Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

I OSK 618/17

Wyrok NSA z 18 października 2017 r., I OSK 618/17 – dodatek mieszkaniowy

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
18 października 2017
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jolanta Rudnicka Sędziowie sędzia NSA Marek Stojanowski sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek (spr.) po rozpoznaniu w dniu 18 października 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J.M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 8 grudnia 2016 r. sygn. akt II SA/Po 592/16 w sprawie ze skargi J.M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie dodatku mieszkaniowego oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 8 grudnia 2016 r., sygn. akt II SA/Po 592/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę J.M.(dalej określanej jako skarżąca) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu z dnia [...] czerwca 2016 r., nr [...]w przedmiocie dodatku mieszkaniowego. Wyrok ten wydano w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy. Wnioskiem z dnia [...]maja 2015 r. skarżąca zwróciła się do Prezydenta Miasta P. o przyznanie dodatku mieszkaniowego. Wskazała w nim w szczególności, że prowadzi samodzielnie gospodarstwo domowe, że powierzchnia użytkowa zajmowanego przez nią lokalu mieszkalnego, położonego w P. przy ul. D., będąca zarazem powierzchnią pokoi i kuchni, wynosi 54,98 m2 oraz że w lokalu nie zamieszkują osoby niepełnosprawne. Dane zawarte we wniosku zostały potwierdzone przez zarządcę nieruchomości. Do wniosku dołączono decyzję o przydziale lokalu z dnia [...]maja 1981 r. oraz umowę najmu z dnia [...] lipca 1981 r., w których wspomnianą powierzchnię użytkową określono odpowiednio na 55,4 m2 oraz na 55,78 m2. Decyzją z dnia [...]czerwca 2015 r. Prezydent Miasta P. odmówił skarżącej przyznania dodatku mieszkaniowego. Powołując się m.in. na art. 5 ust. 5 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 966, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 180, dalej powoływanej jako ustawa), zaznaczył, że skarżącej dodatek taki nie przysługuje, gdyż powierzchnia użytkowa zajmowanego przez nią lokalu przekracza powierzchnię normatywną o więcej niż 30%, udział powierzchni pokoi i kuchni w powierzchni użytkowej tego lokalu przekracza 60%, zaś w lokalu nie zamieszkuje osoba niepełnosprawna poruszająca się na wózku lub osoba niepełnosprawna, której niepełnosprawność wymaga zamieszkiwania w oddzielnym pokoju. Skarżąca wniosła od tej decyzji odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu. W uzasadnieniu odwołania jej pełnomocnik podkreślił, że w toku dotychczasowego postępowania nie przeprowadzono wizji lokalnej nieruchomości, wobec czego nie ustalono jej rzeczywistej powierzchni oraz udziału, jaki zajmuje w niej powierzchnia pokoi i kuchni. W postępowaniu odwoławczym członek składu orzekającego Kolegium zwrócił się telefonicznie do Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej w P., zarządzającego budynkiem, w którym znajduje się lokal skarżącej, i uzyskał informacje potwierdzające dane wynikające z wniosku. W ich świetle w dniu [...]października 1998 r. dokonano pomiarów lokalu skarżącej, która podpisała sporządzony wówczas protokół, zgadzając się z wynikiem pomiarów, nigdy go nie kwestionowała i opłacała czynsz wyliczony na tej podstawie. Podczas pomiaru ustalono, że rzeczywista powierzchnia użytkowa lokalu mieszkalnego wynosi 54,98 m2, na co składa się powierzchnia dwóch pokoi wynosząca odpowiednio 29,67 m2 i 14,18 m2 oraz powierzchnia kuchni wynosząca 11,13 m2. Przywołaną wyżej decyzją z dnia [...]czerwca 2016 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Poznaniu utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu organ odwoławczy przedstawił określone ustawą reguły, jakie muszą być przestrzegane podczas przyznawania dodatków mieszkaniowych. Zauważył, że stosownie do art. 7 ust. 1 ustawy to osoba ubiegająca się o dodatek powinna załączyć do wniosku dokumenty niezbędne w rozpatrywanym zakresie. Wymienił jednocześnie przesłanki, jakie powinna ona spełniać, m.in. ten polegający na zajmowaniu mieszkania o odpowiedniej powierzchni użytkowej wskazanej w art. 5 ust. 1 ustawy. W tym kontekście organ stwierdził, że powierzchnia użytkowa mieszkania, którą skarżąca podała we wniosku, została potwierdzona przez zarządcę nieruchomości i stanowiła podstawę wyliczenia czynszu, jaki od lat opłaca ona za lokal. Dlatego nie dostrzegł powodów mogących uzasadniać potrzebę przeprowadzenia wizji lokalnej. Następnie organ odwoławczy zwrócił uwagę, że do końca maja 2014 r. - czyli do dnia zaniechania przez Miasto P. wypłaty specjalnych dodatków mieszkaniowych - skarżąca zgodnie z uchwałą Nr LW534/III/2000 Rady Miasta Poznania z dnia 17 października 2000 r. w sprawie zasad i trybu przyznawania, ustalania wysokości, finansowania i wypłacania specjalnych dodatków mieszkaniowych otrzymywała taki dodatek, gdyż ze względu na powierzchnię użytkową mieszkania nie była uprawniona do dodatku mieszkaniowego przewidzianego ustawową. Zaakcentował jednak, że w myśl art. 5 ust. 5 ustawy ten ostatni dodatek przysługuje, jeżeli powierzchnia użytkowa lokalu nie przekracza powierzchni normatywnej – wedle art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy wynoszącej w przypadku lokalu zajmowanego przez jedną osobę 35 m2 – o więcej niż 30 % albo nie więcej niż 50 %, ale pod warunkiem, że udział powierzchni pokoi i kuchni w powierzchni użytkowej lokalu nie przekracza 60%. Tymczasem powierzchnia użytkowa lokalu skarżącej przekracza powierzchnię normatywną o więcej niż 50%, wobec czego omawiana przesłanka nie została spełniona, i to niezależnie od udziału, jaki w tej powierzchni zajmuje powierzchnia pokoi i kuchni. Ponadto skarżąca nie zaznaczyła we wniosku, by w jej lokalu zamieszkiwała osoba niepełnosprawna, co oznaczałoby konieczność rozważenia, czy powierzchnia normatywna nie powinna być w sprawie podwyższona o 15 m2, stosownie do art. 5 ust. 3 ustawy. Skarżąca złożyła skargę na decyzję z dnia [...]czerwca 2016 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Jej pełnomocnik sformułował m.in. zarzut naruszenia art. 85 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, dalej powoływanego jako K.p.a.) polegającego na nieprzeprowadzeniu oględzin lokalu, co doprowadziło do ustalenia jego nieprawidłowej powierzchni. Organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoją dotychczasową argumentację Na rozprawie przed Sądem pełnomocnik skarżącej podtrzymał zarzuty skargi i podniósł dodatkowo, że organ odwoławczy naruszył art. 10 K.p.a., ponieważ nie powiadomił skarżącej o zakończeniu postępowania administracyjnego. W uzasadnieniu wyroku z dnia 8 grudnia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu omówił najpierw zasady przeprowadzania kontroli sądowoadministracyjnej, po czym stwierdził, że wydając wyrok dysponował kompletem akt administracyjnych, które nie dają podstaw do uwzględnienia m.in. zarzutu odniesionego do art. 85 K.p.a. Akta te zawierają wszak dokumenty potwierdzające ustalenia organów co do powierzchni lokalu zajmowanego przez skarżącą, zwłaszcza jej wniosek wskazujący powierzchnię lokalu, potwierdzoną następnie przez zarządcę nieruchomości, a także decyzję o przyznaniu lokalu i umowę najmu. Notatka z rozmowy telefonicznej nie stanowiła zatem jedynego dowodu w tej materii. Dlatego Sąd uznał, że nie było potrzeby, która w myśl art. 85 § 1 K.p.a. uzasadniałaby przeprowadzenie oględzin, skoro powierzchnia lokalu wynikała z dokumentów zgromadzonych w aktach i nigdy nie była kwestionowana przez skarżącą. Wyraził pogląd, że obecnie skarżąca podważa tę okoliczność jedynie w związku z postępowaniem w niniejszej sprawie i w sposób, który nie znajduje żadnego uprawdopodobnienia w tych dokumentach. Jak zauważył zarazem, przekroczenie powierzchni normatywnej uprawniającej do uzyskania dodatku mieszkaniowego jest w jej przypadku bardzo duże. Rozwijając tę myśl Sąd przytoczył art. 5 ust. 1 i 5 ustawy i stwierdził, że stan faktyczny sprawy został prawidłowo ustalony, a organ wyjaśnił zarówno treść tego przepisu, jak i to, jakie dowody miał na względzie. Nie uwzględnił też zarzutu naruszenia art. 10 § 1 K.p.a., przyznając wprawdzie, że formalnie jest on trafny, ale nie miał żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Podkreślił, że zarzut taki podnoszący niezawiadomienie strony o możliwości wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego może odnieść skutek, gdy strona wykaże, iż nie pozwoliło jej to podjąć konkretnych czynności procesowych i przez to mogło mieć wpływ na wynik sprawy, czego skarżąca nie uczyniła. Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, ze zm., dalej powoływanej jako P.p.s.a.). Skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika będącego adwokatem, wniosła skargę kasacyjną od wyroku z dnia 8 grudnia 2016 r., zaskarżając to orzeczenie w całości. Skarga kasacyjna zawiera zarzuty procesowe, podnoszące, że Sąd pierwszej instancji wbrew art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. oddalił skargę pomimo naruszenia przez organ administracji przepisów postępowania, tj.: – art. 85 K.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie oględzin lokalu zajmowanego przez skarżącą, co doprowadziło do błędnego ustalenia jego rzeczywistej wielkości; – art. 10 § 1 K.p.a. poprzez zaniechanie umożliwienia skarżącej zapoznania się z treścią materiału dowodowego zebranego w sprawie, co nie pozwoliło jej na złożenie jakichkolwiek wniosków dowodowych mogących skutkować odmiennym ustaleniem stanu faktycznego. W oparciu o te podstawy kasacyjne pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor na wstępie przedstawił stanowisko, jakie zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, i powtórzył, że organ pierwszej instancji nie przeprowadził wizji lokalnej mieszkania skarżącej, w wyniku czego organ odwoławczy nie mógł mieć wiedzy na temat rzeczywistej wielkości lokalu oraz udziału powierzchni pokoi i kuchni w powierzchni użytkowej. Jego zdaniem wizja ta była niezbędna do ustalenia wspomnianych okoliczności. Pełnomocnik wytknął Sądowi pierwszej instancji, że podzielił argumentację organów i przyjął, iż wystarczające w rozpatrywanym zakresie jest uwzględnienie dokumentu pochodzącego z 1981 r. oraz notatki z rozmowy telefonicznej. Tymczasem od 1981 r. lokal mógł być przedmiotem remontu, adaptacji lub innych prac budowlanych mogących doprowadzić do zmiany jego metrażu. Ponadto sama konieczność potwierdzenia telefonicznego danych odzwierciedlonych w dokumentach pozostaje w sprzeczności z oceną Sądu, że materiał dowodowy znajdujący się w aktach był wystarczający i nie budził wątpliwości. Te ostatnie mogły być rozstrzygnięte wyłącznie poprzez przeprowadzenie wizji lokalnej. W kolejnym fragmencie uzasadnienia skargi kasacyjnej jej autor nie zgodził się z poglądem Sądu pierwszej instancji, że naruszenie art. 10 § 1 K.p.a. pozostawało bez wpływu na wynik sprawy. Zauważył, iż skarżąca przez kilkanaście miesięcy była pozbawiona dostępu do akt i nie mogła aktywnie uczestniczyć w postępowaniu, toteż musiałaby niejako antycypować zamierzenia organu, by złożyć wnioski dopasowane do jego działań, o których nie wiedziała. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Poznaniu w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosło o jej oddalenie. W uzasadnieniu podtrzymało swoje dotychczasowe zapatrywania i w całości podzieliło argumentację Sądu pierwszej instancji. Kolegium nie wniosło o zwrot kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Przystępując do jej rozpoznania na wstępie zauważyć wypada, że w istocie powiela ona zarzuty prezentowane wcześniej. Zarzut wskazujący konieczność przeprowadzenia oględzin sformułowano już w odwołaniu, a później, po tym jak organ odwoławczy go nie uwzględnił, ponowiono w skardze. Zarzut naruszenia art. 10 § 1 K.p.a. został natomiast najpierw zgłoszony na rozprawie przed Sądem pierwszej instancji, a potem powtórzony w skardze kasacyjnej. Tym samym pełnomocnik skarżącej polemizuje ze stanowiskiem, jakie Sąd ten zajął w przedmiocie jego zarzutów, wyjaśniając te same wątpliwości, które podniesiono następnie w skardze kasacyjnej. Nierzadko jednak polemika ta sprowadza się jedynie do podtrzymania dotychczasowych zapatrywań, bez należytego nawiązania do argumentów zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a co za tym idzie choćby próby ich obalenia. Przykładem ilustrującym to spostrzeżenie jest zarzut odniesiony do art. 85 § 1 K.p.a., który przybrał tę samą postać zarówno w odwołaniu i w skardze, jak i w skardze kasacyjnej. Pełnomocnik po raz kolejny powołał się bowiem na te same racje, nie przyjmując do wiadomości wywodów Sądu pierwszej instancji, który je zakwestionował. W efekcie w większym stopniu domaga się od Naczelnego Sądu Administracyjnego potwierdzenia prawidłowości twierdzeń własnych, niż skontrolowania tych zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Odnosząc się do wskazanej kwestii, w pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, że kategoryczne przekonanie o konieczności przeprowadzenia oględzin jako jedynego dowodu pozwalającego ustalić powierzchnię mieszkania skarżącej nie znajduje potwierdzenia normatywnego w treści art. 85 § 1 K.p.a. Zgodnie z nią organ administracji publicznej może bowiem dokonać tej czynności w razie potrzeby. Oznacza to, że oględziny co do zasady nie są obowiązkowe i nie zamykają możliwości ustalenia danej okoliczności faktycznej za pomocą innego środka dowodowego, co z kolei może spowodować, iż nie wystąpi potrzeba, o której mowa w art. 85 § 1 K.p.a. Wyjątek w rozpatrywanym zakresie, przełamujący fakultatywny charakter omawianego środka dowodowego, musi wynikać z wyraźnego przepisu prawa, takiego jak np. art. 83c ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2016 r. poz. 2134, ze zm.), w myśl którego organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu przed jego wydaniem dokonuje oględzin w zakresie występowania w ich obrębie gatunków chronionych. Jednoznaczne brzmienie przywołanego przepisu nie pozostawia wątpliwości co do tego, że przeprowadzenie oględzin we wskazanej w nim sytuacji nie stanowi tylko możliwości organu, po którą stosownie do art. 85 § 1 K.p.a. można sięgnąć, gdy zachodzi potrzeba, lecz należy do jego obowiązków. Analogicznie ocenić trzeba unormowanie przewidziane w art. 83f ust. 6 ustawy o ochronie przyrody dotyczące oględzin po dokonaniu zgłoszenia zamiaru usunięcia drzewa rosnącego na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i usuwanego na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. W rozpatrywanej sprawie należało zatem zastosować regułę ogólną, która, jak słusznie przyjęto w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, uzależnia oględziny od potrzeby poczynienia przez organ bezpośrednich spostrzeżeń czy obserwacji w przedmiocie okoliczności stanu faktycznego sprawy, czyli w praktyce wykonania własnych pomiarów mieszkania skarżącej. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd pierwszej instancji zasadnie podzielił ocenę organów, że tego rodzaju potrzeba w sprawie nie wystąpiła. Po pierwsze, w sprawie przyjęto powierzchnię użytkową lokalu, którą skarżąca sama podała we wniosku (54,98 m2) i której nigdy nie kwestionowała, od lat opłacając czynsz za mieszkanie wyliczany na podstawie tej wielkości. Po drugie, powierzchnię tę potwierdził zarządca nieruchomości. W efekcie całkowicie chybiony jest pogląd pełnomocnika, że powierzchnię użytkową mieszkania skarżącej ustalono w oparciu o notatkę z rozmowy telefonicznej oraz dokumenty pochodzące z 1981 r. Rozmowę tę członek Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu przeprowadził wszak z zarządcą nie celem uzupełnienia materiału dowodowego ze względu na jego braki, lecz dla jego dodatkowej weryfikacji w związku z zarzutem podniesionym w odwołaniu. Czynność ta – wbrew wywodom autora skargi kasacyjnej – nie służyła więc ustaleniu okoliczności faktycznych, które wynikały przecież już ze zgromadzonych dowodów, i była wyrazem dociekliwości organu w wyjaśnieniu wątpliwości dostrzeżonych wyłącznie przez stronę, pozwalającej na pełne ustosunkowanie się do wniesionego przez nią odwołania. Oczywiście, w jej wyniku uzyskano nowe informacje, jednak takie, które stanowią jeszcze jeden argument na rzecz tezy, że oględziny były w sprawie zbędne. Podczas rozmowy zarządca oświadczył mianowicie, że wyliczenie zatwierdzonej przez niego powierzchni lokalu skarżącej było rezultatem dokładnych pomiarów, które doprowadziły do korekty powierzchni wskazanej we wspomnianych dokumentach z 1981 r., tj. decyzji o przydziale lokalu oraz umowie najmu. Korekta ta jest wszelako niewielka, polega na zmniejszeniu powierzchni o mniej niż metr kwadratowy (w przypadku decyzji o przydziale lokalu – o mniej niż pół metra kwadratowego), toteż za całkowicie nieprawdopodobną uznać trzeba możliwość podniesioną przez pełnomocnika skarżącej, jakoby wskutek remontów czy prac adaptacyjnych powierzchnia ta mogła ulec dalszej i to znacznej modyfikacji. Pełnomocnik nie powołał się zresztą na jakiekolwiek konkretne tego typu działania skarżącej i nie wyjaśnił, w jaki sposób mogły one spowodować zmniejszenia powierzchni lokalu. Nie przedstawił też wyników innych pomiarów, np. dokonanych z inicjatywy jego lub skarżącej, uwiarygadniających, że wartość ta różni się od tej, którą podała ona we wniosku. Te niczym nie poparte i ogólnikowe twierdzenia w najmniejszym stopniu nie podważają rzetelności dowodów zgromadzonych w postępowaniu i nie uzasadniają potrzeby dalszych ustaleń faktycznych, w tym przeprowadzania oględzin. Pełnomocnik nie wykazał, że w toku postępowania nieprawidłowo ustalono stan faktyczny sprawy, w tym powierzchnię użytkową lokalu skarżącej, która zgodnie z art. 5 ust. 5 w związku z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy uniemożliwia przyznanie dodatku mieszkaniowego. W świetle dotychczasowych uwag nie można również przychylić się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 10 K.p.a. ze względu na niedopełnienie obowiązku powiadomienia skarżącej o możliwości zapoznania się ze zgormadzonym materiałem dowodowym i podjęcia dalszych czynności procesowych przed wydaniem zaskarżonej decyzji. Słusznie bowiem Sąd pierwszej instancji, który odnotował to naruszenie prawa, uznał, że nie miało ono wpływu na wynik sprawy i w efekcie nie uzasadniało uchylenia tej decyzji. W art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. zastrzeżono przecież, że sąd uchyla decyzję, gdy stwierdzi naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie wystarcza więc, że sąd wykryje naruszenie prawa, choćby było ono ewidentne, gdyż musi on rozważyć także, jakie następstwa pociągnęło ono za sobą lub mogło pociągnąć dla rozstrzygnięcia sprawy. Dlatego również zarzut kasacyjny podnoszący naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. powinien wykazywać, że rozpatrywana przesłanka zastosowania tego przepisu została spełniona. Autor rozpoznawanej skargi kasacyjnej poprzestał jedynie na wyrażeniu przekonania, jakoby wyeksponowane przez niego naruszenie prawa uniemożliwiło skarżącej podjęcie czynności procesowych. Nie wskazał jednak, jakich czynności skarżąca mogłaby dokonać, gdyby powiadomiono ją o prawie zapoznania się z aktami sprawy, a przede wszystkim, w jaki sposób mogłoby to rzutować na wydaną w sprawie decyzję. Skądinąd również po wydaniu tej decyzji nie można dostrzec aktywności strony skarżącej, która potwierdzałaby to przekonanie, w szczególności przedstawionych przez nią ważnych argumentów czy niezgłaszanych wcześniej dowodów. Przeciwnie, jak już była o tym mowa, ograniczyła się ona do podtrzymania formułowanych wcześniej zarzutów. Wręcz niezrozumiałe jest przy tym twierdzenie, jakoby skarżąca, reprezentowana wszak przez profesjonalnego pełnomocnika, przez kilkanaście miesięcy była pozbawiona dostępu do akt administracyjnych. Z akt tych nie wynika, by bezskutecznie przejawiała ona zainteresowanie sprawą, w szczególności składała wnioski, które zignorowano, w tym dotyczące dostępu do akt, czy zgłaszała inicjatywy, których nie podjęto. Jej aktywność dowodowa sprowadzała się do bezzasadnego twierdzenia o konieczności dokonania oględzin, do którego, jak słusznie przyjął Sąd pierwszej instancji, organ prawidłowo się ustosunkował w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny, wobec braku podstaw branych pod uwagę z urzędu, oddalił skargę kasacyjną zgodnie z art. 184 P.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
16 marca 2017
Hasła tematyczne
Dodatki mieszkaniowe
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Sędziowie
Jolanta Rudnicka /przewodniczący/ Leszek Kiermaszek /sprawozdawca/ Marek Stojanowski

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny