Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

I OSK 2363/21

Wyrok NSA z 28 stycznia 2025 r., I OSK 2363/21 – sprawy objęte dekretem o gruntach warszawskich

Wynik

Oddalono skargi kasacyjne

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
28 stycznia 2025
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Karol Kiczka Sędziowie: Sędzia NSA Krzysztof Sobieralski Sędzia del. WSA Agnieszka Miernik (spr.) Protokolant straszy asystent sędziego Marek Szwed-Lipiński po rozpoznaniu w dniu 28 stycznia 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skarg kasacyjnych Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich, E. S.A. z siedzibą w Warszawie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 października 2020 r. sygn. akt I SA/Wa 1985/18 w sprawie ze skarg A. A., Miasta Stołecznego Warszawy, B. C. i D. C. na decyzję Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich z dnia 28 sierpnia 2018 r. nr KR I R 24/18 w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji 1. oddala skargi kasacyjne, 2. zasądza od Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich na rzecz A. A. kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego; 3. zasądza od Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich solidarnie na rzecz M.R. i D.R. kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego; 4. zasądza od E. S.A. z siedzibą w W. w likwidacji na rzecz S.B. kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego; 5. zasądza od E. S.A. z siedzibą w W. w likwidacji solidarnie na rzecz M.R. i D.R. kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 30 października 2020 r. sygn. akt I SA/Wa 1985/18 po rozpoznaniu skarg A. A., Miasta Stołecznego Warszawy, B. C. i D. C. uchylił zaskarżoną decyzję Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich z 28 sierpnia 2018 r. nr KR I R 24/18 w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Komisja do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich (powoływana dalej jako "Komisja") decyzją z 28 sierpnia 2018 r. stwierdziła nieważność decyzji Prezydenta z 10 kwietnia 2006 r., na podstawie której ustanowiono na 99 lat prawo użytkowania wieczystego do będącego własnością Skarbu Państwa gruntu zabudowanego, położonego w Warszawie przy ul. [...] o pow. 124 m2, oznaczonego jako działka ewidencyjna nr [1] z obrębu [...], uregulowanego w księdze wieczystej KW Nr [2], stanowiącego część dawnej nieruchomości hipotecznej ozn. nr [3], na rzecz F. i G. małżonków H. w 231/480 częściach na zasadach wspólności ustawowej oraz B. i D. małżonków C. w 249/480 częściach na zasadach wspólności ustawowej oraz ustalił czynsz symboliczny z tytułu ustanowienia powyższego prawa. Decyzja z 10 kwietnia 2006 r. została wydana po rozpoznaniu wniosków J. M. z 15 maja 1946 r., K. M. z 19 maja 1946 r., L. M. z 19 maja 1946 r. oraz N. M. z 20 maja 1946 r. o przyznanie prawa wieczystej dzierżawy do gruntu nieruchomości położonej w Warszawie przy ul. [...] ozn. nr hip. [3]. Pierwotnie ww. wnioski z maja 1946 r. zostały rozpoznane przez Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawy orzeczeniem administracyjnym z 2 maja 1952 r. nr Gm/II- 15N/52, którym odmówiono dotychczasowym właścicielom (rodzinie M.) przyznania prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości warszawskiej, położonej przy ul. [...]. W uzasadnieniu odmowy wskazano, że zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego teren nieruchomości warszawskiej objęty orzeczeniem przeznaczony jest pod społeczne budownictwo mieszkaniowe. Decyzją z 29 lipca 1994 r. Minister Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa stwierdził nieważność orzeczenia administracyjnego Prezydium z 2 maja 1952 r. Aktami notarialnymi z 17 kwietnia 2003 r. następcy prawni dawnych właścicieli reprezentowani przez O. A.zbyli na rzecz oraz G. i F. małżonków H. prawa i roszczenia do nieruchomości. Ponownie przeprowadzone postępowanie dekretowe zakończyło się wydaniem przez Prezydenta decyzji z 10 kwietnia 2006 r. (powoływanej również jako "decyzja reprywatyzacyjna"). Decyzją z 26 lutego 2007 r. Wojewoda Mazowiecki, działając na podstawie art. 66 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 2004 r. poz. 2531 ze zm.), odmówił stwierdzenia nabycia z mocy prawa przez E. S.A. prawa użytkowania wieczystego przedmiotowej nieruchomości oraz nabycia prawa własności znajdującego się na tym gruncie budynku. W uzasadnieniu decyzji wskazano na fakt wydania przez Prezydenta m. st. Warszawy decyzji reprywatyzacyjnej. Umową z 28 września 2007 r. przedmiotową nieruchomość oddano w użytkowanie wieczyste beneficjentom decyzji reprywatyzacyjnej, to jest F. i G. małżonkom H., w udziale wynoszącym 231/480 części na zasadach wspólności ustawowej, oraz B. i D. małżonkom C., w udziale wynoszącym 249/480 części na zasadach wspólności ustawowej. Następnie, Prezydent m.st. Warszawy decyzją z 31 stycznia 2012 r. przekształcił nieodpłatnie powyższe prawo w prawo własności. Komisja uznała, że w sprawie zostały rażąco naruszone przepisy prawa materialnego i procesowego w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 257 ze zm.), powoływanej dalej jako "K.p.a.", a jako podstawę prawną decyzji z 28 sierpnia 2018 r. Komisja wskazała: - art. 30 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 9 marca 2017 r. o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa (Dz. U. z 2017 r. poz. 718 ze zm.), powoływanej dalej jako "ustawa" lub "ustawa o Komisji", ponieważ ujawnił się nowy dowód, nieznany Prezydentowi m.st. Warszawy, w postaci postanowienia Sądu Grodzkiego z 14 lutego 1949 r. sygn. akt I Sp 1061/48; - art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy o Komisji, ponieważ decyzja reprywatyzacyjna została wydana z rażącym naruszeniem prawa przez wadliwe ustalenie kręgu stron postępowania, to jest brak badania kwestii spadków wakujących, wadliwe ustalenie stron postępowania toczącego się z wniosku dekretowego (dokonywanie czynności prawnych w imieniu osób nieżyjących) i wydanie decyzji o ustanowieniu prawa użytkowania wieczystego, w sytuacji gdy użytkownikiem z mocy prawa było E. S.A. i pominięcie tej strony w postępowaniu reprywatyzacyjnym; - art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji, ponieważ organ nie ustalił (nie badał) pozytywnej przesłanki rozpoznania wniosku dekretowego, wynikającej z art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (Dz. U. poz. 279), powoływanego dalej jako "dekret" lub "dekret warszawski", w postaci posiadania gruntu. Na opisaną wyżej decyzję skargi wnieśli B. C. i D. C. (jako beneficjenci decyzji dekretowej, sprawa zarejestrowana pod sygnaturą akt I SA/Wa 2047/18), Miasto Stołeczne Warszawa (sprawa zarejestrowana pod sygnaturą akt I SA/Wa 2016/18) oraz A. A. (sprawa zarejestrowana pod sygnaturą akt I SA/Wa 1985/18). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie połączył sprawy będące następstwem wniesienia powyższych skarg do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia, prowadząc je pod sygnaturą I SA/Wa 1985/18. Do udziału w postępowaniu sądowoadministracyjnym przystąpił Prokurator, a postanowieniem z 29 października 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dopuścił [P] – Stowarzyszenie [...] do udziału w postępowaniu w charakterze organizacji społecznej. Sąd I instancji uznał, że skargi są zasadne i powołanym na wstępie wyrokiem uchylił zaskarżoną decyzję Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich z 28 sierpnia 2018 r. nr KR I R 24/18. Sąd uznał, że na tym etapie postępowania nie można przesądzić, czy w sprawie zachodzą podstawy do wydania decyzji na podstawie art. 29 ust. 1 pkt 2 lub pkt 3 ustawy o Komisji. Sąd nie może bowiem antycypować właściwego rozstrzygnięcia Komisji. Nie jest natomiast możliwe uznanie, że decyzja reprywatyzacyjna rażąco narusza prawo z przyczyn wskazanych przez Komisję, co oznacza brak podstaw do wydania przez ten organ orzeczenia na podstawie art. 29 ust. 1 pkt 3a ustawy o Komisji. Istnieje bowiem zasadnicza różnica pomiędzy stwierdzeniem przez Komisję nieważności decyzji reprywatyzacyjnej a jej uchyleniem i przekazaniem sprawy organowi do ponownego rozpatrzenia. Przepisy ustawy o Komisji, w tym art. 29 i art. 30, są kierowane przede wszystkim do Komisji i to Komisja, będąc organem administracji publicznej stojącym na straży interesu publicznego (art. 3 ust. 3 ustawy o Komisji), ma instrumenty do wyjaśnienia nieprawidłowości i uchybień w działalności organów oraz osób prowadzących postępowania w przedmiocie wydawania decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich oraz może występować do właściwych organów, w razie stwierdzenia w toku postępowania przed Komisją istnienia okoliczności sprzyjających wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnych z naruszeniem prawa (art. 3 ust. 2), co należy do jej zadań. Przy stwierdzeniu nieważności decyzji reprywatyzacyjnej (art. 29 ust. 1 pkt 3a ustawy o Komisji), sprawa dotycząca rozstrzygnięcia o wniosku dekretowym "wraca" do Prezydenta m.st. Warszawy. Natomiast, przy orzekaniu w trybie art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy o Komisji, to Komisja jest organem właściwym do dokonywania ustaleń i podejmowania rozstrzygnięć, w tym do uwzględniania przy orzekaniu tych okoliczności, do których odsyłają przepisy ustawy o Komisji. Zatem, zdaniem Sądu I instancji, w sprawie ma znaczenie, w jakim trybie orzekła Komisja, a w konsekwencji jaki organ podejmuje rozstrzygnięcie po wyeliminowaniu z obrotu prawnego decyzji reprywatyzacyjnej. Od powyższego wyroku skargi kasacyjne wniosły Komisja do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich oraz E. S.A. E. S.A. w skardze kasacyjnej zaskarżyło wyrok w całości oraz zarzuciło Sądowi I instancji naruszenie: I. art. 7, art. 77 § 1, art. 28 i art. 10 § 1 K.p.a. oraz art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego w związku z art. 145 pkt 1 pkt c (powinno być "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c" – przypis NSA) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), powoływanej dalej jako "P.p.s.a.", przez ich niewłaściwe zastosowanie i nieustalenie wszystkich stron postępowania w przedmiocie wniosku o przyznanie własności czasowej wobec niewyjaśnienia sprzeczności pomiędzy wynikiem postępowań spadkowych a przepisami prawa powszechnie obowiązującego w zakresie dziedziczenia, tzw. spadków wakujących; II. art. 7, art. 77 § 1, art. 28 i art. 10 § 1 K.p.a. oraz art. 7 ust. 1 dekretu w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy o Komisji w związku z art. 156 § 1 K.p.a. przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w sprawie nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawy do stwierdzenia nieważności wydanej w sprawie decyzji; III. art. 28 i art. 10 § 1 K.p.a. oraz art. 7 ust. 1 dekretu w związku z art. 145 pkt 1 pkt c (powinno być "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c" – przypis NSA) P.p.s.a. przez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie za stronę postępowania w przedmiocie wniosku o przyznanie własności czasowej osób fizycznych nieposiadających przymiotu strony; IV. art. 28 i art. 10 § 1 K.p.a. oraz art. 7 ust. 1 dekretu w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy o Komisji w związku z art. 156 § 1 K.p.a. przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w sprawie nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawy do stwierdzenia nieważności wydanej w sprawie decyzji; V. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. oraz art. 7 ust. 1 dekretu w związku z art. 145 pkt 1 pkt c (powinno być "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c" – przypis NSA) P.p.s.a. przez ich niewłaściwe zastosowanie i nieustalenie następstwa prawnego po byłych właścicielach nieruchomości objętej wnioskiem o przyznanie własności czasowej; VI. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. oraz art. 7 ust. 1 dekretu w związku z art. 145 pkt 1 pkt c (powinno być "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c" – przypis NSA) P.p.s.a. przez ich niewłaściwe zastosowanie i nieustalenie przesłanki posiadania nieruchomości koniecznej dla rozpoznania wniosku o przyznanie własności czasowej; VII. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. oraz art. 7 ust. 1 dekretu w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy o Komisji w związku z art. 156 § 1 K.p.a. przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w sprawie nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawy do stwierdzenia nieważności wydanej w sprawie decyzji; VIII. art. 7 ust. 1 dekretu przez wydanie decyzji i przyznanie użytkowania wieczystego wnioskodawcom, mimo nieustalenia przesłanki posiadania nieruchomości przez poprzedników prawnych wnioskodawców; IX. art. 7 dekretu w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy o Komisji w związku z art. 156 § 1 K.p.a. przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w sprawie nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawy do stwierdzenia nieważności wydanej w sprawie decyzji; X. art. 7 ust. 1 oraz ust. 2 dekretu w związku z art. 66 ustawy o radiofonii i telewizji przez wydanie decyzji i przyznanie użytkowania wieczystego wnioskodawcom, mimo wcześniejszego nabycia prawa własności nieruchomości z mocy prawa przez Spółkę; XI. art. 7 ust. 1 oraz ust. 2 dekretu w związku z art. 66 ustawy o radiofonii i telewizji w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy o Komisji w związku z art. 156 § 1 K.p.a. przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w sprawie nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawy do stwierdzenia nieważności wydanej w sprawie decyzji; XII. art. 7, art. 77 § 1, art. 28 i art. 10 § 1 K.p.a. w związku z art. 66 ustawy o radiofonii i telewizji w związku z art. 145 pkt 1 pkt c (powinno być "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c" – przypis NSA) P.p.s.a. przez pominięcie Spółki jako strony postępowania w sprawie z wniosku o przyznanie własności czasowej; XIII. art. 7, art. 77 § 1, art. 28 i art. 10 § 1 K.p.a. w związku z art. 66 ustawy o radiofonii i telewizji w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy o Komisji w związku z art. 156 § 1 K.p.a. przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w sprawie nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawy do stwierdzenia nieważności wydanej w sprawie decyzji; XIV. art. 2 pkt 4 ustawy o Komisji w związku z art. 145 pkt 1 pkt c (powinno być "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c" – przypis NSA) P.p.s.a. przez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne. Z uwagi na powyższe Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ponadto, Spółka wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. Jak Spółka podkreśliła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, Sąd I instancji uznał, że dopiero wydanie decyzji deklaratoryjnej stwierdzającej nabycie prawa ex lege pozwala powoływać się określonemu podmiotowi na fakt nabycia prawa własności nieruchomości. Tymczasem rozpatrzenie jej wniosku o wydanie decyzji deklaratoryjnej przez Wojewodę Mazowieckiego poprzedziło wydanie przez Prezydenta m.st. Warszawy decyzji przyznającej prawo użytkowania wieczystego wnioskodawcom. Zatem, decyzja Prezydenta m.st. Warszawy uniemożliwiła Spółce ujawnienie w księdze wieczystej spornej nieruchomości prawa nabytego na mocy ustawy. W związku z powyższym, w ocenie Spółki, zaniechanie przez Prezydenta m.st. Warszawy ustalenia stron postępowania w sposób prawidłowy, w wyniku niezastosowania art. 7, art. 10 § 1, art. 77 oraz art. 28 K.p.a. doprowadziło do niemożliwości zakwestionowania przez Spółkę roszczeń objętych wnioskiem o przyznanie dzierżawy wieczystej przed terminem rozstrzygnięcia tego wniosku przez Prezydenta m.st. Warszawy. Zaniechanie organu w zakresie gromadzenia i oceny dowodów na postawie powołanych wyżej art. 7 oraz art. 77 K.p.a., to jest zaniechanie ustalenia przepisów prawa mających zastosowanie w sprawie oraz zaniechanie oceny istniejących dowodów posiadania nieruchomości przez Spółkę, prowadzących łącznie do spełnienia przesłanek nabycia prawa własności ex lege, zgodnie z art. 66 ustawy o radiofonii i telewizji, doprowadziło do pominięcia interesu prawnego Spółki, o którym mowa w art. 28 K.p.a. i nieprzyznania jej statusu strony w postępowaniu o przyznanie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości. Naruszenie powołanych w skardze kasacyjnej przepisów jest bezpośrednio związane z realizacją praw strony w postępowaniu administracyjnym oraz prawem własności, stanowiącym istotę regulacji prawnej, na podstawie której orzekał Prezydent m.st. Warszawy, a także wartość gwarantowaną konstytucyjnie. Wydanie przez Prezydenta m.st. Warszawy decyzji obarczonej rażącym naruszeniem praw Spółki w postępowaniu administracyjnym oraz jej praw nabytych, ma bezpośredni wymiar gospodarczy i ekonomiczny, polegający na umniejszeniu majątku spółki Skarbu Państwa. Dlatego też, w ocenie Spółki, a wbrew zapatrywaniu Sądu I instancji, decyzja Prezydenta m.st. Warszawy jest obarczona wadami rażącego naruszenia prawa, co daje podstawy do stwierdzenia jej nieważności. Komisja do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich w skardze kasacyjnej zaskarżyła wyrok w całości oraz zarzuciła Sądowi I instancji: I. na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest: 1. art. 141 § 4 P.p.s.a. w związku z art. 15zzs4 ust. 2 i ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1842), powoływanej dalej jako "ustawa covidowa", w związku z art. 90 § 1 i § 2 P.p.s.a. w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, polegające na ich błędnym zastosowaniu przez pominięcie obligatoryjnego elementu uzasadnienia rozstrzygnięcia, tj. pominięcie wyjaśnienia przyczyn, dla których Sąd I instancji zrezygnował z przeprowadzenia rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, podczas gdy brak możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku stanowi przesłankę (określoną w art. 15zzs4 ust. 3 ustawy covidowej) wykluczającą rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy przez arbitralne i nieuzasadnione naruszenie gwarancji do sprawiedliwego i jawnego rozpoznania sprawy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP); 2. art. 15zzs4 ust. 2 i ust. 3 ustawy covidowej w związku z art. 90 § 1 i § 2 P.p.s.a. w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 183 § 2 pkt 5 P.p.s.a., polegające na ich błędnym zastosowaniu przez bezpodstawne zrezygnowanie z przeprowadzenia w przedmiotowej sprawie rozprawy lub rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy przez arbitralne i nieuzasadnione naruszenie gwarancji do sprawiedliwego i jawnego rozpoznania sprawy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), a w konsekwencji pozbawienie Komisji, jako strony postępowania sądowoadministracyjnego, możliwości obrony swych praw; 3. art. 141 § 4 P.p.s.a. w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji przez brak wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podstawy prawnej i jej wyjaśnienia w odniesieniu do przyczyn pominięcia przy ocenie przedmiotowej sprawy art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji i wynikającego z niego nakazu wydania przez Komisję właściwej decyzji z katalogu decyzji określonych w art. 29 ust. 1 pkt 2-4 ustawy o Komisji, jeżeli decyzja reprywatyzacyjna została wydana pomimo nieustalenia posiadania nieruchomości warszawskiej przez dotychczasowego właściciela lub jego następców prawnych, przy czym przedmiotowe uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy z uwagi na to, że decyzja reprywatyzacyjna została wydana właśnie pomimo nieustalenia posiadania nieruchomości warszawskiej, co z kolei obligowało w przedmiotowej sprawie Komisję do wydania decyzji związanej, określonej w art. 29 ust. 1 pkt 2-4 ustawy o Komisji; 4. art. 2 Konstytucji RP i wynikających z niego zasad demokratycznego państwa prawnego oraz ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa w związku z art. 7 Konstytucji RP i wynikającej z niego zasady praworządności i legalizmu, z których to zasad łącznie wyprowadza się zasadę domniemania konstytucyjności ustaw, a także w związku z art. 184 i art. 188 pkt 1 Konstytucji RP w związku z art. 1, art. 2 oraz art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 P.p.s.a. w związku z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2167 ze zm.), powoływanej dalej jako "P.u.s.a.", w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji, polegające na nieuzasadnionej i dowolnej odmowie zastosowania (w sensie weryfikacyjnego stosowania prawa) art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji, wbrew zasadzie domniemania konstytucyjności ustawy, przy czym przedmiotowe uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy z uwagi na to, że zastosowanie art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji, wobec jednoczesnego braku zbadania przesłanki posiadania w decyzji reprywatyzacyjnej, wpływa na treść rozstrzygnięcia w sprawie; 5. art. 7 ust. 1 i 2 dekretu warszawskiego w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji, skutkujące nieprawidłową weryfikacją legalności decyzji Komisji przez niezasadne uznanie, że w przedmiotowej sprawie Komisja bezpodstawnie zakwestionowała decyzję reprywatyzacyjną z uwagi na przesłankę posiadania, podczas gdy w przedmiotowej sprawie przesłanka posiadania ma znaczenie i skutkuje obowiązkiem wydania przez Komisję decyzji związanej z katalogu decyzji określonego w art. 29 ust. 1 pkt 2-4 ustawy o Komisji; 6. art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji w związku z art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego w związku z art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. przez bezpodstawne przyjęcie, że dokonane przez Komisję ustalenia faktyczne w zakresie władania sporną nieruchomością przez E. są pozbawione znaczenia, podczas gdy ustalenia w zakresie wyłącznego posiadania spornej nieruchomości przez E. w efekcie wyłączają możliwość posiadania nieruchomości przez przeddekretowych właścicieli i tym samym, w ramach obowiązku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, Komisja była zobligowana do dokonania ustaleń faktycznych w tym zakresie; 7. art. 133 § 1 w związku z art. 134 § 1 i art. 141 § 4 P.p.s.a. w związku z art. 2 pkt 4 ustawy o Komisji w związku z art. 107 § 3 K.p.a. polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że sam fakt dokonania transakcji mającej za przedmiot sporną nieruchomość, przesądza automatycznie o nieodwracalności skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnej, podczas gdy w sprawie istniały podstawy do dokonania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku oceny w zakresie istnienia negatywnych przesłanek wyłączających na gruncie art. 2 pkt 4 ustawy o Komisji, możliwość uznania, że zachodzi nieodwracalność skutków prawnych; II. na podstawie art. 174 pkt 1 P.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, to jest: 1. art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego w związku z art. 724 Kodeksu Napoleona przez ich błędną wykładnię polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, że pojęcie posiadania użyte w art. 7 ust. 1 dekretu sprowadza się wyłącznie do obowiązku wykazania legitymacji do występowania w postępowaniu administracyjnym przez wykazanie statusu następcy prawnego przeddekretowego właściciela, podczas gdy w rzeczywistości pojęcie posiadania należały rozumieć jako posiadanie w sensie prawnorzeczowym, w szczególności w rozumieniu art. 2228 Kodeksu Napoleona oraz art. 296 § 1 i § 2 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe (Dz. U. Nr 57, poz. 319 ze zm.), powoływanego dalej jako "Prawo rzeczowe", a w konsekwencji również błędną wykładnię art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego, polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, że przesłanka posiadania odnosi się wyłącznie do następców prawnych przeddekretowych właścicieli, podczas gdy przesłanka posiadania odnosi się nie tylko do następców prawnych przeddekretowych właścicieli, ale również do przeddekretowych właścicieli; 2. art. 2 Konstytucji RP i wynikających z niego zasad demokratycznego państwa prawnego oraz ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa w związku z art. 7 Konstytucji RP i wynikającej z niego zasadzie praworządności i legalizmu, z których to zasad łącznie wyprowadza się zasadę domniemania konstytucyjności ustaw, a także w związku z art. 184 i art. 188 pkt 1 Konstytucji RP w związku z art. 1, art. 2, art. 3 § 1 i § 2 P.p.s.a. w związku z art. 1 § 1 i § 2 P.u.s.a. w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji, polegające na ich błędnej wykładni, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, przez bezpodstawne uznanie, że art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji nie może być stosowany w polskim porządku prawnym do oceny decyzji wydanych przed jego wejściem w życie; 3. art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego przez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że nie ma podstaw do wyłączenia jego zastosowania, w sytuacji gdy władztwo faktyczne spornej nieruchomości było sprawowane przez inny niż przeddekretowi właściciele podmiot (to jest E.); 4. art. 2 pkt 4 ustawy o Komisji przez jego błędną wykładnię polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, że sam fakt dokonania transakcji mającej za przedmiot sporną nieruchomość, przesądza automatycznie o nieodwracalności skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnej, podczas gdy na podstawie art. 2 pkt 4 ustawy o Komisji istnieją negatywne przesłanki wyłączające możliwość uznania, że zachodzi nieodwracalność skutków prawnych. Z uwagi na powyższe Komisja wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Wniosła również o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ponadto, Komisja wniosła o rozpoznanie sprawy na rozprawie. Jak podkreślono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, z art. 15zzs4 ust. 2 i ust. 3 ustawy covidowej wynika, że posiedzenie niejawne, pomimo sytuacji epidemicznej, nadal pozostaje wyjątkiem. Zasadą jest natomiast przeprowadzenie rozprawy przy użyciu urządzeń technicznych, a więc z poszanowaniem zasady jawności. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji nie wyjaśnił jednak przyczyn, dla których nie skorzystano z bezpiecznej formy rozprawy przy użyciu urządzeń technicznych. Obiektywnie długi czas obowiązywania obostrzeń sanitarnych pozwalał sądom na odpowiednie przygotowanie się do przeprowadzania rozpraw z poszanowaniem zasady jawności nawet bez fizycznej obecności stron na sali rozpraw. Sąd I instancji nie podjął też żadnych ustaleń, czy istnieje możliwość zdalnego udziału stron w postępowaniu. Ponadto, brak wyjaśnienia przyczyn zaistniałej sytuacji oznacza, że trudno odnieść się do stanowiska Sądu I instancji w ramach skargi kasacyjnej. Zdaniem Komisji, wydanie wyroku na posiedzeniu niejawnym jest równoznaczne z pozbawieniem stron możności obrony swoich praw, co skutkuje nieważnością postępowania sądowego, stosownie do treści art. 183 § 2 pkt 5 P.p.s.a. Następnie, Komisja zaznaczyła, że Sąd I instancji ani nie wskazał, ani nie wyjaśnił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podstawy prawnej pominięcia przy ocenie przedmiotowej sprawy art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji i wynikającego z tego przepisu nakazu wydania przez Komisję decyzji z katalogu decyzji określonego w art. 29 ust. 1 pkt 2-4 ustawy o Komisji. Zdaniem Komisji, wyrażone przez Sąd I instancji poglądy na temat przesłanki posiadania w kontekście dekretu warszawskiego pozostają w sprzeczności z art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji (co oznacza, że Sąd I instancji wydał wyrok wbrew treści tego przepisu). Zignorowanie przez Sąd I instancji tego przepisu wymaga stosownego uzasadnienia, aby Komisja mogła następnie podjąć polemikę z takim stanowiskiem w ramach skargi kasacyjnej. Następnie, "domyślając się intencji Sądu I instancji", Komisja podjęła polemikę z "prawdopodobnymi przyczynami takiego stanu rzeczy". Zdaniem Komisji, Sąd I instancji założył, że przepis art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji jest przepisem nowym, wprowadzającym do oceny spraw reprywatyzacyjnych nieznane wcześniej przesłanki. Tymczasem, to wykładnię przesłanki posiadania, dokonaną przez Sąd I instancji, należy uznać za "nowość". Sąd I instancji nie mógł nie zastosować przywołanego wyżej przepisu, obowiązującego w dacie wydania przez Komisję zaskarżonej decyzji (oraz w dacie orzekania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny), nawet z powołaniem się na argument, że w dacie wydania decyzji reprywatyzacyjnej Prezydent m.st. Warszawy nie mógł nic wiedzieć o przesłance posiadania. Jednocześnie, jak wynika z oświadczenia umieszczonego na stronie internetowej Urzędu Miasta, "nie jest prawdą, jakoby przesłanka posiadania nie była nigdy przez urzędników m.st. Warszawy badana". Wnosząca skargę kasacyjną nie zgodziła się też z wykładnią Sądu I instancji dotyczącą pojęcia "posiadania" użytego w art. 7 ust. 1 dekretu, które obejmowało obowiązek wykazania legitymacji do występowania w postępowaniu administracyjnym przez wykazanie statusu następcy prawnego przeddekretowego właściciela. W ocenie Komisji, posiadanie z art. 7 ust. 1 dekretu oznacza po prostu posiadanie klasycznie rozumiane jako instytucja prawna, ujmowana najczęściej jako element cywilnego prawa rzeczowego. Komisja wraz ze skargą kasacyjną złożyła opinię prawną oraz opinię językoznawcy, dołączając ich treść do uzasadnienia zarzutów skargi kasacyjnej, dotyczących przesłanki posiadania. W szczególności, zdaniem Komisji, jeżeli wyrażenie "będący w posiadaniu gruntu" miałoby wyrażać tylko konieczność wykazania uprawnień następcy prawnego jako strony postępowania, to byłoby zbędne w treści art. 7 ust. 1 dekretu. Wykładnia Sądu I instancji prowadzi więc do uznania za zbędny fragmentu przepisu "będący w posiadaniu gruntu" i tym samym jest sprzeczna z zakazem wykładni per non est. Z kolei, uznając wykładnię Sądu I instancji za prawidłową, w celu uznania kogoś za spadkobiercę, nie trzeba "dopisywać" jakichkolwiek elementów z zakresu prawa spadkowego do znajdującego się w art. 7 ust. 1 dekretu sformułowania "prawni następcy". Elementy te wynikają bowiem z właściwej regulacji dotyczącej spadkobrania. Z tego względu, Komisja podkreśliła, że wykładnia nadająca jakikolwiek sens wyrażeniu "będący w posiadaniu gruntu" musi uwzględniać dodatkową informację ponad samo stwierdzenie wymogu legitymowania się statusem spadkobiercy. Pojęcie posiadania, jako pojęcie typowo cywilistyczne, wiąże się z prawem rzeczowym a nie spadkowym. Gdyby wyrażenie "będący w posiadaniu gruntu" miałoby nawiązywać do prawa spadkowego, to można było bez problemu precyzyjnie wskazać instytucję prawną, np. wwiązanie, przyjęcie spadku, czy wskazać na konkretne przepisy, np. art. 724 Kodeksu Napoleona, lub nawiązać do użytych w tych przepisach konkretnych sformułowań. Co więcej, w przepisach Kodeksu Napoleona, który obowiązywał w czasie uchwalenia dekretu warszawskiego, odróżniano wyraźnie posiadanie od objęcia spadku, do którego nawiązuje Sąd I instancji (w kontekście wykazania legitymacji w postępowaniu jako następca prawny przeddekretowego właściciela), i pojęć tych nie utożsamiano. Zatem, w ocenie Komisji, wykładnia językowa z uwzględnieniem kontekstu historycznego, daje jednoznaczny rezultat, wykluczający pogląd Sądu I instancji. Sformułowanie "będący w posiadaniu" sugeruje sferę faktów a nie fikcji, którą byłoby wyrazić przez użycie sformułowania "następcy prawni uważani za posiadaczy". Ponadto, biorąc pod uwagę wykazanie legitymacji do udziału w postępowaniu, posiadanie w sensie prawnorzeczowym ma więcej sensu niż jakiekolwiek inne, "specyficzne wypracowane dopiero na przestrzeni ostatnich miesięcy w orzecznictwie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego". Prawnorzeczowa koncepcja posiadania mogła potwierdzać przyjęcie spadku i dawała dodatkową pewność co do legitymacji osób, które się tym posiadaniem legitymowały, również w czasie wojny i po wojnie. Wreszcie, zdaniem Komisji, wymóg "posiadania" z art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego dotyczy nie tylko następców prawnych, ale także właścicieli. W tym stanie rzeczy nie sposób nadawać temu pojęciu jakichkolwiek konotacji spadkowych, które nie mają sensu w odniesieniu do właścicieli. Z dołączonej do skargi kasacyjnej opinii językoznawcy wynika, że budowa zdania tego przepisu nie przesądza, że "będący w posiadaniu gruntu" odnosi się wyłącznie do najbliższej kategorii podmiotów, to jest następców prawnych właściciela. Umieszczenie w zdaniu przecinka, separującego frazę "prawni następcy właściciela" od frazy "będący w posiadaniu gruntu", nie wyłącza "a wręcz wskazuje na przypisanie wymogu posiadania gruntu również jego dotychczasowemu właścicielowi". W opinii Komisji, za uznaniem, że w treści art. 7 ust. 1 dekretu chodzi o "klasyczne posiadanie" przemawiają też pozajęzykowe metody wykładni. Biorąc pod uwagę wywołaną wojną migrację ludności oraz istnienie majątków opuszczonych i porzuconych, ustalenie wymogu posiadania nieruchomości przez właściciela uprawnionego do wystąpienia z wnioskiem o przyznanie prawa do gruntu, wynikało z potrzeby skłonienia właścicieli do obejmowania w posiadanie domów, ich odbudowy lub przynajmniej usunięcia gruzu. Dopiero po odzyskaniu posiadania, właściciel mógł skierować wniosek o przyznanie prawa dzierżawy/zabudowy gruntu pod budowlą. Skoro celem dekretu była odbudowa stolicy, to zrozumiałe było premiowanie właścicieli, który objęli swoje nieruchomości w posiadanie (w celu odbudowy należących do nich nadal, w przeciwieństwie do gruntów, budynków), przez umożliwienie im odzyskanie prawa do gruntu. Ponieważ w dacie wejścia w życie dekretu warszawskiego problematykę posiadania regulował Kodeks Napoleona, to Komisja zwróciła uwagę, że posiadanie w rozumieniu tego Kodeksu określano jako "stan faktyczny" (niezależny od tytułu prawnego do rzeczy), obejmujący element władztwa faktycznego (corpus) oraz element woli (animus), a więc w sposób podobny do współczesnego ujęcia posiadania na gruncie Kodeksu cywilnego. Jeżeli więc posiadanie jest rozpatrywane niezależnie od kwestii własności, czy też jakiegokolwiek tytułu prawnego do nieruchomości (a z żadnego przepisu nie wynika domniemanie, że właściciel jest posiadaczem danej rzeczy), to jak podniosła Komisja, w sytuacji powojennej nietrudno było o sytuacje, w których właściciel nie posiadał nieruchomości, a posiadanie wykonywały wobec niej inne, często przypadkowe osoby. Zatem, zasadne jest badanie posiadania także w stosunku do właściciela czy jego następców prawnych. W przedmiotowej sprawie Komisja ustaliła, że dawni właściciele nie władali nieruchomością w okresie powojennym (tak podała w uzasadnieniu decyzji, strony 34-35), gdyż faktyczne władztwo w odniesieniu do spornej nieruchomości w sposób wyłączny sprawowało E., co wyłącza możliwość zastosowania art. 7 ust. 1 dekretu. W tym stanie rzeczy, należy uznać, że przesłanka posiadania, przy prawidłowej interpretacji art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego, miała istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Jak zaznaczyła na koniec Komisja, w art. 2 pkt 4 ustawy o Komisji zostały przedstawione konkretne przesłanki negatywne, które wyłączają możliwość uznania, że zaistniał stan nieodwracalności skutków prawnych, pomimo tego, że doszło do przeniesienia prawa własności lub prawa użytkowania wieczystego nieruchomości. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że w tym zakresie istotne jest jedynie przeniesienie własności nieruchomości. B. C. i D. C. w odpowiedzi na skargi kasacyjne wnieśli o ich oddalenie, pominięcie opinii przedstawionych wraz ze skargą kasacyjną Komisji, wobec niedookreślenia w skardze kasacyjnej, w jakim charakterze te opinie miałyby zostać uwzględnione przez Naczelny Sąd Administracyjny w postępowaniu, a także zasądzenie niezbędnych kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Jak podkreślili, posiadanie nieruchomości jest wyrażane przez zamiar władania rzeczą dla siebie jak właściciel, co było ujęte w ówcześnie obowiązującym Prawie rzeczowym. W toku postępowania, skarżący przedstawili archiwalne dokumenty zgromadzone w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy Biurze Organizacji Urzędu, z których wynika wprost wola władania przez właścicieli przedmiotową nieruchomością, a także wola jej odremontowania. Pomimo warunków panujących w Warszawie, jeden z właścicieli na mocy rozstrzygnięcia Sądu Grodzkiego w Warszawie z 28 lipca 1945 r. uzyskał przywrócenie posiadania przedmiotowej nieruchomości. Zatem, przy analizie przesłanki posiadania w związku z art. 7 ust. 1 dekretu, niezbędne jest uwzględnienie okoliczności faktycznych danej sprawy. W niniejszej sprawie okoliczności wprost wskazywały na podejmowanie przez dotychczasowych właścicieli działań wyrażających zamiar władania przedmiotową nieruchomością. Skarżący zwrócili też uwagę, że dołączona przez Komisję opinia prawna została sporządzona przez pełnomocnika Komisji oraz złożona już w toku postępowania przed Sądem I instancji. Miasto Stołeczne Warszawa w piśmie z 30 grudnia 2021 r. (wniesione z przekroczeniem czternastodniowego terminu na wniesienie odpowiedzi – art. 179 P.p.s.a.; odpisy skarg kasacyjnych doręczono 28 września 2021 r.) przedstawiło stanowisko w sprawie, wniosło o oddalenie obu skarg kasacyjnych oraz wniosło o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych. W ocenie Miasta Stołecznego Warszawy, wyrok Sądu I instancji jest prawidłowy, a obie skargi kasacyjne nie znajdują usprawiedliwionych podstaw. Zdaniem skarżącego, "posiadanie", o którym mowa w art. 7 ust. 1 dekretu nie było i nie jest przesłanką dekretową. Przesłanki dekretowe zostały bowiem wymienione w art. 7 ust. 2 dekretu, który w ogóle nie odnosi się do posiadania. Do "posiadania" odwołano się na potrzeby ustalenia kręgu osób uprawnionych do wystąpienia z wnioskiem dekretowym (to jest legitymacji), aby efektywnie prowadzić postępowania administracyjne w sprawach dotyczących zniszczonej, powojennej Warszawy. Posiadanie nie było więc okolicznością, od spełnienia której było uzależnione przyznanie prawa wieczystej dzierżawy. Skoro więc art. 7 ust. 1 dekretu określa krąg osób legitymowanych do wystąpienia z wnioskiem dekretowym, to dotychczasowy właściciel nieruchomości nie musiał wykazywać swoich praw do nieruchomości, a tym samym swoich praw do złożenia wniosku, przez wykazywanie dodatkowo, że jest jej posiadaczem. Przepis art. 2230 Kodeksu Napoleona przewidywał istnienie domniemania prawnego, że osoba posiada rzecz jako jej samoistny posiadacz. Tylko w sytuacji, gdy wnioski dekretowe składali następcy prawni właściciela nieruchomości, którzy nie mogli już ujawnić swoich praw własnościowych do nieruchomości zapisanej w księdze hipotecznej, konieczne było przeprowadzenie odrębnego postępowania. Do takiego wniosku prowadzą już wyniki wykładni językowej art. 7 ust. 1 dekretu. Określenie "będący w posiadaniu gruntu" zostało użyte bezpośrednio przy określeniu "następcy prawni właściciela" a nie przy określeniu "dotychczasowy właściciel". Taka konstrukcja wskazuje, że "prawni następcy właściciela, będący w posiadaniu gruntu" jest wtrąceniem pomiędzy "dotychczasowi właściciele" a "osobami prawa jego reprezentującymi". Właściciel nie jest następcą prawnym właściciela (samego siebie), przez co ta przesłanka go nie dotyczyła. Gdyby zamiarem prawodawcy było zrównanie pozycji właściciela z jego następcą prawnym, powinien użyć spójnika "i". Wtedy konieczność posiadania odnosiłaby się do jednego i drugiego. Wykładając art. 7 ust. 1 dekretu trzeba mieć też na względzie, że ówczesne przepisy regulujące sprawy spadkowe nie przewidywały, jak obecnie, postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Istniała za to instytucja tzw. objęcia spadku, zawarta w art. 724 Kodeksu Napoleona. Warunek posiadania stracił znaczenie przy ocenie skuteczności złożenia wniosku dekretowego z dniem 1 stycznia 1947 r., ponieważ wprowadzenie spadkobiercy w posiadanie na podstawie Kodeksu Napoleona zostało zastąpione stwierdzeniem przez sąd spadku praw do spadku w postępowaniu spadkowym, z uwagi na dekret z dnia 8 października 1946 r. Przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz. U. Nr 60, poz. 329, por. art. XIX i XXI) oraz dekret z dnia 8 listopada 1946 r. o postępowaniu spadkowym (Dz. U. Nr 63, poz. 346, por. art. 186). Z uwagi na to, że wniosek dekretowy był złożony przez właścicieli dekretowych oraz przez spadkobiercę, Prezydent m.st. Warszawy nie był zobowiązany do przeprowadzenia postępowania dowodowego na okoliczność posiadania gruntu, czy to przez dekretowego właściciela nieruchomości, czy też jego następcy prawnego. W dacie wydania decyzji dekretowej była to więc okoliczność bez znaczenia w sprawie. Wykazywanie posiadania gruntu przez przedłożenie orzeczenia o wprowadzeniu w posiadanie nie było konieczne, ponieważ następstwo prawne po dotychczasowym właścicielu było dowodzone w zupełnie inny sposób. Ponadto, samo bowiem stwierdzenie, że organ dekretowy naruszył przepisy postępowania administracyjnego, np. przez nieustalenie przesłanki posiadania, nie wystarczy do stwierdzenia rażącego naruszenia prawa. Stwierdzenie rażącego naruszenia prawa nie może opierać się na ustaleniu okoliczności o charakterze potencjalnym, a przez to tylko hipotetycznie mogących mieć wpływ na wynik sprawy dekretowej. Naruszenie prawa (również procesowego) musi prowadzić do podjęcia wadliwego rozstrzygnięcia z tego powodu. Okoliczności powołane w art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji nie podlegają badaniu przez organ dekretowy, ponieważ nie ma do tego podstaw prawnych. Ustawa, mająca charakter nadzorczy, jest skierowana do organu, a nie do Prezydenta m.st. Warszawy. Przepis ten, stanowiący podstawę prawną decyzji nadzorczej, nie może być więc traktowany jako wprowadzający nowe przesłanki, od spełnienia których zależało rozpatrzenie sprawy z art. 7 ust. 2 dekretu. W ocenie Miasta Stołecznego Warszawy, weryfikując prawidłowość decyzji dekretowych, Komisja dokonuje oceny z uwzględnieniem stanu prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Dlatego też, okoliczność wynikająca z art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji nie jest wadą tkwiącą w decyzji reprywatyzacyjnej, przez co samodzielnie nie może stanowić podstawy jej uchylenia. Decyzja nie zawiera w tym zakresie niezgodności z prawem. Na poparcie oraz w uzupełnieniu przedstawionego powyżej stanowiska, Miasto Stołeczne Warszawa przedstawiło pisemną opinię z 24 czerwca 2021 r. Podało, że wbrew stanowisku zaprezentowanemu przez organ, bazującemu na opinii prawnej z 24 marca 2020 r. oraz opinii językowej z 29 stycznia 2020 r., wykładnia art. 7 dekretu nie może być ograniczana wyłącznie do wykładni językowej, lecz wymaga zastosowania wszystkich wykładni, a więc także systemowej i funkcjonalnej. Przedstawiona przez Miasto Stołeczne Warszawę opinia podważa wyniki wykładni art. 7 ust. 1 dekretu, zawartej w dokumentach nadesłanych przez Komisję. Zdaniem Miasta Stołecznego Warszawy, kwestia ewentualnego posiadania nieruchomości przez inny podmiot, którym w analizowanej sprawie miało być E., jest pozbawiona jakiegokolwiek znaczenia dla przedmiotowej sprawy. Do skutecznego nabycia z mocy prawa przez E. prawa użytkowania wieczystego przedmiotowej nieruchomości konieczne było wydanie decyzji deklaratoryjnej, co jednak nie nastąpiło. Skoro w dacie wydania decyzji reprywatyzacyjnej nie istniała w obrocie prawnym decyzja potwierdzająca nabycie przez E. prawa użytkowania wieczystego do przedmiotowej nieruchomości, to nie można uznać, że Prezydent m.st. Warszawy rażąco naruszył art. 7 ust. 1 dekretu. Ponadto, słusznie uznał Sąd I instancji, że organ wydając decyzję pominął fakt nabycia przez skarżących udziału w prawie własności nieruchomości. Rzutuje to na prawidłowość ustaleń organu, że w niniejszej sprawie nie zaszły nieodwracalne skutki prawne. Odnosząc się do zarzutów Komisji, dotyczących rozpoznania sprawy przez Sąd I instancji na posiedzeniu niejawnym, Miasto Stołeczne Warszawa podkreśliło, że motywy powołane przez Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku są wystarczające i przekonujące, że organ miał pełną możliwość odnieść się przed wydaniem zaskarżonego wyroku do meritum sprawy. Komisja nie wskazała, że rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym miało negatywny wpływ na wynik sprawy. Odnosząc się do zarzutu braku inicjatywy Prezydenta m.st. Warszawy do wzruszenia prawomocnych postanowień spadkowych po Józefie Groniowskim oraz Antonim Groniowskim, Miasto Stołeczne Warszawa wskazało, że Prezydent był związany tymi postanowieniami do czasu ich wyeliminowania z obrotu prawnego (co do tej pory nie nastąpiło). Z kolei Komisja, wobec wątpliwości co do prawidłowego ustalenia kręgu spadkobierców, miała możliwość podjęcia odpowiednich działań. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935 ze zm.), powoływanej dalej jako "P.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 P.p.s.a.), a także naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny oddalił obie skargi kasacyjne mając na uwadze, że wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego odpowiada prawu mimo, że nie można było podzielić w pełni stanowiska prawnego wyrażonego w uzasadnianiu zaskarżonego wyroku. Stosownie do art. 184 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma usprawiedliwionych podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Z dyspozycji tej normy wynika, że oddalenie skargi kasacyjnej jest następstwem uznania jej przez sąd za bezzasadną. Skarga kasacyjna jest bezzasadna także wówczas gdy samo orzeczenie jest zgodne z prawem, a błędne jest jedynie jego uzasadnienie. Dotyczy to również przypadku, kiedy uzasadnienie prawidłowego orzeczenia jest błędne tylko w części (por. np. wyroki NSA z: 18 stycznia 2024 r. sygn. akt II OSK 968/21, 17 maja 2011 r. sygn. akt I OSK 113/11, z 20 stycznia 2006 r. sygn. akt I OSK 344/05 i I OSK 345/05, jeżeli nie zaznaczono inaczej, wszystkie orzeczenia sądów administracyjnych cytowane w tym wyroku są dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Przede wszystkim należało wskazać, że sposób sformułowania podstaw kasacyjnych w obu środkach zaskarżenia wymaga poczynienia kilku uwag dotyczących wymogów formalnych, jakim powinno odpowiadać skarga kasacyjna jako kwalifikowane pismo w postępowaniu. Zgodnie z art. 176 P.p.s.a. obligatoryjnym elementem tego środka odwoławczego jest wskazanie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie. Przytoczenie podstaw kasacyjnych polega na wskazaniu przepisów, jakie w ocenie strony składającej skargę kasacyjną zostały naruszone. Wnoszący skargę kasacyjną winien przyporządkować każdy z zarzutów do konkretnej podstawy kasacyjnej, wskazanej w art. 174 P.p.s.a. Ma to istotne znaczenie dla spełnienia wymogów formalnych środka odwoławczego. W przypadku zarzutów opartych na podstawie wskazanej w art. 174 pkt 1 P.p.s.a. niezbędne jest bowiem wskazanie formy naruszenia. Zgodnie z art. 174 pkt 1 P.p.s.a. są to błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia polega na mylnym zrozumieniu treści przepisu, natomiast niewłaściwe zastosowanie polega na wadliwym uznaniu, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada (bądź nie odpowiada) hipotezie określonej normy prawnej (wyroki NSA z 5 stycznia 2012 r. sygn. akt II OSK 1852/10, z 20 lipca 2011 r. sygn. akt II FSK 335/10). W przypadku naruszenia przepisów postępowania nie ma obowiązku wskazania formy ich naruszenia, jednakże konieczne jest określenie, w jaki sposób zostały one naruszone i jaki to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. O charakterze danego przepisu nie decyduje charakter aktu prawnego, w jakim jest on zamieszczony, ale jego treść i cel (wyroki NSA z 10 maja 2006 r. sygn. akt II OSK 1356/05, z 16 marca 2007 r. sygn. akt I OSK 733/06). Za przepisy prawa materialnego uznaje się przepisy regulujące bezpośrednio stosunki administracyjnoprawne (określają zachowanie podmiotów) oraz roszczenia wynikające z tych stosunków (obowiązki, uprawnienia i prawa), a za przepisy postępowania uznaje się normy instrumentalne, określające drogę i sposób dochodzenia uprawnień wynikających z norm materialnoprawnych (tak m.in. w uchwale NSA z 20 maja 2010 r. sygn. akt II OPS 5/09, w wyroku NSA z 8 lutego 2008 r. sygn. akt II FSK 1603/06). Błędne przypisanie zarzutu do niewłaściwej podstawy kasacyjnej co do zasady nie dezawuuje całkowicie takiego zarzutu, jeśli sposób jego sformułowania pozwala na merytoryczną ocenę w ramach właściwej podstawy kasacyjnej (por. wyrok NSA z 2 września 2010 r. sygn. akt II FSK 636/09, z 13 marca 2008 r. sygn. akt II OSK 223/07). Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno zawierać argumentację, mającą przekonać Naczelny Sąd Administracyjny o słuszności każdego z podniesionych zarzutów (wyrok NSA z 18 marca 2011 r. sygn. akt I GSK142/10). Uzasadnienie powinno być logiczne i precyzyjne, pozwalające na poznanie intencji jego autora, a następnie sformułowanie zwrotu stosunkowego o zgodności bądź niezgodności zaskarżonego wyroku z prawem (wyrok NSA z 26 stycznia 2012 r. sygn. akt II FSK 1313/10). Odnośnie do obu obszernych skarg kasacyjnych należy wskazać, że sposób skonstruowania części zarzutów kasacyjnych polegał w istocie na tworzeniu niespójnej zbitki przepisów - szeregu norm prawnych, które miał naruszyć Sąd I instancji, bez wskazania na czym konkretnie polega naruszenie każdej z tych norm. Wprawdzie jest możliwe, że kilka przepisów tworzy określoną normę prawną, ale wówczas zarzut skonstruowany z kilku przepisów musi wskazywać, że tworzą one właśnie taką normę prawną, jaka jest jej treść, i w jaki sposób taka norma została naruszona (pogląd ten wielokrotnie wyraził NSA, zob. wyroki z: 18 października 2011 r. sygn. akt II FSK 797/10; 13 września 2011 r. sygn. akt II FSK 593/10; 18 maja 2011 r. sygn. akt II FSK 62/10; 19 grudnia 2014 r. sygn. akt II FSK 2957/12 i powołane tam orzecznictwo; 20 stycznia 2022 r. sygn. akt III FSK 2147/21; 14 lipca 2022 r. sygn. akt III OSK 1434/21, 6 września 2023 r. sygn. akt I OSK 89/23). Zarzuty skonstruowane w sposób przyjęty w obu skargach kasacyjnych wniesionych w niniejszej sprawie każą jedynie domyślać się, jaka norma prawna wynika z powołanych przepisów, co w rezultacie uniemożliwia precyzyjne odniesienie się do każdego z nich. Dlatego też Naczelny Sąd Administracyjny nie odniesie się do każdego zarzutu z osobna wymienionego w obu skargach kasacyjnych, ale do poszczególnych zagadnień, które zostały objęte tymi zarzutami kasacyjnymi. Kolejno należy wskazać, że w skardze kasacyjnej Polskiego Radia S.A. w Warszawie zarzuty nie zostały przyporządkowanie do konkretnej podstawy kasacyjnej, wskazanej w art. 174 P.p.s.a. Zarzuty kasacyjne zostały sformułowane w czternastu punktach i dotyczą naruszenia przepisów postępowania lub prawa materialnego, powtarzających się w większości punktów, do tego swobodnie zestawionych i uzasadnionych tożsamą argumentacją. Taka konstrukcja zarzutów kasacyjnych musi rzutować w sposób bezpośredni na możliwość i zakres dokonania merytorycznej oceny zaskarżonego wyroku w ramach sprawowanej przez Naczelny Sąd Administracyjny kontroli instancyjnej. Odnośnie do skargi kasacyjnej Komisji należy wytknąć natomiast, że autor skargi kasacyjnej formułując zarzuty wobec zaskarżonego wyroku Sądu I instancji powołał się wprawdzie na obie podstawy kasacyjne z art. 174 P.p.s.a., tj. zarówno na naruszenie prawa materialnego, jak i przepisów o charakterze proceduralnym, jednakże niemalże wszystkie wskazane w skardze kasacyjnej zarzuty, niezależnie od podstawy kasacyjnej, na której się opierają, uzasadnione są tożsamą argumentacją. W doktrynie trafnie wskazuje się, że skoro art. 174 P.p.s.a. stauuje dwie odrębne podstawy wniesienia skargi kasacyjnej, to nie jest dopuszczalne przemienne (bez zachowania koniecznej odrębności obu podstaw skargi kasacyjnej) przytaczanie ich na poparcie argumentacji pomijającej rozdzielność tych podstaw (wyrok NSA z 21 lutego 2005 r. sygn. akt GSK 1310/04, akceptowany przez J. Drachala, A. Wiktorowską, R. Stankiewicza w: red. R. Hauser, M. Wierzbowski, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, C.H. Beck 2015, s. 672, nb 5, 6), bądź zbędne dublowanie, gdy prawidłowe było zgłoszenie zarzutów w ramach jednej z podstaw kasacyjnych. Wskazać jeszcze należy, że zarzut naruszenia prawa materialnego dotyczący naruszenia art. 2 i art. 7 Konstytucji RP w związku z art. 184 i art. 188 pkt 1 Konstytucji RP w związku z art. 1, art. 2, art. 3 § 1 i § 2 P.p.s.a. w związku z art. 1 § 1 i § 2 P.u.s.a. w związku z art. 30 ust. 1 pkt 4b, nie odnosi się do okoliczności rozpoznawaj sprawy. W żaden sposób nie wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, że Sąd I instancji wyraził stanowisko, że art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji nie może być stosowany w polskim porządku prawnym do oceny decyzji wydanych przed jego wejściem w życie. Przechodząc do rozpoznania skarg kasacyjnych, należało w pierwszej kolejności odnieść się do skargi kasacyjnej Polskiego Radia S.A. w Warszawie w zakresie zarzutów, które dotyczą statusu Spółki jako strony postępowania zakończonego decyzją Prezydenta m. st. Warszaw z 10 kwietnia 2006 r. i zaskarżoną decyzją Komisji z 28 sierpnia 2018 r. Komisja uczyniła Spółkę adresatem decyzji z 28 sierpnia 2018 r. i uznała, że Prezydent m.st. Warszawy pominął E. jako stronę w postępowaniu reprywatyzacyjnym. W ocenie Komisji bowiem w odniesieniu do działki nr [1] przy ul. [...] w Warszawie doszło do nabycia z mocy prawa przez E. S.A. prawa użytkowania wieczystego na podstawie art. 66 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 1993 r. poz. 34). Jak ustaliła Komisja, decyzją Kierownika Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami z 5 października 1989 r. nr 645/89 działka nr [1] z obrębu [...] przy ul. [...] została przekazana w zarząd Państwowej Jednostce Organizacyjnej "E. i Telewizja". W dniu 31 grudnia 1993 r. do rejestru handlowego w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy wpisano Spółkę Skarbu Państwa "E. S.A.". Od tego dnia E. stanowi jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Spółka ta, w dniu przekształcenia, nadal władała działką nr [1] przy ul. [...]. Tym samym – zdaniem Komisji - w sprawie doszło do rażącego naruszenia art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego przez ustanowienie prawa użytkowania wieczystego, pomimo nabycia tego prawa ex lege przez E. S.A. Sąd I instancji odnosząc się do tego zagadnienia przyznał, że ustawa o radiofonii i telewizji przewiduje nabycie w określonych przypadkach przez E. z mocy prawa użytkowania wieczystego nieruchomości. Nabycie tego prawa potwierdzane jest decyzją deklaratoryjną. Przy czym, dopiero wydanie decyzji administracyjnej pozwala określonemu podmiotowi na powoływanie się na fakt nabycia prawa. Zatem, dopóki decyzja administracyjna potwierdzająca powstanie określonego prawa ex lege nie jest wydana, żaden podmiot nie może powoływać się na jego zaistnienie. Sąd wskazał więc, że skoro na dzień wydania decyzji reprywatyzacyjnej, co nastąpiło ponad 10 lat po wejściu w życie przepisów ustawy o radiofonii i telewizji, nie istniała decyzja potwierdzająca nabycie przez E. prawa użytkowania wieczystego do nieruchomości, to nie można uznać, że Prezydent rażąco naruszył art. 7 ust. 1 dekretu w związku z art. 66 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji. Stanowisko Sądu I instancji jest prawidłowe. Wbrew stanowisku Komisji, przywołane przez nią okoliczności nie potwierdzają, by decyzja Prezydenta m.st. Warszawy była dotknięta wadą rażącego naruszenia prawa. Dodać można, że nie tylko na dzień wydania decyzji reprywatyzacyjnej nie istniała w obrocie prawnym decyzja deklaratoryjna potwierdzająca fakt nabycia przez E. prawa użytkowania wieczystego do przedmiotowej nieruchomości, ale wręcz z niespornych okoliczności sprawy wynika, że decyzją z 26 lutego 2007 r. Wojewoda Mazowiecki, działając na podstawie art. 66 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji, odmówił stwierdzenia nabycia z mocy prawa przez E. S.A. prawa użytkowania wieczystego przedmiotowej nieruchomości oraz nabycia prawa własności znajdującego się na tym gruncie budynku. Decyzja ta nie była skarżona przez Spółkę i pozostaje w obrocie prawnym. Rację należy przy tym przyznać Sądowi I instancji, że Komisja w ramach swoich uprawnień może prowadzić postępowania opisane szczegółowo w ustawie, jak również wydawać decyzje wymienione w art. 29 ust. 1 ustawy, natomiast w zakresie jej kompetencji nie mieści się ocena przesłanek, czy E. uzyskało na podstawie przepisów ustawy o radiofonii i telewizji prawo użytkowania wieczystego do nieruchomości. W tej sytuacji, należało przyjąć, że Spółka E. nie miała żadnego interesu prawnego w rozstrzygnięciu odnoszącym się do nieruchomości położonej w Warszawie, przy ul. Noakowskiego, co do którego orzekał najpierw Prezydent m.st. Warszawy w decyzji z 10 kwietnia 2006 r., kontrolowanej następnie w trybie nadzwyczajnym przez Komisję. Należy przy tym podkreślić, że jednostka ma interes prawny w postępowaniu, jeżeli pomiędzy jej sytuacją prawną, a przedmiotem postępowania istnieje - uzasadnione treścią normy prawa materialnego - realne i rzeczywiste powiązanie, czyniące ją "zainteresowaną" tym postępowaniem i w konsekwencji uprawnioną do udziału w nim w charakterze strony. Zdaniem W. Chróścielewskiego (Glosa do wyroku WSA w Warszawie z 27 stycznia 2004 r. sygn. akt III SA 1617/02, OSP 2005/11, poz. 128) interes prawny we wniesieniu skargi do sądu administracyjnego mają następujące podmioty: 1) strona, która brała udział w postępowaniu administracyjnym w oparciu o interes prawny wywodzony z prawa materialnego; 2) podmiot, którego interesu prawnego wynikającego z prawa materialnego dotyczyło postępowanie administracyjne, a który nie brał udziału w tym postępowaniu; 3) podmiot, który został błędnie potraktowany jako strona postępowania administracyjnego mimo braku interesu prawnego; 4) podmiot, który błędnie uznał, że decyzja dotyczy jego interesu prawnego. Skarżąca kasacyjnie Spółka swój interes prawny wywodzi z przyznania jej legitymacji przez Komisję. W takiej sytuacji można wywieść interes prawny we wniesieniu skargi na decyzję przez podmiot, który został błędnie potraktowany jako strona postępowania administracyjnego mimo braku interesu prawnego. Jednakże jest to wyjątek od zasady. Takie zobiektywizowane rozumienie legitymacji skargowej nie oznacza, że skarżąca Spółka nie musi mieć w złożeniu skargi interesu prawnego pojmowanego jako istnienie związku między sferą jej indywidualnych praw i obowiązków, a zaskarżonym aktem. Jak wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie regulacja art. 50 § 1 P.p.s.a. nie zrywa łączności między definicją strony postępowania administracyjnego a definicją podmiotu uprawnionego do wniesienia skargi. Wynika to z faktu, że o możliwości żądania wszczęcia postępowania przed sądem administracyjnym decydują przesłanki zbliżone do tych, które stanowią podstawę legitymacji procesowej strony w administracyjnym postępowaniu jurysdykcyjnym. Interes prawny podmiotu wnoszącego skargę do sądu przejawia się w tym, że działa on bezpośrednio we własnym imieniu i ma roszczenie o przyznanie uprawnienia lub zwolnienie z nałożonego obowiązku (J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz do art. 50, wyd. V, SIP LEX; wyrok NSA z 3 czerwca 1996 r. sygn. akt II SA 74/96). Pojęcie interesu prawnego należy zaś ujmować w kategoriach obiektywnych. Istnieje on wtedy, kiedy można wskazać przepis prawa materialnego, z którego można wywieść dla danego podmiotu określone prawa lub obowiązki (por. szerzej J. Borkowski, w: K.p.a. I, s. 223 i n.). W orzecznictwie podkreśla się przy tym, że mieć interes prawny to tyle, co wskazać przepis prawa uprawniający dany podmiot do wystąpienia z określonym żądaniem w stosunku do organu administracji publicznej (por. wyrok NSA z 22 lutego 1984 r. sygn. akt I SA 1748/83). Zaskarżoną do Sądu I instancji decyzją z 28 sierpnia 2018 r. Komisja stwierdziła nieważność decyzji Prezydenta m.st. Warszawy z 10 kwietnia 2006 r. nr 328/GK/DW/2010, która dotyczyła ustanowienia prawa użytkowania wieczystego na rzecz małżonków H. i małżonków C., błędnie przyjmując, że stroną w postępowaniu reprywatyzacyjnym powinna być także Spółka E.. Dlatego też nie można było uznać za zasadną przyczynę stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta z powodu pominięcia w postępowaniu reprywatyzacyjnym Polskiego Radia jako strony. Niezależnie od tego, trafnie Sąd I instancji wskazał, że ewentualne naruszenia zasady czynnego udziału strony w postępowaniu mogło stanowić wyłącznie podstawę do wznowienia postępowania i to na wniosek pominiętego podmiotu, złożony w terminie wynikającym z art. 148 § 2 K.p.a., gdyż przesłanki wznowienia postępowania nie mogą być utożsamiane z przesłankami nieważnościowymi. Powyższe stanowisko co do braku legitymacji skargowej po stronie skarżącej kasacyjnie Spółki E. w postępowaniu reprywatyzacyjnym, a także brzmienie art. 173 § 2 P.p.s.a., zgodnie z którym skargę kasacyjną może wnieść strona (...), powoduje, że Naczelny Sąd Administracyjny nie był obowiązany do dalszego merytorycznego odnoszenia się do zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej Spółki. Przechodząc do skargi kasacyjnej Komisji, należy generalnie stwierdzić, że niezasadne są zarzuty dotyczące wadliwie ustalonego kręgu postępowania zakończonego wydaniem decyzji reprywatyzacyjnej zarówno z powodu ujawnienia nowego dowodu nieznanego Prezydentowi m.st. Warszawy w postaci postanowienia Sądu Grodzkiego z 14 lutego 1949 r. sygn. akt I Sp 1061/48, jak i braku badania kwestii spadków wakujących oraz skuteczności czynności prawnych w imieniu osób nieżyjących. Jak podał Sąd I instancji, Komisja uznała, że rażące naruszenie prawa polegało na wadliwym ustaleniu stron postępowania, ponieważ Prezydent m.st. Warszawy nie uwzględnił, że do dziedziczenia po Józefie Groniowskm i po Antonim Groniowskim (tj. dwóch przeddekretowych właścicielach nieruchomości warszawskiej) zastosowanie mają przepisy Kodeksu Napoleona o tzw. spadkach wakujących (art. 811). W razie zastosowania tych przepisów, w ocenie Komisji, z upływem terminów na objecie spadków spadkobiercą ipso iure nieruchomości w części odpowiadającej udziałom Józefa i Antoniego M., stałby się Skarb Państwa. Sąd I instancji wyjaśnił natomiast, że znajdujące się w aktach sprawy postanowienia stwierdzające nabycie spadku po Józefie Groniowskim i Antonim Groniowskim nie zostały wyeliminowane z obrotu prawnego w sposób przewidziany przepisami ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43 poz. 296 ze zm.), powoływanej dalej jako "K.p.c.". Zatem, z mocy art. 365 § 1 K.p.c., te postanowienia wiążą nie tylko sąd i strony, ale również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej. Oznacza to, że porządek dziedziczenia, wynikający z tych postanowień, był wiążący zarówno dla Prezydenta m.st. Warszawy wydającego decyzję reprywatyzacyjną, jak i dla Komisji kontrolującej tę decyzję. Jest on również obecnie wiążący dla Sądu rozpoznającego skargi wniesione na decyzję Komisji. Stanowisko Sądu I instancji jest trafne. Zasadnie również wskazał Sąd I instancji, że Komisja, pomimo bardzo szerokich uprawnień, nie została wyposażona przez ustawodawcę w możliwość zastępowania sądu powszechnego przy ustalaniu porządku dziedziczenia. Dlatego też, w dalszym ciągu dowodem potwierdzającym następstwo prawne po osobie zmarłej jest postanowienie spadkowe. Możliwe jest obalenie domniemań wynikających z takiego postanowienia, ale tylko w odpowiednim postępowaniu sądowym. Słusznie też zauważył Sąd I instancji, że Komisja, w toku prowadzonego przez siebie postępowania, nie zdecydowała się na skorzystanie z przysługujących jej uprawnień Prokuratora (art. 3 ust. 4 ustawy o Komisji) ani nie zwróciła się do Prokuratora o podjęcie czynności, mających na celu wyeliminowanie lub uchylenie postanowień o stwierdzeniu nabycia spadku po Józefie Groniowskim i Antonim Groniowskim. Zatem, stanowisko Komisji o konieczności zastosowania w sprawie przepisów o spadkach wakujących jest wyłącznie jej poglądem, który nie został potwierdzony prawomocnym orzeczeniem sądowym. W konsekwencji, w świetle art. 365 § 1 K.p.c., stanowisko Komisji o dopuszczeniu się przez Prezydenta m.st. Warszawy rażącego naruszenia prawa nie znajduje podstaw w stanie faktycznym sprawy. Odnośnie do stanowiska Komisji, że Prezydent rażąco naruszył prawo, wadliwie ustalając strony postępowania z uwagi na dokonywanie czynności prawnych w imieniu osób nieżyjących należało podzielić zasadność argumentacji podanej przez Sąd I instancji sprowadzającej się do generalnego stwierdzenia, że organ administracji, działający na podstawie przepisów K.p.a., nie ma możliwości kwestionowania przedstawionych mu umów. Organ prowadzący postępowanie administracyjne nie ma też interesu prawnego do wystąpienia z powództwem opartym na art. 189 K.p.c. (por. wyrok NSA z 9 maja 2019 r. sygn. akt I OSK 1780/17). Z tego względu, słusznie uznał Sąd I instancji, że Prezydent m.st. Warszawy nie miał możliwości kwestionowania czy to pełnomocnictw, czy też umów przeniesienia roszczeń. Ponadto, jak trafnie zauważył Sad I instancji, Komisja nie skorzystała ze swoich uprawnień i nie wystąpiła do sądu powszechnego z odpowiednimi powództwami. W tej sytuacji, powtórzyć trzeba za Sądem I instancji, że nie można stawiać Prezydentowi zarzutu rażącego naruszenia prawa przy wydaniu decyzji reprywatyzacyjnej z uwagi na uznanie za strony postępowania osób, które nabyły roszczenia od Stefana Gronowskiego i Jadwigi Nowickiej. Podobnie nie można zarzucić Sądowi I instancji naruszenia prawa z powodu uznania za błędne stanowiska Komisji o rażącym naruszeniu przez Prezydenta m st. Warszawy przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. przez brak wyjaśnienia okoliczności istnienia dwóch odrębnych postanowień spadkowych po Kazimierzu Stefanie Groniowskim – jednego z 14 lutego 1949 r. sygn. akt I Sp 1061/48 (stwierdzającego, że na mocy testamentu, po zmarłym dziedziczy matka Ernestyna Lilly Groniowska i żona Wanda Wincenta Groniowska), a drugiego z 8 sierpnia 1990 r. sygn. akt IV Ns 674/90 (stwierdzającego nabycie spadku z ustawy przez matkę Ernestynę Lilly Groniowską i siostrę Janinę Nowicką), a w konsekwencji przez pominięcie strony postępowania, to jest Wandy Wincenty Groniowskiej. Sąd I instancji podał, że w sprawie nie jest sporny brak wiedzy Prezydenta m.st. Warszawy o postanowieniu z 14 lutego 1949 r. w toku postępowania zakończonego decyzją z 10 kwietnia 2006 r. Komisja wprost wskazała w uzasadnieniu, że postanowienie to uzyskane zostało przez Prokuratora prowadzącego czynności wyjaśniające w odniesieniu do reprywatyzacji nieruchomości przy ul. Emilii Plater 12 (sprawa KR I R 32/18), a więc po dacie wydania decyzji reprywatyzacyjnej. Sąd uznał również, że ujawnienie drugiego postanowienia spadkowego może być rozpatrywane jako ujawnienie okoliczności i dowodów istniejących w dniu wydania decyzji a nieznanych organowi, to jest jako przesłanka wskazana w art. 30 ust. 1 pkt 3 ustawy o Komisji. Z kolei, na gruncie przepisów K.p.a., ujawnienie drugiego postanowienia spadkowego mógłby być rozważane jako przesłanka wznowieniowa, o której mowa w art. 145 § 1 pkt 4 i pkt 5 K.p.a. Uwagi powyższe skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela i uznaje za własne. Nie mógł być uwzględniony również zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 4b ustawy o Komisji, tj. przesłanki rozpoznania wniosku dekretowego, wynikającej z art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego, w postaci posiadania gruntu. Komisja uznała, że organ dekretowy nie podjął żadnych czynności zmierzających do wyjaśnienia tej okoliczności, mimo że w aktach sprawy istnieje dokumentacja jednoznacznie wskazująca, że na dzień ogłoszenia o objęciu przez gminę nieruchomości gruntowej w posiadanie, to jest w tej sprawie na dzień 16 sierpnia 1948 r., ani byli właściciele nieruchomości, ani ich następcy prawni nie posiadali nieruchomości, gdyż grunt znajdował się w posiadaniu przedsiębiorstwa państwowego E.. Sąd I instancji w tej kwestii wskazał, że przepis art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego wprowadzał obowiązek wykazania się posiadaniem nieruchomości, ale tylko przez następcę prawnego dawnego właściciela nieruchomości. Przesłanka posiadania musiała być spełniona wyłącznie przez następców prawnych dawnego właściciela i to tylko w okresie obowiązywania Kodeksu Napoleona, kiedy to spadkobierca "nieporządkowy" musiał wykazać się wprowadzeniem w posiadanie. Tymczasem – jak zauważył Sąd I instancji - w niniejszej sprawie wnioski dekretowe złożone zostały przez właścicieli dekretowych, więc brak było podstaw do prowadzenia przez Prezydenta m.st. Warszawy postępowania celem ustalenia posiadania. Sąd kasacyjny w składzie obecnie rozpoznającym sprawę podziela wykładnię określenia "posiadanie" użytego w art. 7 ust. 1 dekretu, przedstawioną w przykładowo wymienionych wyrokach z: 8 lipca 2022 r. sygn. akt I OSK 265/20, 12 października 2022 r. sygn. akt I OSK 3188/19 i sygn. akt I OSK 3189/19 oraz z 16 listopada 2023 r. sygn. akt I OSK 1899/20 i sygn. akt I OSK 2080/20. W wyrokach tych zwrócono uwagę, że ani art. 7 ust. 1 dekretu ani jego pozostałe przepisy nie definiują pojęcia posiadania. Podkreślono, że treść art. 7 ust. 1 dekretu, zgodnie z którym dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właściciela, będący w posiadaniu gruntu, lub osoby prawa jego reprezentujące, a jeżeli chodzi o grunty oddane na podstawie obowiązujących przepisów w zarząd i użytkowanie – użytkownicy gruntu mogą w ciągu 6 miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę zgłosić wniosek o przyznanie na tym gruncie jego dotychczasowemu właścicielowi prawa wieczystej dzierżawy z czynszem symbolicznym lub prawa zabudowy za opłatą symboliczną (obecnie prawa użytkowania wieczystego), nie jest w pełni czytelna. Świadczy o tym spór, czy wymóg posiadania gruntu powinien odnosić się tylko do następców prawnych byłego właściciela, czy też także do samego byłego właściciela gruntu i łączyć się musi z manifestowanym i widocznym dla innych stanem faktycznym (jak twierdzi Komisja). Wskazano również, że zgodnie z literalną treścią art. 7 ust. 1 dekretu, przyznanie (obecnie) prawa użytkowania wieczystego ma nastąpić zawsze na rzecz dotychczasowego właściciela gruntu, podczas, gdy wniosek w tym zakresie mogą złożyć różne podmioty. Wśród nich są zaś m. in prawni następcy właściciela gruntu, do których bez wątpienia należą jego spadkobiercy. Spadkobiercą jednak dana osoba staje się w momencie śmierci spadkodawcy. W rezultacie, w sytuacji, w której wniosek dekretowy składa spadkobierca byłego właściciela gruntu, to należy uznać, że były właściciel tego gruntu już nie żyje. W takim przypadku, interpretując omawiany przepis w sposób literalny, dosłowny, nie byłoby możliwe przyznanie objętego wnioskiem prawa byłemu właścicielowi gruntu (z uwagi na jego śmierć). Tym niemniej, pomimo tej niedoskonałości legislacyjnej, nikt nie ma wątpliwości, że w przedstawionej wyżej sytuacji, to jest w której wniosek dekretowy składa spadkobierca byłego właściciela gruntu warszawskiego, prawo użytkowania wieczystego należałoby przyznać temu spadkobiercy (oczywiście przy spełnieniu pozostałych, prawnych wymagań). Powyższe zatem dowodzi, że literalna, dosłowna interpretacja art. 7 ust. 1 i 2 dekretu może niejednokrotnie prowadzić do absurdalnych sytuacji a zatem nie zawsze jest możliwa do zastosowania. W związku z tym wykładnia omawianego przepisu w odniesieniu do przesłanki "posiadania" musi być dokonywana w sposób ostrożny, ale przede wszystkim powinna być ona zawsze jednorodna, tzn. tym samym pojęciom należy nadać takie samo znaczenie. Zwrócić należy uwagę, że w art. 7 ust. 1 dekretu pojęcie "posiadanie" występuje dwukrotnie. Po raz pierwszy instytucja ta odnosi się do osoby uprawnionej do uzyskania prawa użytkowania wieczystego do gruntu warszawskiego, a po raz drugi – do gminy (uprawniony składa wniosek dekretowy w terminie 6 miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę). W takiej zaś sytuacji, to jest gdy ustawodawca w jednym przepisie posługuje tym samym pojęciem i jednocześnie nie nakazuje go rozumieć w sposób zróżnicowany, brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia prawnego, by można było przyjąć, że pojęcie to mogłoby być w różny sposób wykładane. Istotne jest przy tym, że o ile przepisy samego dekretu ani jego przepisy wykonawcze nie precyzują, jak należałoby rozumieć przesłankę posiadania gruntu przez osobę uprawnioną, to w przypadku gminy m. st. Warszawy objęcie przez nią w posiadanie danego gruntu zostało określone w przepisach wykonawczych do dekretu. Kwestię tę uregulowano w rozporządzeniu Ministra Odbudowy z dnia 7 kwietnia 1946 r. wydanym w porozumieniu z Ministrem Administracji Publicznej w sprawie obejmowania gruntów w posiadanie przez gminę m.st. Warszawy (Dz. U. R. P. Nr 16, poz. 112), a następnie w rozporządzeniu Ministra Odbudowy z dnia 27 stycznia 1948 r. wydanym w porozumieniu z Ministrem Administracji Publicznej w sprawie obejmowania w posiadanie gruntów przez gminę m. st. Warszawy (Dz. U. R. P. Nr 6, poz. 43). Biorąc zatem pod uwagę przedstawione, normatywne definicje trybu obejmowania w posiadanie gruntów przez gminę m.st. Warszawy uznać należy, że obejmowanie to miało charakter jedynie tylko formalny. Przy takim założeniu, nie można było więc zasadnie twierdzić, że w przypadku gminy posiadanie gruntu musiało polegać na faktycznym korzystaniu z niego. W rezultacie, nawiązując do tego, co zostało wyżej wywiedzione, to jest konieczności wykładania pojęcia "posiadania", użytego w art. 7 ust. 1 dekretu, w sposób jednolity zarówno w stosunku do beneficjenta wniosku dekretowego, jak i w stosunku do gminy m. st. Warszawy, należy uznać, że stanowisko Komisji, w którym akcentowała ona, że składając wniosek dekretowy wnioskodawca musiał sprawować nad danym gruntem władztwo faktyczne, nie był uzasadniony. Sąd kasacyjny w składzie rozpoznającym niniejsza sprawę w pełni podziela również stanowisko wyrażone m.in. w wyroku z 12 października 2023 r. I OSK 3189/19, w którym podkreślono, że dekret, mimo że nadal funkcjonuje w obrocie prawnym, ma już charakter historyczny, gdyż wszedł w życie w dniu 21 listopada 1945 r. a zatem blisko 80 lat temu. Przede wszystkim jednak fakt ten nastąpił w określonych realiach ściśle związanych ze skutkami II Wojny Światowej, które – w odniesieniu do Warszawy - charakteryzowały się przecież praktycznie całkowitym zniszczeniem miasta. Omawiany dekret miał przecież – w założeniu – doprowadzić do szybkiej, sprawnej odbudowy stolicy. Powyższe prowadzi zatem do wniosku, że w takiej sytuacji trudno przyjmować, aby ustawodawca w dekrecie, wprowadzał skomplikowane, rygorystyczne procedury, zwłaszcza, że część wniosków dekretowych pochodziła od osób, które na skutek zniszczenia miasta musiały tymczasowo osiedlić się poza Warszawą, albo wnioski takie dotyczyła gruntów niezabudowanych. Z tych względów Sąd kasacyjny zgadza się ze stanowiskiem Komisji, że warunek "posiadania" nieruchomości, o którym mowa w art. 7 ust. 1 dekretu, powinien dotyczyć zarówno następców prawnych byłych właścicieli nieruchomości, jak i samych dotychczasowych ("przeddekretowych") właścicieli, ale przy braku definicyjnego zróżnicowania przez prawodawcę znaczenia tego pojęcia i przy jednoczesnym dopuszczeniu przez niego rozumienia instytucji "posiadania" w odniesieniu do gminy, jako jedynie aktu formalnego, nie można twierdzić, że uprawnieni do złożenia wniosku dekretowego musieli zawsze wykazywać się faktycznym władaniem danym gruntem. Rację ma Komisja, że w chwili wejścia w życie dekretu o tj. w dniu 21 listopada 1945 r., na obszarze m.st. Warszawy obowiązywał jeszcze art. 2228 i art. 2232 Kodeksu Napoleona. Według zaś art. 2228 Kodeksu Napoleona, posiadanie jest utrzymywanie lub używanie rzeczy, albo prawa, które mamy, lub go używamy przez nas samych, albo przez kogo innego, który je odbywa, lub używa w naszem imieniu. Sąd kasacyjny nie podziela jednak przedstawionego przez Komisję w skardze kasacyjnej sposobu wykładni pojęcia "posiadanie". Jak wynika z art. 2228 Kodeksu Napoleona, przewidywał on sytuację, w której za posiadanie rzeczy uznawane było używanie jej nie tylko przez osobę, powołującą się na przysługiwanie jej atrybutu posiadania, ale także przez inną osobę, jeżeli ta ostatnia używała rzeczy w imieniu osoby powołującej się na przysługiwanie jej posiadania. W związku z tym należy stwierdzić, że już w dacie wejścia w życie dekretu warszawskiego prawodawca dopuszczał istnienie sytuacji, w której dana osoba mimo, że osobiście nie korzystała z danej rzeczy, to mogła być uznawana za jej posiadacza. Komisja powoływała się również na prawo rzeczowe, nie wskazując jednak konkretnego przepisu tego aktu. Sąd kasacyjny przypomina zatem że zgodnie z art. 296 § 1 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe (Dz. U. poz. 319), kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel, jest jej posiadaczem. Jak słusznie zwrócono uwagę w przywołanych wyżej wyrokach NSA (por. wyrok o sygn. akt I OSK 3189/19) wykładnia pojęcia posiadania, zawartego w w/w przepisie, dokonywana przez Sąd Najwyższy również nie wymagała by posiadacz rzeczy musiał manifestować fakt jej posiadania tylko i wyłącznie przez faktyczne z niej korzystanie. Zgodnie bowiem z orzecznictwem Sądu Najwyższego, z przepisów prawa rzeczowego wynika, iż posiadanie rzeczy może być realizowane nie tylko przez fizyczne władanie rzeczą, ale i w inny sposób, w szczególności poprzez dysponowanie nią (vide: orzeczenia SN 565/50 z 24 kwietnia 1951 r. OSN 1953/234 i z 26 maja 1951 r., publ. LEX nr 1634922). Z tych też powodów Sąd kasacyjny w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną podziela przedstawione w cytowanych wyrokach stanowisko, w świetle którego nie ma uzasadnionych przeszkód prawnych by posiadanie gruntu przez osobę uprawnioną, o której mowa w art. 7 ust. 1 dekretu, mogło być wywodzone właśnie np. z faktu określonego zadysponowania danym gruntem. Takim zaś zadysponowaniem było bez wątpienia złożenie wniosku o przyznanie prawa własności czasowej (obecnie prawa użytkowania wieczystego). Powyższe prowadzi więc do przyjęcia poglądu, że wykładane ten sposób pojęcie "posiadanie", które zostało użyte w art. 7 ust. 1 dekretu – wbrew stanowisku Komisji – odpowiadało rozumieniu tego pojęcia przez ówcześnie obowiązujące przepisy prawa i ich wykładnię. Jak wyjaśniono, w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (m.in. w cytowanym już wyroku z 12 października 2023 r. sygn. akt I OSK 3189/19) dla oceny normatywnego zakresu określenia "posiadanie", użytego w art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego, bez znaczenia pozostają późniejsze akty prawne, które wprawdzie nawiązują do jego regulacji prawnych, ale ich ani nie zmieniają, ani ich nie precyzują. W szczególności chodzi tu o ustawę z 9 marca 2017 r. stanowiącą podstawę działania Komisji. Zgodnie bowiem z treścią art. 30 ust. 1 pkt 4b tejże ustawy, Komisja wydaje decyzję, o której mowa w art. 29 ust. 1 pkt 2-4, jeżeli decyzja reprywatyzacyjna została wydana pomimo nieustalenia posiadania nieruchomości warszawskiej przez dotychczasowego właściciela lub jego następców prawnych, o którym mowa w art. 7 ust. 1 dekretu. Cytowany zatem przepis, będący m. in. podstawą wydania zaskarżonej do Sądu Wojewódzkiego decyzji, ponieważ nie zawiera jakiejkolwiek definicji lub wykładni pojęcia ‘posiadanie", o którym mowa w art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego, nie może stanowić miarodajnej w tym przypadku wskazówki co do wykładni omawianego, kontrowersyjnego pojęcia. Mając powyższe na uwadze, należy stwierdzić, że pomimo, że z przyczyn przedstawionych powyżej nie sposób podzielić zapatrywania Sądu I instancji co do kwestii przesłanki posiadania i odniesienia jej wyłącznie do następców prawnych pierwotnego właściciela nieruchomości dekretowej, to kierunek zaskarżonego rozstrzygnięcia okazał się prawidłowy. W konsekwencji, również z tej przyczyny brak jest podstaw do uznania, że Prezydent m.st. Warszawy naruszył prawo nie ustalając, czy nieruchomość była posiadana przez jej dekretowych właścicieli. Odnośnie zaś zarzutu Komisji dotyczącego rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym w trybie art. 15zzs4 ust. 2 i 3 ustawy covidowej, Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnia, że rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym miało miejsce w związku z obowiązywaniem stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19. Zgodnie bowiem z art. 15zzs4 ww. ustawy, dodanego art. 46 pkt 21 ustawy z 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. z 2020 r. poz. 875), przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów. Należy przyznać rację Sądowi I instancji, że w przypadku wojewódzkich sądów administracyjnych ustawodawca pozostawił przewodniczącym decyzję, czy w ich ocenie zachodzą podstawy do rozpoznania sprawy w trybie wskazanym w przywołanym przepisie, a rozpoznanie sprawy w tym trybie przez nie jest uzależnione od zgody stron. Mieści się tak zakreślonej, ustawowo przyznanej, decyzyjności ocena Sądu I instancji, że skoro w niniejszym postępowaniu zostały rozpoznane trzy skargi, to wiązało się to z przebywaniem na sali sądowej wielu osób przez kilka godzin, co w znaczny sposób zwiększyłoby ryzyko zakażenia. Ponadto z akt sprawy w żaden sposób nie wynika, że w konsekwencji tej decyzji Komisja została pozbawiona jako strona postępowania możliwości obrony swych praw. Z tych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skierowanie sprawy do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy covidowej, nawet wobec żądania strony postępowania rozpoznania sprawy na rozprawie, nie stanowiło naruszenia przepisów prawa. Odnosząc się zaś do zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących zagadnienia nieodwracalnych skudów prawnych decyzji reprywatyzacyjnej należy odnotować, że zarzuty te opierają się na argumencie wadliwej kontroli zaskarżonej decyzji z uwagi na przyjęcie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, że sam fakt dokonania transakcji, mających za przedmiot sporną nieruchomości, przesądza o nieodwracalności skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnej, podczas gdy w ocenie Komisji istniały podstawy do przeprowadzenia przez Sąd I instancji oceny w zakresie istnienia negatywnych przesłanek wyłączających na gruncie art. 2 ust. 4 ustawy o Komisji, możliwość uznania, że w sprawie zachodzą nieodwracalne skutki prawne. Zgodnie z art. 2 pkt 4 ustawy o Komisji, ilekroć w ustawie jest mowa o nieodwracalnych skutkach prawnych - należy przez to rozumieć stan prawny powstały wskutek przeniesienia prawa własności albo prawa użytkowania wieczystego nieruchomości warszawskiej na osobę trzecią, o ile nie nastąpiło ono nieodpłatnie lub na rzecz nabywcy działającego w złej wierze, lub zagospodarowania nieruchomości warszawskiej na cele publiczne, o których mowa w art. 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2020 r. poz. 1990 oraz z 2021 r. poz. 11 i 234). Przypomnieć należy w związku z tym, że w decyzji z 28 sierpnia 2018 r. Komisja uznała, że w sprawie nie zaszły nieodwracalne skutki prawne. Sąd I instancji odwołał się natomiast do dokumentów dołączonych do skargi B. i D. małż. C. oraz wydruku z księgi wieczystej przedłożonego przez A. A. i wskazał, że Komisja nie dostrzegła faktu nabycia przez A. A. udziału w prawie własności nieruchomości. Wobec tego, Sąd I instancji uznał, że decyzja Komisji jest również wadliwa z uwagi na niewyjaśnienie z jakich przyczyn organ przyjął, że pomimo rozporządzenia udziałem w prawie własności do spornej nieruchomości na rzecz osoby trzeciej, możliwe jest wyeliminowanie z obrotu decyzji reprywatyzacyjnej i w tym zakresie rozstrzygnięcie Komisji narusza art. 107 § 3 K.p.a. Sąd podkreślił również, że wyjaśnienia zawarte w odpowiedzi na skargę nie mogą zastąpić prawidłowego uzasadnienia decyzji administracyjnej. Okoliczności powyższe nie zostały zakwestionowane. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że Komisja w punkcie 9 zatytułowanym: "Czynności cywilnoprawne dotyczące obrotu roszczeniami i prawami do nieruchomości po wydaniu decyzji reprywatyzacyjnej", wymieniła trzy akty notarialne z 2014 r. odnoszące się do czynności cywilnoprawnych dotyczących obrotu prawami do przedmiotowej nieruchomości po wydaniu decyzji reprywatyzacyjnej. W dalszej części uzasadnienia Komisja wskazała wyłącznie, że w odniesieniu do tych aktów nie zaszły nieodwracalne skutki prawne w rozumieniu art. 2 pkt 4 ustawy. Natomiast w uzasadnieniu decyzji nie zawarto w ogóle argumentacji wskazującej dlaczego Komisja uznała, że ziściły się przesłanki wykluczające istnienie nieodwracalnych skutków prawnych w rozumieniu art. 2 pkt 4 ustawy na skutek przeniesienia prawa własności i prawa użytkowania wieczystego przedmiotowej nieruchomości warszawskiej. W tej sytuacji, skoro z niespornych okoliczności sprawy wynika, że doszło do czynności cywilnoprawnych dotyczących obrotu roszczeniami i prawami do nieruchomości po wydaniu decyzji reprywatyzacyjnej, z których nie wszystkie zostały uwzględnione przez Komisję w zaskarżonej decyzji, a równocześnie Komisja wyraziła stanowisko, że w sprawie nie zaszły nieodwracalne skutki prawne w rozumieniu art. 2 pkt 4 ustawy, przy czym nie jest kwestionowane, że stanowisko to nie odnosi się do wszystkich czynności cywilnoprawnych dotyczących przedmiotowej nieruchomości, w dodatku w uzasadnieniu decyzji zabrakło jakiejkolwiek argumentacji wyjaśniającej stanowisko Komisji, to nie można przyznać racji skarżącej kasacyjnie Komisji, że Sąd I instancji naruszył art. 133 § 1 w związku z art. 134 § 1 i art. 141 § 4 P.p.s.a. oraz w związku z art. 2 pkt 4 ustawy o Komisji i art. 107 § 3 K.p.a. Ocena Sądu I instancji jest prawidłowa, gdyż zasadnie Sąd podniósł, że uzasadnienie decyzji Komisji powinno było zawierać stanowisko wyjaśniające dlaczego w sprawie zaszły nieodwracalne skutki prawne w rozumieniu art. 2 pkt 4 ustawy, z treści uzasadnienia powinno wynikać, że organ przeanalizował wszystkie zarzuty zamieszczone w skargach, konfrontując je z ustaleniami poczynionymi przez siebie i z materiałem dowodowym sprawy. Tak przeprowadzona ocena w sprawie pozwalałaby stronom postępowania sądowego poznać sposób rozumowania i argumentacji organu, a w dalszej perspektywie umożliwiłaby dokonanie przez Sąd Wojewódzki i Naczelny Sąd Administracyjny oceny zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej. Odniesienie się natomiast przez Sąd I instancji do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 2 pkt 4 ustawy o Komisji było przedwczesne. Wobec tego, że organ nie wypowiedział się w kwestii wykładni tego przepisu i oceny wszystkich okoliczności w związku ze stosowaniem tego przepisu., Sąd I instancji nie miał przedmiotu oceny. Tym samym Sąd nie mógł wypowiedzieć się w zakresie tego, czy podziela stanowisko Komisji, a w razie jego niepodzielenia, nie mógł wyrazić oceny co do wpływu uchybienia organu na wynik sprawy. Wskazać jeszcze trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając niniejszą sprawę zobligowany był do uwzględnienia uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 kwietnia 2024 r. sygn. akt I OPS 1/23 o treści: "Stronie umowy przelewu wierzytelności określonej w art. 7 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. z 1945 r. Nr 50, poz. 279 z późn. zm.), nie przysługuje przymiot strony w rozumieniu art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2022 r. poz. 2000, z późn. zm.) do uzyskania prawa użytkowania wieczystego w postępowaniu administracyjnym o wydanie decyzji na podstawie art. 7 ust. 2 i 3 powołanego dekretu.". Ogólna moc wiążąca uchwał konkretnych i abstrakcyjnych nie pozwala na samodzielne rozstrzygnięcie przez jakikolwiek skład sądu administracyjnego sprawy w sposób sprzeczny ze stanowiskiem zawartym w uchwale i przyjęcie wykładni prawa odmiennej od tej, która została przyjęta przez skład poszerzony Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. art. 269 § 1 zdanie pierwsze P.p.s.a.). Z niespornych okoliczności sprawy wynika, że adresaci decyzji Prezydenta m.st. Warszawy z 10 kwietnia 2006 r. nie są byłymi właścicielami nieruchomości objętej powołaną decyzją. Nie są również spadkobiercami byłych właścicieli. Z ustaleń faktycznych w sprawie wynika, że w latach 2003 – 2004 prawa i roszczenia do wyżej opisanej nieruchomości stały się przedmiotem obrotu prawnego. Prezydent m.st. Warszawy przyznał na rzecz małż. Koscikiewicz i małż. C. prawo użytkowania wieczystego na podstawie przepisów dekretu wywodząc ich uprawnienie do zastosowania wobec nich art. 7 ust. 1 i 2 dekretu z umów zawartych w formie aktów notarialnych. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny rozważył, czy decyzja Komisji pomimo wskazanych uchybień nie pozostaje prawidłowa, skoro w związku z powyższą uchwałą, w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że uznanie umów notarialnych za skuteczną podstawę, w rozumieniu prawa administracyjnego, do przyznania decyzją reprywatyzacyjną praw osobom wskazanym w tych umowach jako nabywcy praw i roszczeń, stanowi rażące naruszenie art. 7 ust. 1 dekretu, określającego podmiotowy zakres przyznania prawa do gruntu nieruchomości warszawskiej, co wyczerpuje przesłankę nieważności określoną w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. także w powiązaniu z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy z 9 marca 2017 r. To z kolei prowadziłoby do przyjęcia, że Komisja była uprawniona do wydania decyzji określonej w art. 29 ust. 1 pkt 2 - 4 powołanej ustawy. Z powołanego art. 30 ust. 1 pkt 4 wynika bowiem, że Komisja wydaje decyzję, o której mowa w art. 29 ust. 1 pkt 2 - 4, jeżeli decyzja reprywatyzacyjna została wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. W niniejszej sprawie, Komisja wydała decyzję na podstawie art. 29 ust. 1 pkt 3a ustawy o Komisji, co mieści się w katalogu rodzajów decyzji, do którego ustawodawca odesłał w art. 30 ust. 1 powołanej ustawy. Naczelny Sąd Administracyjny uznał jednak, że ze względu na wskazany powyżej brak przeprowadzenia przez Komisję pełnej oceny w zakresie nieodwracalnych skutków prawnych w rozumieniu art. 2 pkt 4 ustawy, prawidłowe jest rozstrzygnięcie Sądu I instancji uchylające zaskarżoną decyzję Komisji z 28 sierpnia 2018 r. Ponownie bowiem rozpoznając sprawę Komisja uwzględni ocenę prawną przedstawioną w niniejszym uzasadnieniu i dokona pełnej oceny co do nieodwracalnych skutków prawnych w rozumieniu art. 2 pkt 4 ustawy. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art.184 P.p.s.a. oddalił skargi kasacyjne, ponieważ zaskarżony wyrok odpowiada prawu pomimo, że nie można było podzielić wszystkich argumentów podniesionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 P.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
23 grudnia 2021
Hasła tematyczne
Nieruchomości
Skarżony organ
Inne
Sędziowie
Agnieszka Miernik /sprawozdawca/ Karol Kiczka /przewodniczący/ Krzysztof Sobieralski

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny