenzja jest publikowana. Rodzajem recenzji jest recenzja naukowa. Jest to pisemna ocena utworu naukowego, której celem jest ocena naukowej zawartości tego utworu. Recenzja naukowa jest zwykle pisana przed opublikowaniem dzieła i często decyduje o tym, czy dany utwór zostanie przyjęty do rozpowszechniania. W szczególności, recenzja naukowa jest podstawowym narzędziem w czasopismach naukowych, gdzie stanowi kluczowy element systemu akceptowania i wyboru publikacji do druku. Recenzja zaliczana jest do gatunków metatekstowych - poprzedza ją wypowiedź innego nadawcy, która staje się przedmiotem opisu i krytycznej refleksji. Obydwa akty komunikacji oddziela dystans czasowy. Efektem jest tekst, który ma dwóch autorów (autor - twórca, recenzent - refleksja). Recenzent, to z założenia osoba kompetentna, która wciela się w rolę przewodnika, polemisty - stanowiącego ogniwo pośrednie między recenzowanym dziełem i jego twórcą a odbiorcami. Osoba nadawcy, jej wiedza, doświadczenie są punktem odniesienia dla obrazu opisywanej rzeczywistości. Recenzent na ogół podpisuje tekst własnym nazwiskiem (lub dającymi się rozszyfrować inicjałami, rzadziej pseudonimem) i wypowiada się w swoim imieniu. Podstawą wygłaszanych przez niego sądów jest fachowość, która wynika ze znajomości specjalistycznej terminologii, a umiejętność posługiwania się nią jest narzędziem opisu. Autor recenzji jest zawsze indywidualny i wyraża własne opinie. Celem recenzenta jest zachęcenie lub zniechęcenie do kontaktu z dziełem. W niniejszej sprawie efektem czynności wykonywanych przez uczestniczkę miała być recenzja wydawnicza zatem nie można podzielić poglądu, że "czynności ujęte w analizowanej umowie były częścią procesu edukacyjnego i są typowe dla usług dydaktycznych i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem". Czynności uczestniczki nie miały charakteru powtarzalnego wymagały natomiast samodzielności i wkładu intelektualnego. Uzyskany rezultat jest zmaterializowanym efektem pracy uczestniczki, stanowiącym po sporządzeniu samodzielny byt. To właśnie osiągnięcie rezultatu w postaci recenzji stanowiło przedmiot spornej umowy, nie zaś czynności prowadzące do jego osiągnięcia. Sporządzenie recenzji było jednorazowe zatem ściśle określone w czasie, skarżący nie miał wpływu na realizację umowy, brak rezultatu nawet w wypadku starannego działania wykonawcy powodował prawo skarżącego do odstąpienia od umowy. Zainteresowana odpowiadała więc za efekt swojej pracy i za ten efekt przysługiwało jej wynagrodzenie, a nie jedynie za staranne działanie. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, nie można uznać, że określony w sprawie przedmiot umowy nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 k.c. Nie można również uznać, że tak określony przedmiot umowy, nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym. Strony spornej umowy określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot umowy, którym miała być recenzja. Sporna umowa spełnia zatem przesłanki art. 627 k.c., jej istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci recenzji wydawniczej a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia. WSA uznał zatem za zasadne zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy była umowami o oświadczenie usług, a nie umowami o dzieło w myśl art. 627 k.c. Doprowadziło to w konsekwencji do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach. III. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, kwestionując go w całości i zarzucając: I. na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 329 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.) naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie lub/i niewłaściwą wykładnię, tj. 1. art. 60 k.c. oraz art. 65 § 1 k.c. w zw. z postanowieniami spornych umów, w szczególności § 1 ust. 1) - 6) i § 3 pkt 1) - 6), § 5 ust. 7, § 6 ust. 1 i 2 w zw. art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 i § 2 i n. k.c. poprzez błędną ich wykładnię i przyjęcie, że sporne umowę (tożsame w swej treści) nie mają charakteru umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu; 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. w zw. art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 i 2 i n. k.c. oraz art. 627 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że osobiste przymioty osoby sporządzającej pisemną recenzję w postępowaniu habilitacyjnym i uczestniczącej w komisji habilitacyjnej, wykluczają zakwalifikowanie spornych umów do klasy umów umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a determinują zakwalifikowanie takiej umowy jako umowę o dzieło; 3. z najdalej posuniętej ostrożności procesowej zarzucono również naruszenie art. 60 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z postanowieniami spornej umowy w szczególności § 1 ust. 1) - 6) i § 3 pkt 1) - 6), § 5 ust. 7, § 6 ust. 1 i 2 w zw. art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i n. k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że sporne umowy nie ma charakteru umowy mieszanej, o wysokim natężeniu cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu; 4. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach, poprzez jego niezastosowanie do spornej umów, które są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i n. k.c.). 5. z najdalej posuniętej ostrożności procesowej zarzucam naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach poprzez jego niezastosowanie do spornych umów, które co najmniej są umowami mieszanymi, o wysokim natężeniu cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do której przepisy o zleceniu również w takim wypadku znajdują zastosowanie (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i n. k.c.); II. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji, podczas gdy była ona zgodna z przepisami prawa materialnego. Strona wniosła o uwzględnienie skargi kasacyjnej, uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi ewentualnie o uchylenie wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, w każdym zaś przypadku o orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego. IV. U. W.-M. w O., w piśmie procesowym z [...] maja 2022 r., mającym postać odpowiedzi na skargę kasacyjną, nadanym jednakże z przekroczeniem terminu ustawowego (7 czerwca 2022 r.) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: V. Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a tak jest właśnie w sprawie niniejszej, to Sąd rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest jej granicami. Oznacza to zatem związanie podstawami zaskarżenia wskazanymi w skardze kasacyjnej. Zgodnie zatem z art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach kasacyjnych: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W niniejszej sprawie Prezes NFZ sformułował zarzuty kasacyjne odwołujące się do obu powyższych podstaw. Tego rodzaju konstrukcja środka odwoławczego co do zasady wymaga, aby Sąd w pierwszej kolejności odniósł się do podniesionych zarzutów procesowych, a dopiero w dalszej kolejności do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Oceny prawidłowości wykładni bądź zastosowania przepisów prawa materialnego można bowiem dokonać wówczas, gdy stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób bezsporny lub nie został w sprawie skutecznie podważony. Wskazać należy, że zarzut naruszenia przepisów postępowania (nr II w skardze kasacyjnej) dotyczy naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a., przy czym w ocenie organu, doszło do jego naruszenia poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji, w sytuacji gdy była ona zgodna z przepisami prawa materialnego. Tak sformułowany zarzut, jest w całości zależny i nierozerwalnie powiązany ze skutecznością zarzutów naruszenia prawa materialnego, zwłaszcza zaś z tymi z nich, które wprost dotyczą oceny charakteru umowy, dotyczącej wykonania recenzji wydawniczej. Mając to na uwadze, w ocenie NSA wszystkie zarzuty materialne należy rozpoznać łącznie, oceniając je z perspektywy charakteru kontestowanej umowy (o dzieło czy zlecenia), gdyż to w tym tkwi istota zarówno twierdzeń Sądu pierwszej instancji jak i organu wnoszącego skargę kasacyjną. Jak już wskazano, spór w niniejszej sprawie dotyczy oceny prawidłowości zakwalifikowania wspomnianej na wstępie umowy jako umowy o dzieło, niepodlegającej "oskładkowaniu". Zdaniem WSA, Prezes NFZ błędnie ustalił, naruszając tym samym art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. oraz w konsekwencji art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach, że do umowy zawartej przez U. z uczestniczką postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, gdyż była to klasyczna umowa o świadczenie usług, nie zaś umowa o dzieło. WSA uznał, że zarówno rezultat umowy, forma i wola stron, przemawiają za traktowaniem jej jako umowy o dzieło. Innego zdania jest jednak organ, kontestujący te twierdzenia i uważający, że przedmiotem umowy było przed wszystkim świadczenie usługi (staranne działanie), a nie stworzenie unikatowego utworu intelektualnego, o nowatorskim i niepowtarzalnym charakterze. Zdaniem organu wykonano jedynie usługę starannego działania przez osobę posiadającą wysokie kwalifikacje. NSA zauważa zatem, że zagadnienie poruszane w wyroku Sądu pierwszej instancji jak i w skardze kasacyjnej było wielokrotnie, w różnych stanach faktycznych, przedmiotem jego oceny np. w wyrokach z 9 grudnia 2021 r. sygn. akt II GSK 2300/21, 11 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2233/21 i II GSK 2170/21, 25 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2686/21, 27 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2685/21, 15 marca 2022 r. sygn. akt 2683/21 i II GSK 137/22, 22 marca 2022 r. sygn. akt II GSK 202/22 i II GSK 146/22, 1 kwietnia 2022 r. sygn. akt II GSK 60/22, 6 kwietnia 2022 r. sygn. akt II GSK 298/22, 26 kwietnia 2022 r. sygn. akt II GSK 300/22 i II GSK 353/22. W tym zakresie występuje już zatem utarta linia orzecznicza, którą Sąd w niniejszym składzie podziela. Oceniając wniesioną skargę kasacyjną, NSA wskazuje przede wszystkim na kluczowe przepisy podlegające w niej ocenie, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i przede wszystkim art. 627 i art. 734 § 1 k.c., definiujące odpowiednio umowę o dzieło i umowę zlecenia. W ocenie Sądu, skarga kasacyjna nie podważyła w sposób skuteczny oceny stanu faktycznego dokonanej przez WSA, a także wykładni i zastosowania przepisów prawa, w szczególności art. 627 k.c. i art. 750 w zw. z art. 734 § 1 k.c. (wszystko w kontekście art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach). Organ kwestionuje to, że umowa o wykonanie recenzji wydawniczej stanowiła dzieło w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Opracowanie powinno zdaniem organu zostać zakwalifikowane jako zawarcie umowy, do której powinny znaleźć zastosowanie przepisy odnoszące się do umowy zlecenia - art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. Opracowanie jest jedynie rezultatem starannego działania, a nie stworzeniem unikatowego dzieła. Naczelny Sąd Administracyjny podziela jednakże stanowisko Sądu pierwszej instancji. Rozwijając je w tym miejscu należy wskazać, że sporządzenie recenzji wydawniczej odnosi się wprost i jednoznacznie do stworzenia dzieła, stanowiącego efekt skrupulatnych badań nad tekstami naukowymi. Sporządzenie takiej recenzji polega przy tym na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, niemającej charakteru pracy ciągłej (powielanej sztampowo przez kogokolwiek), ani niebędącej usługą edukacyjną, gdyż recenzja wydawnicza stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne z uwagi na podjęty temat, osobę autora i zaprezentowaną ocenę, będącą efektem doświadczenia, wiedzy i umiejętności indywidualnych. Jest to więc dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit "e" ustawy o świadczeniach. Osoba przygotowująca takie dzieło nie podlega więc ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu. Sąd zwraca uwagę, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, a więc umowy określonego rezultatu pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (tak Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 12 maja 2016 r. sygn. akt III AUa 1392/15). Wymóg oznaczenia dzieła został przewidziany przez ustawodawcę w art. 627 k.c. Przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 kwietnia 2018 r. sygn. akt III AUa 879/17). Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, w zasadzie jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, a także sprawdzalny (tak SN w wyrokach z: 27 marca 2013 r. sygn. akt I CSK 403/12, 12 sierpnia 2015 r. sygn. akt I UK 389/14). Dzieło jest więc wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w nim z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 3 października 2013 r. sygn. akt II UK 103/13, a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 września 2020 r. sygn. akt III AUa 149/20). Sąd Najwyższy zasadnie stwierdził, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło ostatecznie chodzi (por. postanowienia SN z 7 października 2020 r. sygn. akt II UK 329/19 i z 29 września 2020 r. sygn. akt II UK 257/19). Dzieło to stanowić ma zatem rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z 18 czerwca 2003 r. sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z 3 listopada 1999 r. sygn. akt IV CKN 152/00). W orzecznictwie przyjmuje się, że dziełem mogą być również rezultaty niematerialne, które mogą stanowić utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Dzieła te mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie SN z 9 października 2012 r. sygn. II UK 125/12, wyrok SN z 3 listopada 1999 r. sygn. akt IV CKN 152/00). Ponieważ przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, to jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (zob. wyrok SN z 3 listopada 2000 r. sygn. IV CKN 152/00). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (np. wyrok NSA z 18 września 2019 r. sygn. akt II GSK 2800/17). Wreszcie, odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat, a nie staranne działanie. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje więc związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r. sygn. akt III AUa 1527/14). Przeciwstawiając to umowie zlecenia (umowa o świadczenie usług) wskazać trzeba, że ta określana jest jako umowa starannego działania i wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki końcowo rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań, jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2448/14, czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r. sygn. akt III AUa 1527/14). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są więc starania zleceniobiorcy celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia. W odróżnieniu od umowy o dzieło w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (przykładem takiej umowy jest umowa z adwokatem reprezentującym klienta w danej sprawie). Zleceniobiorca wykona więc umowę zlecenia jeżeli podejmie określone działania, przy zachowaniu należytego stopnia staranności. Będzie to miało miejsce także wtedy, gdy nie osiągnie zakładanego, nawet hipotetycznie, efektu (np. adwokat nie wygra sprawy). Naczelny Sąd Administracyjny jeszcze raz więc podkreśla, że podziela stanowisko WSA, że przedmiot spornej umowy spełnia przesłanki dla zakwalifikowania określonego w niej rezultatu jako działa w rozumieniu art. 627 k.c. Istotą umowy było zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci sporządzenia recenzji wydawniczej, służącej ocenie utworu naukowego. U. zaś zobowiązany był do zapłaty określonego wynagrodzenia, bez względu na to jaką treść będzie miało dzieło. Niewątpliwie dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z treści umowy wynika, że uczestniczka postępowania zobowiązała się do wykonania ściśle określonego i oznaczonego w umowie dzieła, tj. sporządzenia recenzji wydawniczej. Nie było to jedynie zobowiązanie do starannego działania. W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy było oznaczone dzieło, a nie wykonanie starannie określonych czynności, bez względu na ich efekt końcowy. Tym samym prawidłowe jest stanowisko WSA, że sporządzenie owej recenzji jest rezultatem umowy i polega na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie mającej charakteru pracy ciągłej, powielanej, tożsamej i zastępowalnej przez dowolną osobę. Nie jest to też, o czym była już mowa, usługa edukacyjna, jak twierdził organ w toku postępowania. Recenzja ta ze efekt badań innego dzieła naukowego i jego oceny z punktu widzenia oryginalności, nowatorskiego charakteru czy wkładu w rozwój nauki. Stanowi opracowanie o wysokim poziomie samodzielności i wkładu intelektualnego przez osobę dysponującą określonymi umiejętnościami (por. podobnie NSA w wyrokach z 22 marca 2022 r. sygn. akt II GSK 146/22; II GSK 186/22; II GSK 190/22; II GSK 202/22; z 15 marca 2022 r. sygn. akt. II GSK 2683/21). Już więc w momencie zawierania umowy jasne było, czym ma być dzieło i jaki jest zamierzony rezultat. Dzieło powstało zatem w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych rzeczy, ale również uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, gdyż rezultat ten jest konkretny i widoczny. W wyniku wykonania spornej umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła (np. brak kompleksowej oceny poddanego weryfikacji dzieła naukowego, może stanowić zarzut niekompletności wykonania dzieła). Słusznie wskazuje również WSA, że wynagrodzenie przysługiwało uczestniczce nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wykonanie konkretnej i jednorazowej pracy, tj. wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu w postaci sporządzenia recenzji w postępowaniu habilitacyjnym (art. 632 § 1 k.c.). Wykonująca opinię osoba ponosiła więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła w terminie, co jest jedną z cech umowy o dzieło, w przeciwieństwie do umowy zlecenia, która takiej regulacji w zakresie ryzyka nie zawiera. Nieskuteczne są więc argumenty Prezesa NFZ, odnoszące się do sposobu wynagrodzenia za sporządzenie opinii, czy do trybu wyłonienia podmiotu do jej sporządzenia. Te elementy nie rzutują na istotę rezultatu, który jest osiągany w wyniku działania określonego w umowie. Rezultat ten, wbrew wywodom skargi kasacyjnej, został w sposób konkretny określony w umowie jako "wykonanie recenzji wydawniczej". Efekt umowy ma wszystkie cechy dzieła, zatem jest dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., a nie rezultatem osiąganym w ramach tylko i wyłącznie starannego działania. Osoba sporządzająca takie dzieło nie podlega więc ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu. Organ nie miał więc podstaw do zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy o świadczeniach. Niezasadnie skarga kasacyjna kwestionuje również naruszenie art. 65 § 2 k.c. W ocenie Sądu, wskazany przepis nie może stanowić adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku. To, że zgodnie z jego treścią w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, zważywszy że kontroli WSA podlegała zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, nie może odnieść zamierzonego rezultatu. Przepis ten jest wytyczną interpretacyjną zawartej pomiędzy stronami umowy i ma zastosowanie wówczas, gdy dochodzi do rozbieżności w rozumieniu sensu umowy przez jej strony. W tej sprawie nie ma jakiegokolwiek sporu pomiędzy skarżącym U., a uczestniczką. Mając ponadto na uwadze istotę sądowej kontroli działań administracji publicznej (badanie legalności decyzji), to kontrola ta nie może być sprawowana z pozycji oceny kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu (por. wyrok NSA z 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 87/21). Niezasadne jest także podnoszenie z "najdalej posuniętej ostrożności procesowej" faktu rzekomego nieuwzględnienia mieszanego charakteru zawartej umowy, zawierającej zdaniem organu wysokie natężenie cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy o świadczenie usług i odpowiednio przepisy o zleceniu. Jak wyjaśniono powyżej, w ocenie Sądu umowa nie ma, poprzez dokładnie sprecyzowane dzieło do wykonania, w ogóle charakteru umowy zlecenia, czy podobnej do zlecenia. Tym samym, nie może też mieć charakteru mieszanego i to nawet wówczas, gdy uwzględnić fakt, że przygotowanie dzieła, wymaga bez wątpienia starannego działania, popartego wiedzą i doświadczeniem naukowym (patrz ranga naukowa uczestniczki), gdyż samo dzieło powstaje w efekcie takiego właśnie działania. Nie może to jednak niweczyć tego, że mamy do czynienia z dziełem a nie zleceniem. W tym przypadku liczy się bowiem efekt - powstałe na końcu i odebrane przez U. dzieło. W konsekwencji, wszystkie zarzuty naruszenia prawa materialnego są niezasadne. Dodatkowo Sąd wskazuje na pomyłkę skarżącego kasacyjnie, który w zarzucie nr I.2 wskazuje jako przedmiot sporu pisemną recenzję w postępowaniu habilitacyjnym osoby uczestniczącej w komisji habilitacyjnej, w sytuacji gdy w sprawie mamy do czynienia z recenzją wydawniczą 4 artykułów do monografii. Jak już również wskazano, uchylenia zaskarżonego wyroku nie uzasadniał także zarzut naruszenie przepisów postępowania, który w całości związany jest ze skutecznością zarzutów materialnych, uznanych przez Sąd za chybione. Dodatkowo, niejako na marginesie zasadniczych rozważań należy wskazać, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a., jako przepis zawierający powody uwzględnienia skargi przez wojewódzki sąd administracyjny, jest tzw. przepisem wynikowym, który nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, ponieważ jego naruszenie zawsze musi być powiązane z uchybieniami innym przepisom prawa. Organ formułując tego rodzaju zarzut zobowiązany był więc powiązać go z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów prawa materialnego, którym miałby uchybić WSA w toku rozpatrywania sprawy w pierwszej instancji, w tym także wykazać wpływ owego naruszenia na wynik sprawy. Brak takich powiązań oznacza nieskuteczność zarzutu (por. wyroki NSA z 8 lipca 2021 r. sygn. akt III OSK 3591/21, 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2547/17, 11 września 2020 r. sygn. akt II GSK 2989/17; 20 marca 2018 r. sygn. akt II OSK 425/18; 15 lutego 2018 r. sygn. akt II FSK 297/16; 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2547/17, 19 stycznia 2012 r. sygn. akt II OSK 2077/10). Reasumując, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną, którą rozpoznał na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym, zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. z uwagi na to, że skarżący kasacyjnie organ zrzekł się przeprowadzenia rozprawy, a pozostałe strony nie wniosły o jej przeprowadzenie. Sąd nie orzekł o kosztach na rzecz U. z uwagi na to, że odpowiedź na skargę kasacyjną zawierająca taki wniosek została nadana po terminie (9 maja 2022 r. - doręczenie skargi kasacyjnej; 7 czerwca 2022 r. nadanie odpowiedzi na skargę kasacyjną).

Informacje o sprawie

Data wpływu
18 lipca 2022
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenie społeczne
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Cezary Pryca Joanna Kabat-Rembelska /przewodniczący/ Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny