Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

I SA/Gd 704/20

Wyrok WSA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I SA/Gd 704/20 – podatek dochodowy od osób fizycznych

Wynik

Oddalono skargę

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Data orzeczenia
19 stycznia 2021
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Alicja Stępień, Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Gorzeń, Sędzia NSA Sławomir Kozik (spr.), , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 19 stycznia 2021 r. sprawy ze skargi M. M. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia 1 czerwca 2020 r., nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych za 2013 r. oddala skargę.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Zaskarżoną decyzją z dnia [...] 2020 r. nr [...] Dyrektor Izby Administracji Skarbowej działając na podstawie art. 233 § 1 pkt 1 w zw. z art. 220 § 2, art. 23 § 2 pkt 2, art. 193 § 1, 2, 3, 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2019 r. poz. 900 ze zm.) dalej Ordynacja podatkowa, w zw. z art. 9 ust. 1 i 2, art. 9a ust. 2, art. 10 ust. 1 pkt 3, art. 14 ust. 1, art. 14 ust. 2 pkt 1 lit. a, art. 22 ust. 1, art. 23 ust. 1 pkt 1 lit. b, art. 23 ust 1 pkt 43 lit. a, art. 24 ust. 2, art. 24a, art. 26 ust. 1 pkt 2 lit. a, art. 27b ust. 1 pkt 1 lit. a oraz ust. 2, art. 30c ust. 1, art. 45 ust. 6 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. 2012 r. poz. 361 ze zm.) dalej u.p.d.o.f., po rozpatrzenia odwołania M.M. od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego nr [...] z dnia [...] 2019 r., określającej zobowiązanie w podatku dochodowym od osób fizycznych z działalności gospodarczej za 2013 r. w kwocie 162.854,00 zł, utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane w następującym stanie faktycznym sprawy: Naczelnik Urzędu Skarbowego (dalej Naczelnik, organ pierwszej instancji) przeprowadził u M.M. (dalej strona, skarżący) kontrolę podatkową w zakresie prawidłowości rozliczenia z budżetem z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych za rok 2013. W trakcie kontroli stwierdzono, że skarżący zaliczył do kosztów uzyskania przychodu za 2013 rok faktury dokumentujące nabycie usług budowlanych od "A" J.C., które nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. W związku z powyższym Naczelnik postanowieniem z dnia 29 września 2017 r. wszczął wobec podatnika postępowanie podatkowe w sprawie rozliczenia podatku dochodowego od osób fizycznych za 2013 rok. Decyzją z dnia [...] 2019 r. Naczelnik określił M.M. zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2013 rok w kwocie 162.854 zł. Po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez stronę Dyrektor Izby Administracji Skarbowej (dalej Dyrektor, organ odwoławczy) decyzją z dnia [...] 2020 r. utrzymał w mocy decyzję Naczelnika. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie organ odwoławczy wskazał, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż J.C. zatrudniał jednego pracownika, który nie zajmował się usługami budowlanymi. Zdaniem organu J.C. nie posiadał żadnych maszyn i urządzeń do wykonywania robót budowlanych, nie zatrudniał żadnych osób wykonujących prace budowlane, nie przedłożył żadnych dowodów zakupu materiałów i usług budowlanych, nie wskazał żadnych osób i firm, które wykonywałyby prace budowlane jako podwykonawcy. Także przesłuchiwani w sprawie pracownicy podatnika nie znali pracowników J.C., bądź też oświadczali, że wiedzę o pracownikach tej osoby posiadali od swojego pracodawcy. Podobnie sam podatnik nie potrafił wskazać konkretnych danych pracowników, którzy mieli być zatrudniani przez jego podwykonawcę. Zdaniem Dyrektora, zebrany materiał dowody nie pozwala także przyjąć, że J.C. wykonywał roboty poprzez osoby pracujące nielegalnie "na czarno". Dowodów takich nie przedstawił sam podatnik jak również nie potwierdziły tego informacje uzyskane od Powiatowego Urzędu Pracy, czy Wojewody. Dyrektor podkreślił również, że udziału J.C., jako podwykonawcy podatnika, nie potwierdzili kontrahenci skarżącego, na rzecz których wykonywał roboty budowlane. Dodatkowo organ odwoławczy, analizując treść umów zawieranych przez M.M. na wykonanie prac budowlanych zwrócił uwagę, że w niektórych z nich zawarto wyraźny zakaz zatrudniania podwykonawców, za ich zatrudnianie przewidywano obowiązek zapłaty kary umownej bądź też możliwość zatrudnienia podwykonawców uzależniona była od udzielenia zgody przez zleceniodawcę. Organ zwrócił także uwagę, że sam skarżący, w złożonych zeznaniach albo nie umiał określić czy usługi udokumentowane fakturami wystawionymi przez J.C. były realizowane bezpośrednio przez jego pracowników czy jego podwykonawców albo zeznawał, że usługi wykonywali nieznani mu podwykonawcy zatrudniani przez tę osobę. Podatnik wielokrotnie nie potrafił jednoznacznie określić szczegółów usług, które wykonać miał J.C., w tym rodzaju wykonanych prac, pochodzenia materiałów niezbędnych do wykonania usług, czy umowy zawierane były w formie pisemnej oraz jakie były formy uregulowania należności. W ocenie organu odwoławczego istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy były ustalenia poczynione w toku postępowania prowadzonego wobec J.C., w przedmiocie określenia zobowiązania w podatku od towarów i usług. J.C. nie przedłożył bowiem żadnych rejestrów stanowiących podstawę sporządzenia deklaracji VAT-7, jak również nie przedstawił ewidencji dla podatku od towarów i usług oraz faktur VAT stanowiących podstawę do odliczenia podatku naliczonego. Nie wskazał także danych kontrahentów, od których mógł dokonywać nabyć związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Zdaniem Dyrektora, ustalenia poczynione w sprawie uzasadniają stwierdzenie, że J.C. nie mógł wykonać własnymi siłami usług budowlanych we wskazanym w spornych fakturach zakresie, albowiem nie dysponował żadnymi zasobami osobowymi, czy technicznymi umożliwiającymi wykonanie usług budowlanych. Jednocześnie zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala przyjąć by usługi zlecone przez M.M., J.C. wykonał przy wykorzystaniu podwykonawców. Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że w toku prowadzonego postępowania podatkowego, zarówno przed organem pierwszej instancji jaki przed organem odwoławczym, wielokrotnie wzywano J.C. do stawiennictwa celem przesłuchania w charakterze świadka, jak również w celu złożenia dokumentacji potwierdzającej wykonanie usług na rzecz skarżącego. Jednak J.C. nie stawił się na wezwania organów. Zdaniem organu odwoławczego całokształt okoliczności sprawy dowodzi, że J.C. był wyłącznie wystawcą "pustych" faktur, służących do nieuprawnionego obniżenia zobowiązania podatkowego. Ustalenia dokonane przez organy dowodzą, że transakcje wymienione na spornych fakturach VAT wystawionych przez J.C., nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Natomiast sam fakt posiadania przez M.M. umów, faktur, dowodów KP oraz to, że roboty budowlane zostały faktycznie wykonane nie przesądza o tym, że wykonał je J.C.. Tym samym posiadanie tych dokumentów nie przesądza o prawie do zaliczenia spornych faktur do kosztów prowadzonej działalności gospodarczej. Dyrektor szczegółowo przeanalizował pozostałe nieprawidłowości dotyczących zawyżenia kosztów uzyskania przychodów z tytułu wydatków na naprawę samochodu marki Mercedes Vito, przystosowanie części mieszkania na potrzeby działalności gospodarczej, zakup paliwa do agregatu prądotwórczego, a także wydatków na zakup artykułów bhp. Organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji odniósł się również do podnoszonych w odwołaniu zarzutów naruszenia przepisów Ordynacji podatkowej w zakresie gromadzenia i oceny materiału dowodowego, uznając je za nieuzasadnione. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku M.M. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji Dyrektora oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucił naruszenie: 1. brak zakwestionowania bezzasadnego wszczęcia wobec M.M. postępowania karnego skarbowego przez Naczelnika Urzędu Skarbowego w dniu [...] 2019 r. będącego wyłącznie instrumentalnym wykorzystaniem art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej, wyłącznie w celu zawieszenia terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2013 r.; 2. rażące naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na ustalenia zawarte ww. decyzji tj. art. 121 § 1, art. 122, art. 123 § 1, art. 180, art. 181, art. 187 § 1, art. 191 Ordynacji podatkowej, poprzez błędną analizę zgromadzonego materiału dowodowego w postępowaniu oraz poprzez niepełne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy; 3. rażącą obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji tj. art. 120, art. 121 § 1, art. 122, art. 123 § 1, art. 187 § 1, art. 188, art. 191, art. 192 Ordynacji podatkowej, w szczególności, bezzasadne pominięcie wniosków dowodowych podatnika i nie zapewnienie mu czynnego udziału w postępowaniu oraz naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów, wyciągnięcie wniosków sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego oraz całkowicie dowolnych, nie mających oparcia w przeprowadzonych dowodach; 4. naruszenie art. 125 Ordynacji podatkowej poprzez przewlekłe prowadzenie kontroli i postępowania, które zajęło wyspecjalizowanym jednostkom cztery lata i przyniosło głównie ustalenia dotyczące kontrahenta J.C., a nie przeprowadzonych przez Skarżącego konkretnych transakcji; 5. rażące naruszenie art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej, poprzez przerzucenie przez organ podatkowy na podatnika obowiązku weryfikacji kontrahenta podczas gdy podatnik nie ma możliwości takich jak organ podatkowy, dysponujący możliwościami prawnymi i organizacyjnymi; 6. naruszenie art. 22 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1829 ze zm.) poprzez wysunięcie wobec podatnika zarzutu, iż dokonywał płatności za usługi budowlane gotówką podczas gdy wpłaty te w 2013 r. nie przekraczały limitu 15 tys. euro; 7. naruszenie przepisów prawa materialnego przez jego niewłaściwą wykładnię i w rezultacie niewłaściwe zastosowanie art. 5a pkt 19a ppkt f) u.p.d.o.f., tj. uznanie samochodu marki Mercedes Vito za samochód osobowy, a tym samym wyłączenie z kosztów uzyskania przychodów kwoty 3.184.55 zł, z tytułu naprawy tego samochodu, pomimo że ta marka samochodu oznacza, iż jest to pojazd dostawczy o ładowności zawsze powyżej 500 kg a więc nie spełnia definicji samochodu osobowego wg stanu prawnego z roku 2013; 8. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez nie uznanie za koszty uzyskania przychodów wydatków na przystosowanie części mieszkania na potrzeby działalności gospodarczej, na zakup paliwa do agregatu prądotwórczego oraz wydatków na zakup artykułów bhp; Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, zważył co następuje: W ocenie Sądu skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa, a podniesione w niej zarzuty są chybione. W skardze zostały podniesione zarówno zarzuty naruszenia przez organy podatkowe prawa materialnego jak i przepisów postępowania. W takim przypadku w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego. W przedmiotowej sprawie najdalej idącym zarzutem był jednak zarzut naruszenia art. 70 § 1 i § 6 pkt Ordynacji podatkowej. W pierwszej kolejności należało zatem odnieść się do kwestii w nim ujętej, ponieważ uznanie, że w sprawie doszło do przedawnienia zobowiązania podatkowego za analizowany okres rozliczeniowy czyniłoby rozważanie pozostałych zarzutów bezprzedmiotowym. Zgodnie z art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej, zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Mając na uwadze termin płatności spornego zobowiązania podatkowego, Sąd stwierdza, że zasadniczy termin przedawnienia upływał 31 grudnia 2019 r. Zgodnie jednak z art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej, bieg terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu, z dniem wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe, jeżeli podejrzenie popełnienia przestępstwa lub wykroczenia wiąże się z niewykonaniem tego zobowiązania. W ocenie Sądu bezskuteczna jest argumentacja skargi zmierzająca do wykazania, że wszczęcie postępowania karno-skarbowego miało pozorny charakter. Jak wskazano w uchwale NSA z 18 czerwca 2018 r., I FPS 1/18 (wszystkie przywoływane orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej bazie orzeczeń NSA na stronie: orzeczenia.nsa.gov.pl) w orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej nie daje podstaw prawnych do weryfikacji zasadności i momentu wszczęcia postępowania dotyczącego podejrzenia popełnienia przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego. Zgodnie z tym przepisem oceniane są jedynie skutki prawnopodatkowe czynności podjętych w takim postępowaniu. Niezależnie od powyższego Sąd zauważa, że w wyrokach NSA z 30 lipca 2020 r., I FSK 42/20 i I FSK 128/20 został sformułowany pogląd, że sąd administracyjny może kontrolować, czy nie doszło do instrumentalnego wykorzystywania 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej ze względu na wszystkie okoliczności sprawy podatkowej, a w szczególności w sytuacji, gdy wykorzystanie tego przepisu związane jest z naruszeniem zasady zaufania do organów podatkowych ( art. 121 Ordynacji podatkowej) czy wywodzonej z prawa unijnego oraz art. 2 Konstytucji RP zasady uzasadnionych oczekiwań. Kwestia oceny przez sąd administracyjny zasadności wszczęcia postępowania karno-skarbowego jest w ostatnim czasie interpretowana przez sądy administracyjne dość rozbieżnie. Z jednej strony pojawiają się wyroki wskazujące, że postępowanie karno-skarbowe nie może być wszczynane jedynie w celu przedłużenia terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego i jednocześnie oceniające działania organu karno-skarbowego (por. np. wyroki WSA we Wrocławiu z 22 lipca 2019 r. sygn. akt I SA/Wr 365/19 i I SA/Wr 366/19, wyrok WSA w Łodzi z 19 sierpnia 2020 r. sygn. akt I SA/Łd 45/20). Z drugiej zaś te, w których przyjmuje się, że art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej nie daje podstaw prawnych do weryfikacji zasadności i momentu wszczęcia postępowania dotyczącego podejrzenia popełnienia przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, bowiem zgodnie z tym przepisem oceniane są jedynie skutki prawnopodatkowe czynności podjętych w takim postępowaniu (por. np. wyrok WSA w Warszawie z 29 lipca 2016 r. sygn. akt III SA/Wa 1858/15 oraz wyrok NSA z 24 listopada 2016 r. sygn. akt I FSK 759/15, wyrok NSA z 25 lutego 2020 r. sygn. akt II FSK 673/18, wyrok WSA w Gliwicach z 27 lipca 2020 r. sygn. akt I SA/Gl 17/20, wyrok WSA w Gorzowie Wlkp. z 30 lipca 2020 r. sygn. akt I SA/Go 103/20). W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, sąd administracyjny nie może sam dociekać i wiążąco oceniać okoliczności wszczęcia i przebiegu postępowania karnego-skarbowego. Co więcej Sąd, na gruncie art. 120 Ordynacji podatkowej w związku z art. 133 § 3 ustawy z dnia 10 września 1999 r. (Dz. U. 2020 poz. 19 ze zm.) dalej k.k.s., nie może skutecznie żądać od organu podatkowego, aby tego rodzaju wiedza pojawiła się w uzasadnieniu decyzji podatkowej. Informacja posiadana przez organ podatkowy i przekazywana podatnikowi w zawiadomieniu wydanym na podstawie art. 70c Ordynacji podatkowej oraz w uzasadnieniu decyzji podatkowej nie powinna być szersza niż informacja, którą legalnie pozyskuje organ podatkowy od organu prowadzącego postępowanie karne skarbowe. W tym miejscu warto przypomnieć fragment uzasadnienia z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 17 lipca 2012 r., P 30/11: "Dobro postępowania przygotowawczego wymaga zachowania pewnych działań organów prowadzących to postępowanie w tajemnicy aż do momentu, gdy sprawcy zostanie przedstawiony zarzut popełnienia przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego. Ewentualne wprowadzenie obowiązku powiadomienia podatnika na tym etapie o wszczęciu postępowania karnego lub postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe byłoby sprzeczne z przepisami k.p.k. i k.k.s. dotyczącymi postępowania przygotowawczego i stanowiłoby ingerencję w bieg tegoż postępowania, mogącą doprowadzić do utrudnienia osiągnięcia jego celów". Zarzuty skargi sprowadzają się zaś do tego, że organ podatkowy powinien był zignorować informację o wszczęciu postępowania karno-skarbowego w okresie 2 miesięcy przed upływem terminu przedawnienia. Aby zadośćuczynić oczekiwaniom Strony organ podatkowy powinien więc dokonać własnej oceny zasadności wszczęcia postępowania karno-skarbowego. Oceny takiej organ podatkowy musiałby więc dokonać wyłącznie ze względu na okoliczności sprawy podatkowej ujawnione w aktach administracyjnych, a nie ze względu na okoliczności sprawy karno-skarbowej, bo te nawet gdyby były znane organowi podatkowemu, to i tak nie mogłyby zostać opisane w uzasadnieniu decyzji podatkowej, z uwagi na dobro postępowania karno-skarbowego. Organ podatkowy musiałby, jedynie na podstawie akt podatkowych, założyć czy i w jakim kierunku rozwinie się postępowanie karno-skarbowe, czy będą podstawy do postawienia zarzutów i czy sprawa zakończy się skazaniem. Organ podatkowy nie może mieć pewności, opierając się tylko na okolicznościach ujawnionych w aktach podatkowych, że niezasadne jest odwoływanie się do faktu wszczęcia postępowania karno-skarbowego. W praktyce musiałoby odbywać się wedle dowolnego uznania organu podatkowego, co rodziłoby uzasadnione wątpliwości na gruncie prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie od organu podatkowego (por. wyrok WSA w Warszawie z 20 listopada 2020 r. sygn. akt III SA/Wa 35/20). Dokonując kontroli zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, Sąd nie doszukał się okoliczności mogących przemawiać za przyjęciem, że powołanie się przez organ podatkowy na art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej wiąże się z naruszeniem zasady działania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych. Wszczęcie postępowania karnego-skarbowego nastąpiło, gdy organ dysponował już materiałem podatkowym zebranym w toku kontroli podatkowej. Nie jest zadaniem sądu administracyjnego oceniać czy i kiedy dowody zebrane w toku postępowania podatkowego zostały przekazane do akt sprawy karno-skarbowej oraz czy data wszczęcia postępowania karno-skarbowego była dostatecznie uzasadniona. Oczekiwania podatnika, aby Sąd orzekający w niniejszej sprawie oceniał zasadność wszczęcia postępowania karnego-skarbowego oraz weryfikował jego przebieg są zbyt daleko idące i wykraczają poza kompetencje sądów administracyjnych. Z tych samych względów Sąd nie może oceniać, czy uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa nie należało podjąć wcześniej oraz czy wszczęcie postępowania karno-skarbowego nie powinno mieć miejsca wcześniej. Przechodząc do oceny zasadności zarzutów naruszenia przepisów postępowania na wstępie należy podkreślić, że uchylenie przez sąd administracyjny decyzji z powodu naruszenia przepisów postępowania, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.) dalej p.p.s.a., może nastąpić jedynie wtedy, jeżeli to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. A zatem nie każde naruszenie przepisów postępowania powoduje konieczność wyeliminowania decyzji z obrotu prawnego. Tylko takie naruszenie przepisów, które mogło spowodować, że wynik sprawy mógłby być inny, gdyby do tego naruszenia nie doszło, powoduje konieczność uchylenia decyzji przez sąd (por. uchwała NSA z dnia 25 kwietnia 2005 r. sygn. akt FPS 6/04). Podstawowy zarzut formułowany przez stronę skarżącą oparty został na stwierdzeniu, że organ podatkowy w prowadzanym postępowaniu uchybił obowiązkowi wszechstronnego wyjaśnieniu stanu faktycznego. Uchybienia tego, co wynika z wielokrotnego podkreślenia strony w treści zarzutów, strona skarżąca upatruje w głównej mierze w zaniechaniu przeprowadzenia dowodu z zeznań J.C. oraz pominięcie wniosków dowodowych strony. Nieprzeprowadzenie tych dowodów, a zwłaszcza dowodu z zeznań J.C., prowadzi zdaniem strony do niewyjaśniania istotnych wątpliwości i nie pozwalało przyjąć, że osoba ta nie wykonała na rzecz M.M. prac budowlanych, które przez stronę zostały zaliczone w ciężar kosztów uzyskania przychodu. Zdaniem strony organ w sposób wybiórczy dokonał również oceny materiału dowodowego, naruszając zasadę swobodnej oceny dowodów, a przy tym ograniczył prawo strony do czynnego udziału w postępowaniu. Stosownie do treści art. 122 Ordynacji podatkowej, w toku postępowania organy podatkowe podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym. Powołany wyżej przepis wyraża zasadę prawdy obiektywnej, będącej bez wątpienia naczelną zasadą postępowania podatkowego. Zasada ta znajduje rozwinięcie w art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej, nakazującej organowi podatkowemu zebranie i w sposób wyczerpujący rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Materiał dowodowy jest zupełny, jeśli zebrano i rozpatrzono wszystkie dowody, a udowodniony stan faktyczny stanowi pełną, spójną i logiczną całość. Organy podatkowe, gromadząc i oceniając dowody w sprawie, przeprowadzić muszą określone rozumowanie oraz wyciągnąć swobodne wnioski dotyczące stanu faktycznego sprawy. Pozwala na to zasada swobodnej oceny dowodów przewidziana w art. 191 Ordynacji podatkowej. Organ dokonując ustaleń faktycznych na podstawie gromadzonych w toku postępowania informacji wyrabia sobie pogląd na stan faktyczny sprawy i może w związku z tym, wyciągać swobodnie wnioski i swobodnie decydować, jakie normy zastosuje, uwzględniając przyjęte przez siebie ustalenia faktyczne. W ten sposób swobodna ocena dowodów staje się sposobem osiągnięcia prawdy materialnej (vide: A. Hanusz Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia podatkowego, Zakamycze 2004). Zdaniem Sądu zebrany przez organy podatkowe materiał dowodowy spełnia powyższe wymogi. Nie budzi wątpliwości Sądu, że dążąc do ustalenia rzeczywistego przebiegu operacji gospodarczych, które dla podatnika stały się podstawą do obniżenia kosztów uzyskania przychodu, organy gromadziły dowody, które pozwoliły na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego będącego podstawą wydania decyzji podatkowych. Zauważyć należy, że prowadzone postępowania podatkowe miało charakter wielowątkowy. Organy oparły swoje ustalenia nie tylko na zeznaniach strony i przedłożonych przez nią dokumentach, ale przesłuchały licznych świadków. Pozyskiwały także informacje od organów administracji publicznej celem ustalenia możliwości zatrudniania pracowników przez J.C.. Analizowano również treść umów zawieranych przez podatnika z jego kontrahentami oraz poszukiwano informacji o podmiotach, które mogły być podwykonawcami J.C.. Organy podejmowały także działania mające na celu ustalenie, czy istniały podmioty, od których J.C. mógł nabywać towary niezbędne do wykonywania spornych usług budowlanych. W kontekście powyższego Sąd nie dostrzega, aby organy podatkowe uchybiły obowiązkowi zupełnego zebrania materiału dowodowego niezbędnego do wydania władczego rozstrzygnięcia. Z tych samych powodów, chybiony pozostaje także zarzut przewlekłego prowadzenia postępowania. Zdaniem Sądu, akcentowana przez stronę okoliczność nieuwzględnienia złożonych przez nią zeznań, nie może być postrzegana jako pominięcie tego dowodu przy wydawaniu decyzji przez organy podatkowe obu instancji. Na gruncie przepisu art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej, a zatem przepisu, którego naruszenie zarzuca strona skarżąca należy odróżnić sytuację, w której organ zaniecha w ogóle przeprowadzenia oceny dowodu, od tej kiedy uznaje określony dowód za niewiarygodny, a wynikające z przeprowadzonego dowodu wnioski za niestanowiące podstawy dokonanych ustaleń faktycznych. Organom podatkowym przyznano uprawnienie do swobodnej oceny poszczególnych dowodów, a zatem prawo do uznania, które z dowodów stanowią wiarygodne źródło twierdzeń o faktach, a które nie. Nieprzyjęcie za prawdziwe twierdzeń strony o wykonaniu spornych usług przez J.C. nie oznacza, że organ pominął te zeznania, a jedynie, że nie uznał ich mocy dowodowej. Nie jest zatem tak, że uznanie zeznań skarżącego za niewiarygodne stanowi o niezupełności materiału dowodowego. W kontekście nałożonego na organy obowiązku gromadzenia materiału dowodowego należy zwrócić uwagę, że to do organów podatkowych należy ocena tego, jakie konkretnie działania należy podjąć i jakie zastosować środki dowodowe, aby w sposób najbardziej efektywny zapewnić realizację zasady zupełności postępowania. Nie stanowi zarazem naruszenia tej zasady brak ustalenia wszystkich okoliczności, jeśli całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia (por. wyrok NSA z dnia 21 sierpnia 2018 r. I FSK 1226/16). Ponadto gromadząc materiał dowodowy organ musi mieć na uwadze, iż dowód musi być istotny w sensie przyczynienia się do wyjaśnienia sprawy i niezbędny do ustalenia stanu faktycznego. Oznacza to, że można odmówić przeprowadzenia dowodu, gdy jego przedmiotem są okoliczności wystarczająco udokumentowane innymi dowodami. Bezwzględne stosowanie zasady wynikającej z art. 122 i art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej prowadziłoby do faktycznej niemożności ukończenia jakiegokolwiek postępowania podatkowego z obawy przed pominięciem jakiegoś dowodu, niezależnie od jego wartości dowodowej oraz w związku z wzajemnymi oczekiwaniami stron, co do konieczności przeprowadzenia dowodu przez przeciwnika w sprawie. Mogłoby dojść do sytuacji, w której należałoby prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarczyłby do podjęcia rozstrzygnięcia, a także wówczas, gdy należyta ocena zebranego materiału dowodowego prowadziłaby do nieodmiennej konstatacji, iż innych dowodów poza ujawnionymi nie należy oczekiwać (por. wyrok NSA z dnia 27 września 2011 r. sygn. akt I FSK 1241/10). W treści wniesionego środka zaskarżenia strona skarżąca wielokrotnie zarzuca organom podatkowym, w kontekście naruszenia różnych przepisów Ordynacji podatkowej, że organy podatkowe zaniechały przeprowadzenia dowodu z przesłuchania J.C. w charakterze świadka. Podstawowy zarzut formułowany w tej mierze przez skarżącego sprawdza się w istocie do stwierdzenia, że nieprzeprowadzenie tego dowodu w toku trwającego wobec M.M. postępowania podatkowego, doprowadziło nie tylko do niewyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, ale także skutkowało ograniczaniem praw strony. Zdaniem Sądu niemożność przesłuchania świadka bezpośrednio przed organem prowadzącym postępowanie w niniejszej sprawie, nie stała na przeszkodzie stwierdzeniu, że faktury VAT wystawione przez J.C., nie stanowiły wiarygodnego dowodu na potwierdzanie wykonania prac budowlanych na rzecz podatnika. Powyższe wynika z innych obszernych ustaleń poczynionych przez organy podatkowe, opartych na zeznaniach pracowników podatnika, wyjaśnieniach złożonych przez M.M., informacjach pozyskanych od kontrahentów skarżącego czy też informacjach udzielonych przez organy administracji publicznej np. Wojewodę, Powiatowy Urząd Pracy, Urząd Skarbowy czy ZUS, wskazujących na nieprawdopodobieństwo posiłkowania się przez J.C. innymi osobami przy wykonywaniu zakwestionowanych prac. Powyższe wnioski Sąd uznaje za prawidłowe i nie naruszające przepisów art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej. Sąd nie dopatrzył się uchybienia w zakresie gromadzenia przez organ odwoławczy materiału dowodowego, a zebrane dowody uznaje za wystarczające do dokładnego wyjaśnienia sprawy i wydania końcowego rozstrzygnięcia. Należy podkreślić, że w sytuacji, gdy w toku postępowania podatkowego, w poszukiwaniu dowodów organ napotyka przeszkody nie do przezwyciężenia, będąc jednocześnie obowiązanym na zasadzie legalizmu do prowadzenia tego postępowania, musi poszukiwać i oprzeć się na dowodach, które jest w stanie pozyskać. Nie można bowiem oczekiwać od organu, aby powstrzymywał się z wydaniem władczego rozstrzygnięcia tylko dlatego, że przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka jest niemożliwe lub nadmiernie utrudnione. Powyższe mogłoby prowadzić do sytuacji, w której zakończenie postępowania podatkowego byłoby w niektórych przypadkach niemożliwe, co stałoby w oczywistej sprzeczności z zasadą szybkości postępowania (art. 125 § 1 Ordynacji podatkowej) oraz zasadą prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych (art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej). Sąd zwraca w tym miejscu uwagę, że w toku prowadzonego postępowania organy podejmowały starania o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania J.C. w charakterze świadka. Do tej osoby kierowano także wezwania do dostarczenia stosownych dokumentów dotyczących transakcji zawieranych z M.M. Organ pierwszej instancji kilkanaście razy wzywał tego kontrahenta strony do osobistego stawiennictwa w siedzibie organu jak również, w związku ze składanymi zwolnieniami lekarskimi, proponował przesłuchanie w miejscu zamieszkania. Niemniej jednak J.C. nie stawiał się na wyznaczony termin przesłuchania. Podobnie postępował organ odwoławczy, jednakże i w tym przypadku J.C. uchylał się zarówno od złożenia zeznań jak i przedstawienia dokumentacji, do której złożenia był zobowiązywany przez organ drugiej instancji. Nie sposób przy tym zarzucić organowi odwoławczemu, że nie skorzystał z możliwości przymusowego doprowadzenia świadka celem złożenia zeznań, skoro przepisy Ordynacji podatkowej nie przyznają organowi takich uprawnień. W ocenie Sądu brak było także podstaw do stosowania środka w postaci kary porządkowej, skoro niestawiennictwo świadka miało charakter usprawiedliwiony, związany ze stanem chorobowym. Brak stawiennictwa na wezwanie organu uprawnia do stosowania środka dyscyplinującego jedynie wówczas, gdy następuje bez uzasadnionej przyczyny, o czym stanowi art. 262 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Za nieuzasadniony należy także uznać zarzut nieprzesłuchania J.C. w miejscu jego przebywania tj. w Zakładzie Karnym, skoro ze zwrotnych potwierdzeń odbioru korespondencji kierowanej na etapie postępowania odwoławczego wynika, że odbierał on korespondencję osobiście. Ponadto należy mieć na względzie, że oczekiwanie, iż określone okoliczności mogą zostać wykazane jedynie za pomocą oznaczanych środków dowodowych np. zeznaniami świadków, stałoby w opozycji do obowiązujących w Ordynacji podatkowej unormowań. Przepisy prawa podatkowego nie wprowadzają bowiem hierarchii dowodów, czyniąc jedne z nich istotniejszymi od innych w procesie ustalania faktów. Katalog środków dowodowych ma charakter otwarty, na co wskazuje treść art. 180 § 1 i 181 Ordynacji podatkowej, a ocena poszczególnych dowodów winna być dokonywana zawsze poprzez pryzmat ich przydatności dla stwierdzenia i rozstrzygnięcia konkretnych okoliczności sprawy. W kontekście przywołanych uwag Sąd stwierdza, że zebrany przez organy podatkowe materiał dowodowy, pomimo nieprzesłuchania J.C. bezpośrednio przed organami prowadzącymi postępowanie, był wystarczający do stwierdzenia, iż sporne faktury nie dokumentowały rzeczywistych transakcji gospodarczych. W konsekwencji wydatki, jakie miały zostać poniesione przez podatnika w związku z wykonaniem robót budowlanych przez J.C., nie mogły zostać zaliczone w ciężar kosztów uzyskania przychodów. Ponadto, materiał dowodowy, który legł u podstaw wydanej decyzji, nie pomijał informacji pochodzących od J.C.. Wprawdzie osoba ta nie została przesłuchana bezpośrednio przed organami prowadzącymi postępowanie w niniejszej sprawie, jednak w poczet materiału dowodowego włączono dowody zgromadzone w toku postępowania prowadzonego w sprawie określenia J.C. zobowiązania w podatku od towarów i usług. Nie można zatem twierdzić, że brak przesłuchania tej osoby przed organami podatkowymi doprowadził do niewyjaśnienia istotnych w spawie okoliczności faktycznych. Podkreślić należy, że spoczywający na organach obowiązek gromadzenia materiału dowodowego nie oznacza konieczności przeprowadzania czynności dowodowych bezpośrednio przed organem podatkowym. Stosownie bowiem do art. 180 § 1 Ordynacji podatkowej jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W myśl art. 181 Ordynacji podatkowej dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być w szczególności księgi podatkowe, deklaracje złożone przez stronę, zeznania świadków, opinie biegłych, materiały i informacje zebrane w wyniku oględzin, informacje podatkowe oraz inne dokumenty zgromadzone w toku czynności sprawdzających lub kontroli podatkowej, z zastrzeżeniem art. 284a § 3, art. 284b § 3 i art. 288 § 2 Ordynacji podatkowej, oraz materiały zgromadzone w toku postępowania karnego albo postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe. Powołany przepis wprowadza otwarty katalog dowodów i żadnemu z nich nie nadaje prymatu pierwszeństwa. Dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być również materiały zgromadzone w toku innego postępowania podatkowego, przy czym pojęcie "materiały" ma dużo szerszy zakres niż termin "dokumenty". W tym określeniu chodzi nie tylko o dokumenty, lecz także o wszystkie pozostałe dowody (materiały), które mogą się przyczynić do wyjaśnienia sprawy, a nie są sprzeczne z prawem. Podkreślić również należy, że w postępowaniu podatkowym nie obowiązuje zasada bezpośredniości, a stan faktyczny może zostać ustalony na podstawie dowodów przeprowadzonych przez inny organ lub sąd. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie wyrażano pogląd, że korzystanie z zeznań złożonych w innych niż podatkowe postępowaniach samo w sobie nie narusza zasady czynnego udziału strony w postępowaniu podatkowym (art. 123 Ordynacji podatkowej), ani też nie może naruszać jakichkolwiek innych przepisów tej ustawy (por. wyroki NSA: z dnia 18 lipca 2019 r. I FSK 1369/17, z dnia 21 grudnia 2007 r., sygn. akt II FSK 176/07 oraz z dnia 18 maja 2006 r., sygn. akt I FSK 831/05). Twierdzenie przeciwne jest wadliwe chociażby z punktu widzenia zasady racjonalności prawodawcy i wewnętrznej niesprzeczności prawa. Jeśli bowiem jeden przepis prawa dopuszcza możliwość określonego działania, to skorzystanie z tej możliwości nie może być jednocześnie uznane za naruszające inne normy prawne, a w każdym razie nie jest dopuszczalna taka wykładnia, która mogłaby prowadzić do wniosków o istnieniu takich naruszeń. Organy miały więc pełne prawo do tego, by w niniejszym postępowaniu oprzeć się na materiale dowodowym zgromadzonym w toku innego postępowania (w tym w zakresie protokołu przesłuchania świadka) bez udziału skarżącego podatnika. Jednocześnie Sąd stwierdza, że zasada czynnego udziału strony w postępowaniu określona w art. 123 Ordynacji podatkowej jest w takiej sytuacji realizowana poprzez zaznajomienie strony z tymi dowodami w trybie art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej i umożliwienie jej wypowiedzenia się w ich zakresie, co też uczyniono w niniejszej sprawie. Sąd stwierdza również, że przeprowadzony przez Dyrektora wywód w przedmiocie oceny zebranych dowodów jest zdaniem tutejszego Sądu w pełni logiczny i nie nosi cech dowolności. Sąd w pełni podziela w tym zakresie argumentację organu odwoławczego, która w świetle wszechstronnej oceny materiału dowodowego jest w pełni uzasadniona i nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów. Zasadność ocen i wniosków poczynionych przez organ odwoławczy na podstawie zebranego materiału dowodowego, w świetle zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, nie budzi zdaniem Sądu wątpliwości. Dokonana przez organ ocena dowodów nie wykracza także poza granice wynikające z art. 191 Ordynacji podatkowej, nie nosi cech dowolności czy powierzchowności. W opinii Sądu, argumentacja strony skarżącej ogranicza się w głównej mierze do polemiki z ustaleniami organów - poprzez zaprzeczenie poczynionym ustaleniom lub twierdzenie, że złożone przez skarżącego zeznania wykazywały przeciwieństwo ustaleń poczynionych przez organy podatkowe. Tymczasem skuteczność wykazania, że błędne ustalenia faktyczne są następstwem naruszenia przez organ zasady z art. 191 Ordynacji podatkowej wymaga stwierdzenia, że uchybił on zasadom logicznego rozumowania, wiedzy lub doświadczenia życiowego. Tylko w ten sposób można zakwestionować uprawnienie organu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast do tego wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął organ wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena organu. Zdaniem Sądu organ odwoławczy przeprowadził postępowanie w niniejszej sprawie w sposób wyczerpujący. Uzyskane w ten sposób dowody zostały następnie poddane wnikliwej i poprawnej ocenie. Świadczy zresztą o tym analiza motywów zaskarżonej decyzji, dokonana w kontekście zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, która pozwala stwierdzić, iż rozumowanie organów podatkowych uwzględnia przedstawione wyżej reguły postępowania podatkowego, a przy tym pozostaje w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Organy poddały bowiem swej ocenie wszystkie uzyskane dowody, po czym za pomocą logicznej, wspartej okolicznościami sprawy argumentacji, wykazały bezpodstawność twierdzeń strony skarżącej. Sprzeczna z zasadą swobodnej oceny dowodów jest natomiast konstrukcja oceny materiału dowodowego, dokonana w skardze przez stronę skarżącą, która opiera się na analizie poszczególnych dowodów w oderwaniu od oceny całokształtu materiału dowodowego, który dopiero daje obraz stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy. Należy mieć bowiem na uwadze, że organy poddały analizie zebrane w sprawie dowody w sposób kompleksowy, w wyniku której wskazały, że transakcje udokumentowane spornymi fakturami, nie miały w rzeczywistości miejsca. W ocenie Sądu przeprowadzona przez organ podatkowy odmienna ocena ustalonego stanu faktycznego nie dowodzi, że naruszono nałożony na organy obowiązek działania w granicach i na podstawie obowiązującego prawa. Zdaniem Sądu nałożony na organy obowiązek prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych (art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej) oraz działania w granicach i na podstawie obowiązującego prawa (art. 120 Ordynacji podatkowej) nie oznacza, iż organy podatkowe obowiązane są interpretować fakty jedynie w sposób zadowalający dla podatnika, a więc w sposób zbieżny z jego stanowiskiem. Naruszeniem treści tej normy nie jest także sytuacja, w której strona pozostaje w przekonaniu, że zebrany materiał dowodowy ma charakter niezupełny, czy też że został on jednostronnie oceniony przez organ podatkowy. Zgodnie z treścią art. 22 ust. 1 u.p.d.o.f. kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23. Skoro w treści art. 22 ust. 1 u.p.d.o.f. mowa jest o kosztach poniesionych, to niewątpliwie chodzi o wydatki, które mają charakter rzeczywisty, a ponadto niezbędne jest istnienie ich związku z przychodami. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera też prawidłowe udokumentowanie ponoszonych kosztów, umożliwia to bowiem ustalenie, czy spełnione zostały ustawowe przesłanki pozwalające uznać dany wydatek za koszt uzyskania przychodów w rozumieniu ustawy podatkowej. Obowiązek ten spoczywa na podatniku, to on bowiem dokonuje określonych wydatków i zaliczając je do kosztów uzyskania przychodów, pomniejsza podstawę opodatkowania podatkiem dochodowym. Tak więc podatnik powinien wykazać nie tylko, że koszt został poniesiony, ale również, że został poniesiony w celu uzyskania przychodów (por. wyrok NSA z dnia 22 października 2019 r. sygn. akt II FSK 3726/17). W rozpoznawanej sprawie organy podatkowe zakwestionowały wydatki, które przez podatnika zostały zaliczone w ciężar kosztów uzyskania przychodu, a miały zostać poniesione w związku z zakupem usług budowlanych od J.C.. Powyższe stanowisko organów podatkowych należy w pełni zaaprobować, albowiem zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy potwierdza w sposób niebudzący wątpliwości, że zewidencjonowane przez podatnika faktury, nie mogą stanowić dowodu na nabycie prac budowlanych od wskazanego podmiotu. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że wartość usług, które miały być świadczone przez przedsiębiorstwo J.C., zaliczonych przez podatnika w ciężar kosztów uzyskania przychodu to kwota 843.440 zł. Powyższe dane wskazują, że prace wykonywane przez J.C. miały istotny wpływ na wysokość przychodu, jaki podatnik uzyskał w 2013 r. z prowadzonej działalności gospodarczej. Logiczne wydaje się, że w takich okolicznościach podatnik powinien dysponować wiedzą o funkcjonowaniu swojego kontrahenta. Nie może bowiem ulegać wątpliwości, że od tego w jaki sposób J.C. realizował powierzone mu prace, zależała jakość i terminowość zleceń realizowanych przez podatnika na rzecz jego zleceniodawców. Tymczasem, jak ustaliły organy podatkowe, skarżący nie posiadał żadnej wiedzy odnośnie pracowników ani podwykonawców, których miał zatrudniać J.C.. Zgodzić należy się z organem odwoławczym, że trudno uznać za zgodną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego sytuację, w której przedsiębiorca, którego podmioty zlecające prace budowlane obciążają wieloma obowiązkami, warunkami, terminami, wymaganiami określonymi często w kilkudziesięciostronicowych umowach, nie weryfikuje uprawnień posiadanych przez swojego kontrahenta (tj. J.C.). Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje tymczasem, że M.M. miał powierzyć wykonanie prac budowlanych osobie, o której wiedział, iż nie jest specjalistą w branży budowlanej. Nie sprawdził jednocześnie czy J.C. zatrudniał wystarczającą liczbę pracowników mogących zrealizować zlecone prace i czy posiada stosowny sprzęt budowlany. Wątpliwość co do prawdziwości twierdzeń podatnika o wykonaniu zafakturowanych robót budowlanych przez J.C. jawi się także z tej przyczyny, że powierzając tej osobie wykonanie prac, nierzadko w szerokim zakresie, M.M. nie interesował się jakością materiałów używanych przy wykonywaniu usług, nie potrafił dokładnie wskazać, kto zapewniał materiały budowlane i skąd one pochodziły, rzadko przebywał na budowach i nie nadzorował prac, które miał wykonywać jego podwykonawca. Jak zostało to już wcześniej wskazane sytuacja taka przeczy racjonalności działań przedsiębiorcy, którego odpowiedzialność wobec własnych kontrahentów jest zależna od jakości i terminowości realizacji zleceń, które ten przedsiębiorca przekazuje do wykonania podwykonawcy. Większość z zeznających świadków w ogóle nie potwierdzała wykonywania robót budowlanych przez pracowników lub podwykonawców J.C., nie znała tego nazwiska i nie kojarzyła firmy "A", jako wykonującej roboty budowlane. Wynika to np. z zeznań D.G., P.B., G.K., R.K., Ł.Ł.. Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że nawet świadkowie, którzy wskazywali na wykonywanie robót budowlanych przez pracowników J.C. wiedzę o tym, że są one pracownikami tej osoby uzyskiwali w oparciu o informacje przekazane im przez M.M.. Przedstawiony stan rzeczy mógł i słusznie wzbudził wątpliwości organów co do prawdziwości twierdzeń formułowanych przez podatnika co do tego, że zlecone J.C. prace wykonywali jego pracownicy lub zatrudniani przez niego podwykonawcy. Tymczasem przesłuchani świadkowie albo w ogóle nie kojarzyli nazwiska właściciela firmy "A", albo wprawdzie słyszeli o jego istnieniu, ale o tym, że wykonujący prace budowlane byli pracownikami zatrudnianymi przez J.C. dowiadywali się wyłącznie od podatnika. Twierdzenie podatnika o tym, że prace zlecone J.C. wykonywali jego pracownicy lub podwykonawcy pozostają także w sprzeczności z innymi ustaleniami organów podatkowych. W szczególności zwrócić należy uwagę na zeznania złożone przez jedynego pracownika zatrudnianego przez J.C.. Z zeznań R.P. wynika, że zajmował się wyłącznie czynnościami związanymi ze sprzedażą kas fiskalnych, ich naprawą i przeglądami. Nie potwierdził przy tym, aby J.C. świadczył usługi budowlane i nie widział na terenie jego posesji żadnych maszyn i urządzeń niezbędnych do wykonywania tego rodzaju prac. Sąd zwraca ponadto uwagę, że dążąc do ustalenia pełnego obrazu stanu faktycznego organy podatkowe nie poprzestały na zeznaniach złożonych przez świadków, ale podejmowały działania zmierzające do ustalenia, czy istniały inne dowody mogące potwierdzać fakt zatrudniania pracowników przez J.C.. W tym celu organy zwracały się o udzielenie informacji do Powiatowego Urzędu Pracy, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Naczelnika [...] Urzędu Skarbowego i do Wojewody. Z uzyskanych informacji wynika, że J.C. nie składał oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom. Wojewoda nie prowadził także postępowania w sprawie wpisania zaproszeń do ewidencji zaproszeń cudzoziemców z wniosku J.C., a firma "A" nie figuruje w rejestrach prowadzonych przez Wojewodę dotyczących legalizacji pobytu cudzoziemców oraz zaproszeń. Z kolei z informacji pozyskanej z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział wynika, że J.C. w 2013 r. wykazał składki wyłącznie za jednego pracownika i tylko w okresie od stycznia do sierpnia 2013 r. Natomiast od września do grudnia 2013 r. nie wykazał żadnych składek. Można oczywiście założyć, że osoby wykonujące pracę świadczyły ją na rzecz J.C. nie będąc formalnie i legalnie zatrudnionymi pracownikami. Niemniej jednak okoliczność taka, poza gołosłownym twierdzeniem, nie została poparta żadnymi dowodami choćby poprzez wskazanie danych personalnych tych osób. Zebrany materiał dowodowy nie potwierdził również, aby J.C. przy wykonywaniu prac budowlanych posługiwał się podwykonawcami, w tym firmą "B". Poszukując informacji na temat tego podmiotu gospodarczego organy ustaliły, że w ogólnodostępnej bazie podmiotów w Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej figurują dwaj przedsiębiorcy o wskazywanej nazwie tj. "B" P.Ż. w O. oraz "B" M.C. w W. Niemniej jednak żaden z tych podmiotów nie świadczył usług na rzecz J.C.. Co również istotne, wykonywania prac budowlanych przez podmiot o takiej nazwie nie potwierdzali przesłuchiwani pracownicy M.M.. Sąd w ślad za organem odwoławczym zwraca także uwagę, że z materiału dowodowego zebranego w postępowaniu prowadzonym wobec J.C. w zakresie rozliczenia podatku od towarów i usług m.in. za miesiące październik i listopada 2013 r. wynika, iż J.C. nie przedłożył żadnych rejestrów stanowiących podstawę sporządzenia deklaracji VAT-7 za te miesiące. Ponadto w trakcie kontroli, jak i postępowania podatkowego, pomimo wielokrotnych wezwań właściciel firmy "A" nie przedłożył żadnych ewidencji dla podatku od towarów i usług oraz faktur VAT stanowiących podstawę do odliczenia podatku naliczonego. J.C. nie wskazał danych kontrahentów, od których mógł dokonywać nabyć związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą jak również nie wykazał, aby podjął jakiekolwiek starania zmierzające do uzyskania duplikatów faktur VAT. Jednocześnie Naczelnik Urzędu Skarbowego zwrócił się do szeregu podmiotów gospodarczych prowadzących hurtową i detaliczną sprzedaż materiałów budowlanych w obrębie miejsca zamieszkania J.C., w których mógłby on dokonywać nabyć związanych z prowadzoną działalnością. Z odpowiedzi udzielonych przez te podmioty wynika, że tylko jedna na osiem firm wskazała na zakup dokonany przez J.C., a udokumentowany fakturą z dnia 9 października 2014 r. Kolejną kwestią świadczącą o tym, że J.C. nie mógł wykonać kwestionowanych usług budowlanych, był brak zaplecza technicznego niezbędnego do wykonywania prac. Potwierdził to w szczególności jego jedyny pracownik. Posiadania środków trwałych i sprzętu służącego realizacji prac budowlanych nie stwierdzono również w trakcie oględzin przeprowadzonych przez organ podatkowy w toku postępowania prowadzonego wobec J.C. przez Naczelnika Urzędu Skarbowego. Zwrócić należy przy tym uwagę, że z zeznań M.M. złożonych w dniu 15 marca 2016 r. wynika, że prace na budowie polegały na wykonaniu szalunków, zazbrojeniu elementów budowy, zalaniu betonem. Strona wyjaśniła, że wykonywała mniejsze prace (zbrojenia na okład, skrzynki na tzw. aszparungi, małe szalunki). Pozostałe prace powierzane były firmie "A". Zakres sprzętu niezbędnego do wykonywania robót budowlanych, które miał wykonywać podatnik, a co za tym idzie także J.C., któremu skarżący miał podzlecać wykonywanie robót, wymagał szerokiego zakresu sprzętu, od drobnych elektronarzędzi aż po sprzęt ciężki. Biorąc pod uwagę to, że J.C., według twierdzeń jego pracownika, nie dysponował żadnym sprzętem, nieprawdopodobnym jest twierdzenie, że mógł on wykonać zafakturowane roboty budowlane. Kolejną okolicznością poddającą w wątpliwość twierdzenia podatnika o nabyciu spornych usług był sposób zapłaty za zrealizowane prace. Z twierdzeń podatnika wynika, że zapłata miała być dokonywana gotówką na żądanie kontrahenta. Jakkolwiek nie każda transakcja pomiędzy podmiotami gospodarczymi musi być dokonywana w formie przelewu, a zapłata należności w obrocie między przedsiębiorcami poprzez wręczenie gotówki nie jest obwarowana żadną sankcją karną lub administracyjną, nie prowadzi również do nieważności umowy, to jednak gotówkowa forma zapłaty budzi wątpliwość co do rzetelności transakcji, stwarzając wrażenie zamiaru ukrycia - poprzez taką formę zapłaty - rzeczywistych intencji stron uczestniczących w nabyciu towaru lub usługi. Dokonywanie zapłaty pomiędzy podmiotami gospodarczymi w formie płatności gotówkowych, rodzi uzasadnione przypuszczenie o nierzetelności takich transakcji. W czasach, kiedy dominującą formą płatności jest obrót bezgotówkowy, zwłaszcza między przedsiębiorcami oraz szczególnie w przypadku zapłaty znacznych kwot (w rozpoznawanej sprawie były to kwoty rzędu nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych), gotówkowe transakcje mogą wskazywać na możliwość uczestniczenia kontrahentów w nielegalnym obrocie i działanie w celu popełniania oszustw podatkowych. Takie stanowisko dotyczące gotówkowego sposobu zapłaty za realizowane transakcje było wielokrotnie prezentowane w orzeczeniach sądów administracyjnych (por. wyroki WSA w Gdańsku z dnia 19 września 2017 r. sygn. akt I SA/Gd 1016/17, z dnia 4 września 2018 r. sygn. akt I SA/Gd 678/18, wyrok WSA w Kielcach z dnia 28 grudnia 2017 r. sygn. akt I SA/Ke 402/17, wyrok WSA w Bydgoszczy z 19 stycznia 2016 r. I SA/Bd 653/15, wyrok WSA w Warszawie z 8 września 2016 r. III SA/Wa 2433/15). W ocenie Sądu, taka forma zapłaty może również tworzyć przekonanie o zamiarze ukrycia rzeczywistej wysokości kwoty zapłaconej za towar czy usługę i mogących wynikać z tego tytułu korzyści. Należy mieć bowiem na uwadze, że gotówkowa forma zapłaty nie daje możliwości zweryfikowania, czy realnie zapłacona cena odpowiada cenie wykazanej w wystawionej fakturze. W związku z tym taki sposób zapłaty może zmierzać do ukrycia tego, że podatnik płacąc gotówką należność niższą niż wykazana na fakturze zaoszczędza w ten sposób środki pieniężne, a jednocześnie korzysta z prawa do odliczenia podatku naliczonego w wysokości wykazanej w fakturze pomimo tego, że podatek naliczony mógł nie zostać zapłacony we wskazanej wysokości. W świetle przywołanych okoliczności, taki sposób regulowania należności za nabywane usługi może i powinien budzić uzasadnioną wątpliwość co do rzetelności przedsiębiorcy, który akceptuje gotówkową formę rozliczeń. W konsekwencji rzutuje to na ocenę realności transakcji dokonywanych pomiędzy podmiotami akceptującymi taką formę zapłaty. Z powyższych ustaleń organów podatkowych bezsprzecznie wynika zatem, że J.C., w kontrolowanym 2013 r. nie zatrudniał pracowników ani podwykonawców co czyni niemożliwym stwierdzenie, że mógł wykonać zafakturowane roboty budowlane, które przez podatnika zostały zaliczone w ciężar kosztów uzyskania przychodu. Z zebranych dowodów nie wynika również, aby w kontrolowanym okresie nabywał towary, które niezbędne były do wykonania zafakturowanych prac budowlanych. Nie dysponował także zapleczem technicznym i materiałowym do wykonania zafakturowanych usług choć, jak wynika z ustaleń organów, nie były to proste prace, nie wymagające odpowiednich narzędzi. W końcu brak jest dowodów wskazujących na to, aby M.M. uzyskał zgodę od swoich kontrahentów na podzlecenie wykonania prac J.C.. Zdaniem Sądu, całokształt okoliczności sprawy dowodzi, że transakcje wymienione na spornych fakturach VAT wystawionych przez J.C., nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że zakwestionowane pomiędzy podmiotami transakcje nie miały faktycznie miejsca. Tym samym dysponowanie fakturami VAT nie przesądza o prawie do zaliczenia spornych faktur do kosztów prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej. Wskazać w tym miejscu należy, że w orzecznictwie NSA jednolicie przyjmuje się, iż w przypadku transakcji udokumentowanych za pomocą faktur lub dowodów zakupu nieodzwierciedlających rzeczywistego przebiegu zdarzeń gospodarczych określone w nich wydatki nie mogą stanowić kosztu podatkowego (por. np. wyroki NSA: z 13 kwietnia 2017 r. II FSK 791/15, z 17 maja 2017 r. II FSK 1056/15, z 19 maja 2017 r. II FSK 3009/15 i II FSK 1187/15, z dnia 28 lipca 2020 r. II FSK 2377/18). Z punktu widzenia uregulowań zawartych w art. 22 ust. 1 u.p.d.o.f. nie ma ponadto znaczenia, czy podatnik w sposób zawiniony (wskutek braku dbałości o własne interesy gospodarcze bądź zamierzony) lub niezawiniony dokonywał rozliczenia kosztów uzyskania przychodów na podstawie nierzetelnych dowodów księgowych. Dla oceny rzetelności ksiąg podatkowych i określenia przez organ właściwej metody ustalenia podstawy opodatkowania nieważne są przyczyny zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wydatków wynikających z faktur nieodzwierciedlających rzeczywistej sprzedaży. Udokumentowanie poniesienia wydatku, mającego stanowić koszt uzyskania przychodu, nie może ograniczać się do posiadania i zaewidencjonowania faktury, ale jest koniecznym wymogiem, aby faktura odzwierciedlała rzeczywiście dokonaną operację gospodarczą. Podatnik ma obowiązek wykazania, że poniósł określone wydatki, które traktuje w kategorii kosztu, a to z kolei oznacza, że spoczywa na nim obowiązek udokumentowania ich poniesienia w sposób zgodny z prawem i niebudzący wątpliwości. Nie da się racjonalnie zaakceptować sytuacji, w której zasada potrącalności kosztu miałaby być realizowana, bez względu na rzetelność transakcji zakupu usług budowlanych przez podatnika. Samo uzyskanie przychodu nie stanowi bowiem podstawy do uwzględnienia w kosztach podatkowych wydatku z nim związanego. Akcentowana przez stronę okoliczność wykonania robót budowlanych, które stanowiąc element prac wykonanych prze podatnika na rzecz jego kontrahentów przyczyniły się do wygenerowania przychodu za 2013 rok, nie dowodzi pominięcia przez organy faktów o istotnym znaczeniu dla rozstrzygnięcia. W realiach sprawy nie budzi bowiem wątpliwości, że organy podatkowe nie kwestionowały samego faktu rzeczywistego wykonania prac budowlanych, lecz negowały to, że osoba J.C., widniejąca na spornych fakturach VAT była faktycznym dostawcą tych usług. Nie wystarczy wykazanie, że podatnik mógł gdziekolwiek nabyć usługę lub towar, które zostały następnie wykorzystane w prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej, aby wydatki poniesione z tego tytułu mogły zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów. Jeżeli podatnik prowadzący działalność gospodarczą dokonuje określonych płatności, to powinny być one ekwiwalentem za dostarczone mu towary lub usługi, te bowiem bezpośrednio odsprzedane lub wykorzystane do wytworzenia innych towarów lub usług przynoszą mu następnie przychód. Tylko w takim ujęciu można rozważać istnienie związku pomiędzy kosztem, a przychodem, czyli poniesieniem kosztów w celu uzyskania przychodów i ewentualnie rozważać analizę obrotów i sald na kontach podatnika. Na gruncie przepisów u.p.d.o.f., niezbędnym elementem określenia podstawy opodatkowania z prowadzonej przez podatnika pozarolniczej działalności gospodarczej jest ustalenie wysokości kosztów uzyskania przychodu. Pomijanie przez organ podatkowy kosztów podatkowych, przy określaniu wysokości zobowiązania, należy postrzegać jako działanie nieprawidłowe. Niemniej jednak wniosek taki należy odnieść wyłącznie do sytuacji, w której organ pomija koszty, które zostały rzeczywiście poniesione przez podatnika i odpowiednio udokumentowane. Nie stanowi natomiast naruszenia prawa sytuacja, w której określenie wysokości przychodu podlegającego opodatkowaniu następuje z pominięciem kosztów, albowiem z ustaleń poczynionych w trakcie postępowania podatkowego wynika, że bądź to nie zostały one przez podatnika poniesione bądź też zakwestionowana dokumentacja księgowa nie pozwala stwierdzić, czy zostały poniesione w kwotach zaewidencjonowanych. W niniejszym postępowaniu, zdaniem Sądu, ponad wszelką wątpliwość zostało wykazane, że podatnik nie mógł nabyć usług budowlanych od J.C.. W związku z tym wydatki wykazywane w wystawionych przez tę osobę fakturach VAT, jako nienależycie udokumentowane, nie mogły zostać zaliczone w ciężar kosztów uzyskania przychodu. Nie chodzi przy tym o to, że fakt wykonania prac budowalnych, podlegających dalszej odsprzedaży na rzecz kontrahentów podatnika nie był podważany przez organy podatkowe. Kluczowe znaczenie ma bowiem to, że M.M. nie zakupił usług budowlanych od podmiotu wskazanego w zakwestionowanych fakturach. Zaprzeczenie tej okoliczności poddaje zatem w wątpliwość, czy kwoty zaliczone przez podatnika w ciężar kosztów odzwierciedlały rzeczywiste wydatki na nabycie robót budowlanych. Taki stan rzeczy legł u podstaw stwierdzania, że ewidencjonowane przez podatnika kwoty wydatków, które miały być potwierdzone w wystawionych fakturach, nie mogły stanowić – z uwagi na nierzetelność tych dokumentów – podstawy do obniżenia przychodu. Sąd zwraca uwagę, że elementem determinującym uznanie określonego wydatku za koszt nie może być istnienie samego związku pomiędzy wydatkiem a uzyskaniem przychodu lub zabezpieczeniem jego źródła. O uznaniu wydatku za koszt nie decyduje wyłącznie sam cel w jakim został on poniesiony. Ustawodawca definiując pojęcie kosztów odwołuje się nie tylko do istnienia związku pomiędzy wydatkiem a przychodem (co oczywiście jest istotne), ale wskazuje wyraźnie, że musi to być wydatek, który został poniesiony. Nie wystarczy przy tym samo stwierdzenie podatnika, że wydatkował on określone sumy zgodnie z celem o jakim mowa w art. 22 ust. 1 u.p.d.o.f. W orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, że by wydatek mógł zostać zaliczony do kosztów uzyskania przychodów musi być rzetelnie udokumentowany (por. np. wyroki NSA z 11 września 2018 r. II FSK 2441/16, z 3 kwietnia 2019 r. II FSK 1429/17, z 22 listopada 2018 r. II FSK 3320/16). Podkreślenia wymaga, że nie mogą stanowić podstawy zapisów w księdze przychodów i rozchodów dowody księgowe, które nie są zgodne z rzeczywistym przebiegiem operacji gospodarczej i tę kwestię wielokrotnie wyjaśniał już Naczelny Sąd Administracyjny w swoim orzecznictwie (por. wyroki NSA m. in. z: 12 lutego 2012 r., II FSK 627/12; 7 października 2014 r., II FSK2436/12; 19 maja 2017 r., II FSK 3009/15; 20 czerwca 2017 r., II FSK 1460/15). Ich rzetelność ma bowiem wpływ na prawidłowość rozliczeń podatkowych, zatem wiarygodność tych dowodów nie może zostać zakwestionowana. Do uznania konkretnego wydatku za koszt uzyskania przychodu niezbędne jest zarówno zaistnienie zdarzenie gospodarczego (np. zakup towaru lub usługi u konkretnego sprzedawcy za konkretną cenę), jak i jego prawidłowe udokumentowanie. Nie ma przy tym znaczenia czy podatnik w sposób zawiniony lub niezawiniony dokonywał rozliczenia kosztów uzyskania przychodów na podstawie nierzetelnych dowodów księgowych. Możliwość zaliczenia konkretnego wydatku do kosztów uzyskania przychodów wymaga bowiem wykazania źródła pochodzenia towaru lub usługi. Przyjęcie za koszt uzyskania przychodów wydatku wykazanego np. na fakturze wystawionej przez inny podmiot niż faktyczny dostawca towaru lub usługi, prowadziłoby w istocie do akceptacji rozliczenia podatkowego opartego nie na rzeczywistym przebiegu operacji gospodarczej, lecz wyłącznie na dokumentach prywatnych zaoferowanych przez podatnika (zob. wyrok NSA z 7 czerwca 2011 r., II FSK 462/11). Podsumowując należy stwierdzić, że dowód niezgodny z rzeczywistym przebiegiem operacji gospodarczej, a zatem sprzeczny z wymogami art. 22 ust. 1 u.p.d.o.f., to dowód dokumentujący zdarzenie gospodarcze, które nie miało miejsca, miało miejsce w innym rozmiarze bądź z innym podmiotem. W rozpoznawanej sprawie bezspornie organy podatkowe ustaliły, że kwestionowane faktury dokumentujące nabycie przez skarżącego usług budowlanych od J.C., nie odzwierciedlały rzeczywistych operacji gospodarczych. W tej sytuacji sporne dokumenty, jako nierzetelne, nie mogły stanowić podstawy wpisów dokonanych w podatkowej księdze przychodów i rozchodów. Uniemożliwiło to zaliczenie wydatku wykazanego w fakturach do kosztów uzyskania przychodów w prowadzonej przez skarżącego działalności gospodarczej. Sąd nie podziela argumentacji strony skarżącej w zakresie naruszenia prawa materialnego przez organ odwoławczy poprzez nieuznanie za koszty uzyskania przychodów wydatków na naprawę samochodu marki Mercedes Vito, przystosowanie części mieszkania na potrzeby działalności gospodarczej, na zakup paliwa do agregatu prądotwórczego, a także wydatków na zakup artykułów bhp. Podatnik ma obowiązek wykazania, że poniósł określone wydatki, które zaliczył do kosztów uzyskania przychodów, a nadto, że poniesienie określonych wydatków nastąpiło w celu osiągnięcia przychodów. Na podatniku spoczywa nadto obowiązek zgodnego z prawem udokumentowania poszczególnych wydatków, w sposób wykluczający wątpliwości zarówno co do ich faktycznego poniesienia, jak i związku tych wydatków z przychodami. Prawidłowo zgromadzony materiał dowodowy sprawy jednoznacznie wskazuje, iż strona zakupiła paliwo do agregatu w miejscowościach znacznie oddalonych od miejsca budowy w T. Natomiast argumentacja skarżącego ogranicza się jedynie do polemiki z ustaleniami organów podatkowych, przez proste zaprzeczenie tym ustaleniom. Tym samym, nie było podstaw do uznania wydatków poniesionych na zakup paliwa do agregatu za koszt uzyskania przychodu. Podobnie niezasadna jest argumentacja odnosząca się do zawyżenia kosztów uzyskania przychodów o kwotę 3.184,55 zł z tytułu naprawy samochodu osobowego marki Mercedes Vito, którego nie wprowadzono do ewidencji środków trwałych i nie prowadzono ewidencji przebiegu pojazdu. Sąd podziela stanowisko organu drugiej instancji, że poniesiony przez skarżącego wydatek dotyczył agregatu prądotwórczego a nie samochodu, na co wskazuje zestawienie treści wyjaśnień strony i składanych przez nią pisemnych wyjaśnień w trakcie prowadzonej kontroli, jak i po jej zakończeniu. Natomiast przedstawiona faktura z dnia 15 listopada 2013 r. dotyczy naprawy samochodu, a zatem nie odzwierciedla faktycznych zdarzeń gospodarczych. Organy podatkowe prawidłowo oceniły późniejsze wyjaśnienia skarżącego jako niewiarygodne. W tym zakresie sformułowany zarzut naruszenia art. 5a pkt 19a ppkt f) u.p.d.o.f w brzmieniu obowiązującym w 2013 r. nie mógł odnieść zamierzonego skutku, bowiem jak już wskazano poniesiony wydatek nie dotyczył samochodu osobowego, ani tym bardziej ciężarowego. Sąd nie podziela także stanowiska skarżącego dotyczącego kosztów uzyskania przychodu z tytułu wydatków na dostosowanie części pokoju wykorzystywanego na cele biurowe w działalności gospodarczej. Strona skarżąca nie wykazała, na jakiej podstawie zaliczyła do kosztów uzyskania przychodów wydatki poniesione w wysokości 1.537,98 zł. W szczególności, pomimo zakwestionowania tych kosztów przez organy podatkowe, podatnik nie wykazał jaką część powierzchni wykorzystuje na prowadzenie działalności gospodarczej, jakie pomieszczenia przeznaczone są na cele firmy. Nie wykazał także, aby lokal mieszkalny był wykorzystywany dla uzyskania przychodów z działalności gospodarczej, w sytuacji gdy organy podatkowe słusznie wskazywały na charakter zakupionych materiałów (tarasowych i elewacyjnych), które nie dotyczą remontu lokalu mieszkalnego. Końcowo Sąd stwierdza, że organy podatkowe w sposób prawidłowy podważyły zasadność kosztów związanych z zakupami BHP, za wyjątkiem zakupu rękawic. Obowiązkiem skarżącego było wykazanie, że wydatek ten był celowy i realny. Zgromadzony materiał dowodowy sprawy nie potwierdził współpracy skarżącego z J. C., ani tym bardziej zatrudniania pracowników. Ponadto, podatnik nie wykazał, aby artykułu zostały wydane. Nie wyjaśnił, także które z artykułów wykorzystywał na własne potrzeby. Reasumując poczynione powyżej uwagi stwierdzić należy, że organ odwoławczy w zakresie wystarczającym dla potrzeb prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy przeprowadził postępowanie dowodowe, którego wyniki bez przekroczenia granic ustawowych poddał rzetelnej analizie i ocenie wyciągając logicznie poprawne i merytorycznie uzasadnione wnioski. Zaskarżona decyzja została prawidłowo uzasadniona i zawiera zarówno pełne uzasadnienie faktyczne, jak i prawne. W swojej decyzji Dyrektor opisał stan faktyczny sprawy w sposób wyczerpujący, odniósł się do wszystkich zarzutów zawartych w odwołaniu, a prawne uzasadnienie decyzji spełnia wymogi art. 210 § 4 Ordynacji podatkowej. Uzasadnienie kontrolowanej decyzji jasno i spójnie wyjaśnia jakie okoliczności faktyczne wynikają z wiarygodnego materiału dowodowego. Formułowane w skardze wątpliwości co do argumentacji organu wynikają albo z nie dość uważnej lektury uzasadnienia kontrolowanej decyzji, albo z konsekwentnego braku akceptacji ze strony podatnika ustaleń i oceny prawnej jakie zaprezentował organ. Trzeba też zauważyć, że uzasadnienie zarzutów skargi dowodzi, że skarżący nie dysponuje argumentami, które mogłyby podważać legalność stanowiska organu. Organ odwoławczy dokonał także prawidłowej wykładni przepisów prawa materialnego, które stanowiły podstawę wydanej decyzji. Mając na względzie wszystkie przedstawione powyżej okoliczności Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił, nie znajdując podstaw do jej uwzględnienia.

Informacje o sprawie

Data wpływu
5 sierpnia 2020
Hasła tematyczne
Podatek dochodowy od osób fizycznych
Skarżony organ
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej
Sędziowie
Alicja Stępień /przewodniczący/ Małgorzata Gorzeń Sławomir Kozik /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny