Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1156/17

II GSK 1156/17 - Wyrok NSA z 2019-04-16

Wynik

Uchylono zaskarżony wyrok oraz decyzję organu II instancji

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
16 kwietnia 2019
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Stefan Kowalczyk (spr.) Protokolant Patrycja Kołtan-Kozłowska po rozpoznaniu w dniu 16 kwietnia 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 września 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 602/16 w sprawie ze skargi Z. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1) uchyla zaskarżony wyrok, 2) uchyla zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...], 3) zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz Z. K. kwotę 1792 (słownie: jeden tysiąc siedemset dziewięćdziesiąt dwa) złote tytułem kosztów postępowania sądowego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 28 września 2016 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: Sąd I instancji), oddalił skargę Z. K. (dalej: Skarżący), na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: GITD), z dnia [...] stycznia 2016r., wydanej w przedmiocie kary pieniężnej. Ze stanu sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynikało, że: W dniu [...] lipca 2015 r. w miejscowości P., na drodze krajowej nr 60/62 został zatrzymany do kontroli zespół pojazdów złożony z samochodu ciężarowego S., o numerze rejestracyjnym [...] oraz naczepy marki S., o nr rej. [...], którym kierował K. D., wykonując przewóz na rzecz Skarżącego, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Usługi Transportowe Z. K. z siedzibą w L.. Kierowca okazał do kontroli m.in. kartę kierowcy z tachografu cyfrowego. W trakcie kontroli stwierdzono następujące naruszenia: - skrócenie dziennego czasu odpoczynku - o czas powyżej 15 minut do jednej godziny- za każdą następną rozpoczętą godzinę, - nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań, w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Ustalenia kontroli przedstawione zostały przez Inspektora Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego, w protokole kontroli z dnia [....] lipca 2015 r. oraz w załączonej do protokołu dokumentacji fotograficznej. Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, powołując się m.in. na art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. D.U. 2013 poz. 1414 ze zm., dalej: u.t.d.), decyzją z dnia [...] grudnia 2015 r., nałożył na Skarżącego karę pieniężną w wysokości 5.700 złotych. W wyniku rozpatrzenia odwołania Skarżącego, GITD działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego ( t.j. 2016 poz. 23 ze zm, ,dalej: k.p.a.), decyzją z dnia [...] stycznia 2016 r., utrzymał w mocy w/w decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji, analizując ustalenia dotyczące naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, pozwalał na ustalenie, że kierowca nie rejestrował za pomocą urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy, prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, między godziną 09:55 a godziną 12:02 w dniu 12 lipca 2015 r. W konsekwencji, organ odwoławczy stwierdził, że zasadne było nałożenie na Skarżącego kary pieniężnej w wysokości 5.000 złotych, za stwierdzone naruszenia, o którym mowa w lp. 6.2.1 załącznika nr 3 u.t.d. Analiza zapisów protokołu kontroli, protokołu przesłuchania w charakterze świadka kierowcy K. D. oraz danych cyfrowych z karty tego kierowcy i z urządzenia rejestrującego, po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia - wykazała, że kierowca o godz. 20:43 dnia 14 czerwca 2015 r. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym, kierowca odebrał najdłuższy okres odpoczynku trwający jedynie 5 godzin i 44 minuty, tj. od godz. 14:59 dnia 15 czerwca 2015 r. do godz. 20:43 dnia 15 czerwca 2015 r. W konsekwencji, zdaniem organu odwoławczego, oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 3 godziny i 16 minut z wymaganego 9-godzinnego dziennego czasu odpoczynku. Tym samym uznał, że zasadne było nałożenie na Skarżącego kary pieniężnej w wysokości 300 złotych za stwierdzone w toku kontroli naruszenia określone lp. 5.3 załącznika nr 3 u.t.d. Ustosunkowując się do zarzutu Skarżącego dotyczącego zbyt wysokiej kary, organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 92a ust. 6 u.t.d., wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1 tego przepisu, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do tej ustawy, a organ nie może tych kar w żaden sposób miarkować i jest związany ich wysokością. GITD nie znalazł również podstaw do zastosowania zarówno przepisu art. 92b ust. 1 u.t.d., jak i przepisów art. 92a ust. 1 w zw. z art. 92 ust. 1 u.t.d. oraz art. 92c tej ustawy, bowiem Skarżący nie wykazał, aby organizacja pracy i wykonywanie przewozów drogowych odbywały się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy kierowcy. Jako profesjonalny podmiot, winien mieć nadzór i kontrolę nad sposobem wykonywania pracy przez zatrudnionych pracowników, a także nad pojazdami będącymi własnością przedsiębiorstwa. Sporny przejazd wykonywany był w imieniu i na rzecz Skarżącego, tak więc w tym zakresie nie wykazał się należytą starannością w organizacji pracy, gdy tymczasem dzięki właściwej organizacji, nie dochodziłoby do sytuacji, gdy pojazdy przedsiębiorcy są prowadzone z naruszeniem przepisów o czasie pracy kierowców, oraz przepisów o stosowaniu cyfrowych urządzeń rejestrujących. Przedsiębiorca transportowy odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca, ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa. Powyższe oznacza, iż przedsiębiorca powinien organizować pracę kierowcy w taki sposób, aby zadania przewozowe powierzone kierowcy nie kolidowały jednocześnie z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi normami czasu pracy kierowców. Powyższe powinno więc uwzględniać długość tras koniecznych do pokonania przez kierowcę, jak również czynności przewidziane w trakcie załadunku i rozładunku pojazdu. Natomiast sam fakt przeprowadzania szkoleń nie może zwolnić przedsiębiorcy od odpowiedzialności. GITD przyjął, iż przedsiębiorca ma wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń. Wpływ ten polega nie tylko na prowadzonych szkoleniach, czy odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów, itp., ale przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Stwierdził, analizując materiał dowodowy, że Skarżąca nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć, a także, na które nie miała wpływu. Natomiast podnoszenie przez Skarżącego, że naruszenia zostały dokonane przez kierowcę, bez jego wiedzy, nie zwalnia Skarżącego od odpowiedzialności. Zdaniem GITD, Skarżący nie wskazał również okoliczności określonych w art. 92c, których nie mógł przewidzieć, a także, na które nie miał wpływu. W tej sytuacji, organ odwoławczy uznał, że brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. ze względu na fakt, iż do stwierdzonych w toku kontroli naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie powinien dopuścić do ich zaistnienia. Po rozpoznaniu skargi, Sąd Instancji uznał, że skarga Skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zarówno zaskarżona decyzja GITD, jak i poprzedzająca ją decyzja Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2015 r. - nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć jakikolwiek istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu I instancji, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, nie dopuściły się naruszenia zarówno przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności przepisów art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 1 i § 3 k.p.a., jak również przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności regulacji prawa europejskiego zawartych w art.7, art. 8, art. 12 i art. 15 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z dnia 11 kwietnia 2006) w zw. z lp. 2 rozdz. II załącznika IB do rozporządzenia nr 3821/85 oraz art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (tj. Dz. U. UE L 2014 60.1 ze zm.). Uznał jednocześnie, że organy obu instancji prawidłowo zastosowały przepisy prawa krajowego, w tym w szczególności art. 4 pkt 22, art. 92a ust. 1-6, art. 92b i art. 92c u.t.d. w zw. z lp. 5.3.1 i lp. 6.2.1 załącznika nr 3 u.t.d. Wskazał, iż z ustaleń kontroli wynika, że kierowca nie rejestrował za pomocą urządzenia rejestrującego, na karcie kierowcy prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Kierowca nie stosował się więc do art. 15 rozporządzenia nr 3821/85, nie rejestrując czasu pracy, ingerując w sposób niedozwolony, w urządzenie. Zauważył że, pracodawca oraz kierowcy są zobowiązani do zapewnienia poprawności działania i odpowiedniego stosowania urządzeń rejestrujących ( art. 13 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85. Powyższe rozporządzenie (art. 15 ust. 8) zabrania i fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z urządzenia rejestrującego. Dotyczy to również jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. Podkreślił przy tym, iż przepisy powyższe wskazują, iż to przedsiębiorca ponosi pełną odpowiedzialność za przestrzeganie ustawy o transporcie drogowym, w tym za działania kierowcy. Uznał, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, iż organy Inspekcji Transportu Drogowego zasadnie przyjęły, że zachodzi podstawa do nałożenie na Skarżącego kary pieniężnej w wysokości 5.000 złotych za naruszenie, o którym mowa w lp. 6.2.1 załącznika nr 3 u.t.d. Dokonując z kolei oceny ustaleń dotyczących stwierdzonego w toku kontroli drogowej naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku, to jest naruszenia z lp. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d, uznał, iż w świetle analizy zapisów protokołu kontroli, protokołu przesłuchania w charakterze świadka kierowcy K. D. oraz danych cyfrowych z karty tego kierowcy i z urządzenia rejestrującego, po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia, że kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 3 godziny i 16 minut, z wymaganego 9 -godzinnego dziennego czasu odpoczynku, a więc zasadne było nałożenie na Skarżącego kary pieniężnej w wysokości 300 zł., za stwierdzone w toku kontroli naruszenia. Podkreślił przy tym, iż rolą przedsiębiorcy przewozowego jest właściwy dobór osób i firm współpracujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń ustawy o transporcie drogowym. Przedsiębiorca, jako profesjonalny podmiot, powinien brać tą okoliczność pod uwagę przy planowaniu pracy kierowców. Nie ulega wątpliwości, iż przedsiębiorca korzysta z pełnej swobody w wyborze osób, które na jego rzecz wykonują przewozy oraz z takiej formy ich zatrudnienia, która umożliwi mu zabezpieczenie swoich interesów i należyte wykonanie ciążących na pracownikach obowiązków i choć ponosi on, w płaszczyźnie prawa administracyjnego wyłączną odpowiedzialność za skutki wadliwego wykonywania przez kierowcę swych obowiązków, to obowiązujące prawo przewiduje możliwość wystąpienia przeciwko takiemu kierowcy, ze stosownym powództwem o odszkodowanie, z tytułu wyrządzonej przez niego szkody, w związku i nienależytym wykonywaniem obowiązków Dla zwolnienia się od odpowiedzialności przedsiębiorcy, nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywne udowodnienie podjęcia wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Przedsiębiorca, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności powinien wykazać, że przedsięwziął wszystkie niezbędne środki zapobiegające powstaniu naruszenia prawa i jego przyczyny. Wskazał, iż przewidziane w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. przesłanki zwalniające od odpowiedzialności wyraźnie wskazują na okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takie, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Są to okoliczności o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, a więc sytuacje powstałe w warunkach niezależnych od przedsiębiorcy, np. klęski żywiołowe, katastrofy, czy też sytuacje związane z wprowadzeniem na danym obszarze stanów nadzwyczajnych. Skarżący nie może natomiast skutecznie powoływać się na treść tego przepisu, w sytuacji, gdy pracownik, działając w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Sąd I instancji podzielił stanowisko organów, iż wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przez niego kierowców polega nie tylko na przeprowadzaniu okresowych szkoleń owych kierowców, czy też na odbieraniu od nich oświadczeń o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów, lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Jego zdaniem, na przedsiębiorcy ciąży obowiązek regularnego ustalania, czy zatrudniani przez niego kierowcy przestrzegają stosownych regulacji i nie dopuszczają się w trakcie przewozów naruszeń, a więc to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych tych osób konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Profesjonalny przewoźnik - posiadając odpowiednią wiedzę specjalistyczną - winien wdrożyć wszelkie możliwe rozwiązania organizacyjne, które pozwolą na prawidłowe wykonywanie przewozów. Wskazał przy tym, że nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywne udowodnienie podjęcia wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Przedsiębiorca, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności powinien wykazać, że przedsięwziął wszystkie niezbędne środki zapobiegające powstaniu naruszenia prawa i jego przyczyny. Mając na uwadze obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów u.t.d., jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca, niemożność przewidzenia zdarzeń lub okoliczności, dla uwolnienia się od odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 92c ust. 1 u.t.d. powinna być wykazana przez przewoźnika przy uwzględnieniu kryterium odpowiednio wysokiej staranności. Skarżący natomiast takich okoliczności nie wykazał. Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 107 k.p.a., Sąd uznał, że zarzut ten jest nieuzasadniony, albowiem obie decyzje administracyjne zawierają elementy wymagane przez wskazany powyżej przepis ustawy. Jednocześnie, Sąd uznał, że decyzje powyższe zostały podpisane przez osoby legitymujące się stosownymi pełnomocnictwami, zaś w ich treści jednoznacznie wskazane jest, że osoby te działają z upoważnienia odpowiednio - Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, jeśli chodzi o decyzję wydaną w pierwszej instancji, a także - Głównego Inspektora Transportu Drogowego, jeśli chodzi o decyzję wydaną w wyniku przeprowadzenia postępowania odwoławczego. W konsekwencji powyższych ustaleń, Sąd uznał, że w analizowanej sprawie nie naruszono zasad postępowania administracyjnego, w szczególności wynikających z przepisów art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną złożył Skarżący, zaskarżając wyrok w całości, zarzucając: 1. naruszenie art. 145 § 1 pkt. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( t.j. 2016 poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.), poprzez jego niezastosowanie w sprawie, które to naruszenie polega na tym, że Sąd badając sprawę nie stwierdził nieważności zaskarżonej decyzji GITD i decyzji Wojewódzkiego Mazowieckiego Inspektora Drogowego, pomimo zachodzenia przyczyny, określonej w art. 156 § 1 pkt. 7 k.p.a., tj. faktu, że decyzje te zawierają wady w postaci braku oznaczenia organów je wydających oraz zostały podpisane przez osoby nie mające do tego upoważnienia organu wydającego, co powoduje nieważność tych decyzji z mocy prawa 2. naruszenie przepisu art. 92c ust. 1. pkt. 1 u.t.d., poprzez niezastosowanie tego przepisu w sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do brzmienia art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw do stwierdzenia nieważności w niniejszej sprawie Sąd nie stwierdził. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 p.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 p.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Oceniając skargę kasacyjną przy zastosowaniu powyższych kryteriów oceny, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że skarga kasacyjna okazała się zasadna, choć nie w odniesieniu do wszystkich zarzutów. Uzasadniony bowiem okazał się, w części, zarzut określony w punkcie 1, to jest zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt. 2 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt. 7 k.p.a. Skarżący zarzucał, że wydane decyzje posiadają wady w postaci braku oznaczenia organów je wydających, podpisy pod decyzjami są nieczytelne, a także zostały podpisane przez osoby nie mające do tego upoważnienia organu. Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku stwierdził natomiast, że decyzje administracyjne obu organów zawierają elementy wymagane przez art. 107 § 1 k.p.a. i zostały podpisane przez osoby legitymujące się stosownymi pełnomocnictwami, a w ich treści wskazane jest, że osoby te działają z upoważnienia organu. Zgodnie z art. 107 § 1 k.p.a., decyzja powinna zawierać: oznaczenie organu administracji publicznej, datę wydania, oznaczenie strony lub stron, powołanie podstawy prawnej, rozstrzygnięcie, uzasadnienie faktyczne i prawne, pouczenie, czy i w jakim trybie służy od niej odwołanie, podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji lub, jeżeli decyzja wydana została w formie dokumentu elektronicznego, powinna być opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu. Decyzja, w stosunku do której może być wniesione powództwo do sądu powszechnego lub skarga do sądu administracyjnego, powinna zawierać ponadto pouczenie o dopuszczalności wniesienia powództwa lub skargi. Zarzut Skarżącego jakoby w decyzjach organów obu instancji brak było oznaczenia organu administracji które wydał decyzję, nie jest zasadny. Analiza wydanych decyzji wskazuje, iż organ w obu decyzjach został wyraźnie oznaczony. W decyzji organu I instancji, wskazano bowiem, iż organem wydającym decyzję jest Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Transportu Drogowego. W decyzji organu II instancji oznaczono natomiast organ, jako Główny Inspektor Transportu Drogowego. Z całości dokumentów danego aktu administracyjnego wyraźnie wynika, również, zarówno siedziba i adres organów wydających decyzję. Z tego też względu nie może być wątpliwości, co do tożsamości organu wydającego decyzję. Podkreślić należy, że podpis zamieszczony pod decyzją jest jednym z jej konstytutywnych elementów, ponieważ jego złożenie gwarantuje, że decyzja pochodzi rzeczywiście od odpowiedniego i właściwego organu, jak również, że pismo jest wyrazem woli organu, a nie projektem decyzji, a jego brak stanowi istotną wadę rozstrzygnięcia. Jak stanowi art. 107 § 1 k.p.a. podpis na decyzji wydanej w formie papierowej powinien składać się z imienia i nazwiska oraz podania stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji, a nadto, musi być własnoręczny (nie tzw. faksymile podpisu, czyli odcisk pieczęci z kopią wzoru podpisu). Ponadto podpis powinien być językowym znakiem graficznym, musi być złożony w sposób zapewniający należyty stopień utrwalenia oraz powinien zostać umiejscowiony bezpośrednio pod podpisywaną decyzją. Podpis pod decyzją może być nieczytelny (w formie zwykle używanej przez osobę składającą podpis), jeżeli jest on uzupełniony imienną pieczątką składającego podpis, z podaniem imienia, nazwiska i stanowiska służbowego osoby składającej podpis. Identyfikacja osoby podpisującej decyzję jest możliwa także dzięki wskazaniu w nagłówku decyzji danych identyfikujących osobę podpisaną pod decyzją. W świetle powyższych uwag, należy uznać, iż brak jest podstaw do twierdzenia, że na podstawie złożonego pod decyzjami organów obu instancji podpisu, nie można zidentyfikować osoby podpisującej decyzję. Zauważyć bowiem należy, decyzje te zawierają nie tylko podpis osoby ale również opatrzone są jej pieczątkę imienną. Zarówno więc na podstawie złożonego podpisu jak również z pieczątki można odczytać personalia osoby tę decyzję podpisującą, oraz stanowisko służbowe tej osoby. Podkreślić należy przy tym, że Skarżący dołączył do akt sprawy sądowej odpis decyzji którą otrzymał od organu. Z jej treści wynika również w sposób wyraźny kto podpisał wydaną przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego, (A. B.), co można również ustalić na podstawie zamieszczonej pod tekstem decyzji, pieczątki służbowej. Nie zasadny jest również zarzut, co do braku upoważnienia dla osoby podpisującej decyzję GITD. W aktach sprawy, znajduje się bowiem upoważnienie dla A. B., do wydawania decyzji w imieniu GITD. Zasadny natomiast okazał się zarzut braku umocowania osoby podpisującej decyzję organu I instancji. W aktach brak jest bowiem takiego upoważnienia. Tym sam nie jest możliwe stwierdzenie, czy osoba ta posiadała upoważnienie do wydania decyzji, a tym samym czy była upoważniona do jej podpisania. Z tego też względu przy ponownym rozpoznaniu sprawy, organ ten będzie zobowiązany do ustalenia, czy osoba podpisująca decyzję organu I instancji, była umocowana do jej wydania. Odnosząc się natomiast do zarzutu określonego w punkcie 2, to jest naruszenia 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., poprzez jego nie zastosowanie, zarzut ten należało uznać za nie uzasadniony. Określone w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. przesłanki zwalniające Skarżącego od odpowiedzialności są przesłankami obiektywnymi, o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, których Skarżący nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Mogą to być np. klęski żywiołowe, katastrofy. Natomiast powoływanie się na samowolne dokonanie przez pracownika ingerencji w rządzenie rejestrujące, nie może być okolicznością zwalniającą Skarżącego od odpowiedzialności. Skarżący bowiem winien mieć kontrolę i wpływ na pracę kierowców, poprzez ich szkolenie, jak też ich dobór w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń. Ma też obowiązek ustalania, czy kierowcy przestrzegają obowiązujące regulacje i zapobiegania im. Skarżący winien więc udowodnić, że podjął wszystkie niezbędne środki, w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa, przy uwzględnieniu kryterium odpowiednio wysokiej staranności, czego nie uczynił. Dodać należy, iż w skardze kasacyjnej Skarżący wskazał, że kierowca wyjechał w trasę w niedzielę zabierając samochód z miejsca zamieszkania Skarżącego, podczas jego nieobecności, co jednoznacznie wskazuje na brak należytej kontroli działań jego kierowców. Wobec uznania skargi kasacyjnej za uzasadnioną, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i uznając sprawę za dostatecznie wyjaśnioną uchylił zaskarżoną decyzję, zgodnie z art. 188 p.p.s.a., o kosztach orzekając stosownie do art. 200 p.p.s.a., art. 203 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) zasądzając na rzecz Skarżącego od GITD zwrot kosztów postępowania sądowego w kwocie 1792 zł.

Informacje o sprawie

Data wpływu
29 marca 2017
Symbol z opisem
6037 Transport drogowy i przewozy
Hasła tematyczne
Transport
Skarżony organ
Inspektor Transportu Drogowego
Sędziowie
Andrzej Kuba Cezary Pryca /przewodniczący/ Stefan Kowalczyk /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny