Sygnatura
I OSK 1849/23
I OSK 1849/23 - Wyrok NSA z 2025-01-09
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 9 stycznia 2025
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Monika Nowicka Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Rudnicka Sędzia del. WSA Agnieszka Miernik (spr.) po rozpoznaniu w dniu 9 stycznia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. A. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 lipca 2022 r. sygn. akt I SA/Wa 656/22 w sprawie ze skargi A. A. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 3 lutego 2022 r. nr SZ.rn.625.104.2020 w przedmiocie reformy rolnej oddala skargę kasacyjną.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 19 lipca 2022 r. sygn. akt I SA/Wa 656/22 oddalił skargę A. A. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 3 lutego 2022 r. nr SZ.rn.625.104.2020 w przedmiocie reformy rolnej. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł A. A. zaskarżając wyrok w całości i zarzucając Sądowi I instancji: I) na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r. poz. 329 ze zm.), powoływanej dalej jako "P.p.s.a.", naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, to jest: 1) art. 151 P.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. przez błędne oddalenie skargi przez Sąd I instancji, w sytuacji gdy zarówno decyzja Wojewody Podkarpackiego, jak i utrzymująca ją w mocy decyzja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 3 lutego 2022 r. zostały wydane z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, to jest art. 6 w związku z art. 8, art. 80, art. 7, art. 77 § 1, art. 76 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735 ze zm.), powoływanej dalej jako "K.p.a.", polegającym na niewyczerpującym rozpatrzeniu materiału dowodowego oraz na jego dowolnej ocenie, a tym samym na naruszeniu zasady zaufania do władzy publicznej przez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, oraz pominięcie istotnych dowodów korzystnych dla wnoszącego skargę kasacyjną, to jest: a) pominięcie ustalenia, czy nieruchomości budynkowe były wykorzystywane dla celów rolniczych, przy czym kwestia ta nie może być przyjmowana jako "założenie"; skoro jest to pozytywna przesłanka do zastosowania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. z 1945 r. poz. 13), powoływanego dalej jako "dekret", to względem takich nieruchomości jej stwierdzenie powinno być poparte dowodami; ponadto nieuprawnione jest przerzucanie ciężaru dowodowego na wnoszącego skargę kasacyjną; b) pominięcie dokładnego ustalenia, czy nieruchomości nie zostały uprzednio wywłaszczone na rzecz Skarbu Państwa przed 1 września 1939 r., a jeżeli tak, to w jakim obszarze; c) pominięcie dokładnego ustalenia "podmiotów właścicieli poszczególnych nieruchomości", przy czym w sytuacji różnych "podmiotów właścicieli nieruchomości", obszary takich nieruchomości nie mogą podlegać sumowaniu; d) pominięcie ustalenia, w jakim obszarze nieruchomości te nie były nieruchomościami rolniczymi, przy czym opinia geodety B. B. nie wyjaśnia, czy zostały spełnione przesłanki z dekretu, czy też nie; geodeta wyszczególnił jedynie parcele drogowe i budowlane w oparciu o naniesione na mapy oznaczenia, jednakże geodeta ten nie widział tych nieruchomości w latach 40. i nie uwzględnił np. rowów, potoków, czy niedających się zagospodarować nieużytków, nie mógł też uwzględnić zabudowań czy dróg, które nie były naniesione na mapę (co jednak nie oznacza, że nie istniały); tymczasem, z doświadczenia życiowego wynika, że nawet w obecnych czasach mają miejsce samowole budowlane, czy drogi istniejące faktycznie, które nie zostały naniesione na mapy, ani nie zostały zgłoszone (więc tym bardziej zjawiska takie miały miejsce w latach 40. ubiegłego wieku); w sprawie geodeta sporządził jedynie "synchronizację" według stanu sprzed około 80 lat, nie odnosząc się do spełnienia przesłanek podpadania nieruchomości pod dekret (zatem, "w tym tkwi słabość takiego operatu"), natomiast operat mierniczego przysięgłego inż. C. C., nawet jeżeli nie został odnaleziony (za co nie może ponosić odpowiedzialności wnoszący skargę kasacyjną), to został dokładnie opisany w decyzji i został sporządzony zgodnie ze stanem rzeczywistym na 22 maja 1945 r.; zatem, dokument ten najpełniej odzwierciedlał faktyczne (a nie tylko naniesione na mapę) przeznaczenie danych nieruchomości, z czym trudno było organowi (tak jak Sądowi I instancji) polemizować, ponieważ nie miał on wiedzy o stanie tych nieruchomości według stanu sprzed około 80 lat; e) brak uwzględnienia wniosku dowodowego, to jest skanu pisma przewodniego i załącznika (ark 64 i 63) do "planu sytuacyjnego z 11.05.1945 r." złożonych do UW przez D. D. 7 stycznia 2019 r. jako wniosek dowodowy (odnalezione w IPN), przesłanego przez wnoszącego skargę kasacyjną 18 marca 2023 r. do organu pocztą elektroniczną (z uwagi na COVID-19) na adres [...]@rzeszow.uw.gov.pl, z którego wynika, że podano inną powierzchnię użytków rolnych niż wskazują organy; przy czym z pisma przewodniego wynikało, że informacja o powierzchni poniżej 50 ha była w posiadaniu urzędu ziemskiego, bo "odwołuje się do planu sytuacyjnego ze szczegółowym odliczeniem powierzchni na drogi, nieużytki i inne", a organy (tak jak Sąd I instancji) nie odniosły się do tego; f) uznanie za wiarygodne protokołów przejęcia na cele reformy rolnej z 12 lipca 1949 r., podczas gdy dokumenty te zostały wytworzone przez organ, który wykonywał przepisy dekretu i miał "ewidentny interes" w wytworzeniu dokumentów o określonej treści, co powinno zostać uwzględnione przez organy oraz Sąd I instancji; g) arbitralne uznanie operatu mierniczego C. C. za nieistniejący, bez jednoczesnego uwzględnienia dokumentów znajdujących się w aktach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi znak GZrn-057-625-335/05 oraz bez uwzględnienia przesłanego przez wnoszącego skargę kasacyjną planu sytuacyjnego, w którym zawarto podsumowanie powierzchni oraz wskazanie co składa się na tę powierzchnię, przy czym jest niedopuszczalne dokonywanie gradacji dowodów przez organy czy Sąd I instancji; dlatego też dokumenty korzystne dla wnoszącego skargę kasacyjną powinny być brane pod uwagę i traktowane z taką samą mocą dowodową i wiarygodnością; h) brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, ponieważ strona samodzielnie odnalazła w archiwum państwowym dokument ze zbioru "Operaty szacunkowe 1937-39 za grunty wywłaszczone gmina [...] i [...] 810/2618 59/810/0/-/2618", w którym wskazano łączny stan 50 ha, ale równocześnie podane są odliczenia wartości i powierzchni gruntów na drogi, nieużytki i wywłaszczenia; dekret nakazywał uwzględniać stan na 1 września 1939 r. a w tym dokumencie uwzględniono stan na 1937 r. właśnie z odliczeniami z powierzchni, co wskazuje na obszar użytków mniejszy niż 50 ha; co więcej, Sąd I instancji, za organami obu instancji, przyjął za podstawę ustaleń "dokument synchronizacji", sporządzony przez B. B. wedle stanu z 6 września 1944 r., mimo że rzeczony biegły nie mógł mieć wiedzy o faktycznym przeznaczeniu nieruchomości dla okresu sprzed 80 lat; i) bezzasadne uznanie braku mocy dowodowej planu sytuacyjnego gromady [...] z 11 maja 1945 r., które uzasadniono stwierdzeniem, że "nie wiadomo kto i do jakich celów go sporządził", a także że jest on z 11 maja 1945 r., podczas gdy przejęcie nastąpiło z dniem 13 września 1944 r., co stanowi rażące naruszenie zasady wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego; tymczasem, skoro przedłożony plan sytuacyjny był przesyłany jako załącznik do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego Wydział Śledczy w Rzeszowie 12 listopada 1945 r. przez Powiatowy Urząd Ziemski w Mielcu pismem L 13/45 podpisanym przez p.o. Komisarza Ziemskiego inż. E. E. (podpis czytelny i pieczęć okrągła z godłem o treści Rzeczpospolita Polska, Powiatowy Urząd Ziemski w Mielcu), to należało go uznać za dokument oficjalny; j) pominięcie przez Sąd I instancji (oraz organy orzekające w sprawie) okoliczności, że ten sam Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w decyzji z 21 lipca 2014 r. znak GZrn.057-625-335/05 (prawomocnej i ostatecznej), stwierdził też nieważność orzeczenia Wojewody Rzeszowskiego z 7 lipca 1949 r., którym uznano, że majątek F. F. i spadkobierców G. G. podpada pod działanie dekretu i przechodzi na Skarb Państwa; tym samym, w obrocie prawnym istnieją dwie decyzje Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi ze sprzecznymi ustaleniami i wnioskami, co narusza zasadę zaufania do władzy publicznej; skoro w obu postępowaniach prowadzone było postępowanie dowodowe, to nie powinno się dokonywać ustaleń sprzecznych z tymi, które zostały już poczynione w decyzji, przy tożsamym stanie faktycznym i prawnym; 2) art. 151 P.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. przez błędne oddalenie skargi przez Sąd I instancji, w sytuacji gdy zarówno w decyzji Wojewody Podkarpackiego z 5 sierpnia 2020 r., jak i utrzymującej ją w mocy decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 3 lutego 2022 r., organy zaniechały zastosowania art. 81a K.p.a., zgodnie z którym, jeżeli przedmiotem postępowania administracyjnego jest nałożenie na stronę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie stronie uprawnienia, a w tym zakresie pozostają niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, wątpliwości te są rozstrzygane na korzyść strony; w sprawie pomimo wątpliwości co do obszaru użytków rolnych, jak również charakteru zabudowań na tych nieruchomościach, organy wbrew opisanej w art. 81a K.p.a. zasadzie, wydały decyzje potwierdzające spełnienie wszystkich przesłanek w zakresie podpadania nieruchomości pod reformę rolną; II) na podstawie art. 174 pkt 1 P.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, to jest: 1) art. 2 ust. 1 lit. e dekretu przez jego błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że powołany przepis ma (miał) zastosowanie do nieruchomości szczegółowo opisanych we wniosku wnoszącego skargę kasacyjną, gdy tymczasem ani organy, ani Sąd I instancji nie są w stanie ustalić, czy nieruchomości te mają przeznaczenie rolne, również jeżeli chodzi o nieruchomości budynkowe, a ponadto dokonano niedopuszczalnego zsumowania obszarów tych nieruchomości należących do innych właścicieli, podczas gdy żadna z nieruchomości nie spełnia wymogu obszarowego 50 ha; 2) art. 2 ust. 2 dekretu przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że nieważne są wszystkie prawne lub fizyczne działy nieruchomości ziemskich (wymienionych w art. 2 ust. 1 pkt e dekretu) dokonane po 1 września 1939 r., a także nieuwzględnienie, że wniesione odwołanie dotyczy nieruchomości ziemskich jako użytków rolnych; zatem, "nieważności podziałów prawnych, czy faktycznych nie można stosować do innych gruntów niż o przeznaczeniu rolniczym, do czego w synchronizacji B. B. w żaden sposób nie nawiązał". Z uwagi na powyższe, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Wniesiono również o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, oraz złożono oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że chociaż w opinii Sądu I instancji powierzchnia użytków rolnych majątku [...] bezsprzecznie przekraczała 50 ha, to Sąd ten pominął że w obrocie prawnym istnieje inna decyzja oraz inne dokumenty podważające te ustalenia. Tym samym, w sprawie stwierdzono, że wnoszący skargę kasacyjną nie wykazał, że obszar użytków rolnych był mniejszy niż 50 ha, jak również, że nieruchomości budynkowe nie były wykorzystywane do produkcji rolnej, niejako przerzucając na niego cały ciężar dowodowy. W sprawie uznano, że skoro wnoszący skargę kasacyjną nie wykazał nic innego, to przesłanki do zastosowania art. 2 ust. 1 lit. e dekretu zostały spełnione. W ocenie wnoszącego skargę kasacyjną, błędny jest pogląd Sądu I instancji, że to nie w gestii organów (ani Sądu) było badanie, czy dane nieruchomości miały charakter rolniczy, jak również czy budynki posadowione na takiej nieruchomości miały przeznaczenie rolnicze. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną, brak jest przepisu, który stanowi podstawę do tworzenia domniemania prawnego czy faktycznego na korzyść organu w tym zakresie. Przesłanek z przepisu art. 2 ust. 1 lit. e dekretu nie można domniemywać. Fakt, że organy napotykają trudności związane z pozyskaniem dokumentacji mogącej posłużyć do precyzyjnego ustalenia stanu faktycznego na dzień 1 września 1939 r., nie może powodować przyjęcia, że skoro nie ma dowodów wskazujących odmiennie, to przesłanki z przepisu zostały spełnione. Wnoszący skargę kasacyjną zaznaczył, że w sprawie zostało przyznane, że istnieją dokumenty wskazujące na mniejszą niż 50 ha powierzchnię użytków rolnych – orzeczenie Wojewody Rzeszowskiego z 7 lipca 1949 r. oraz operat sporządzony przez mierniczego przysięgłego inż. C. C. To, że konkretnych dowodów nie odnaleziono, nie może obciążać wnoszącego skargę kasacyjną, tym bardziej, że zgodnie z tymi dowodami zostały poczynione ustalenia w postępowaniu zakończonym prawomocną decyzją (która stanowi dokument urzędowy). Tymczasem, organ przeciwstawia powołanym dokumentom "synchronizację" sporządzoną około 80 lat później przez B. B., w oderwaniu od stanu nieruchomości z lat 40. ubiegłego wieku. Wnoszący skargę kasacyjną powołał też inne założenia poczynione w toku postępowania: "nieruchomość ziemska [...] była zaniedbana, a zatem w chwili sporządzenia operatu mierniczy mógł zawyżyć powierzchnię nieużytków"; "(...) część nieruchomości ziemskiej (...) była zabudowana, jednak żaden z zebranych w sprawie dowodów nie wskazuje na okoliczność, że zabudowania te miały charakter inny niż rolniczy". W opinii wnoszącego skargę kasacyjną, wskazane okoliczności powinny być udowodnione, a nie przyjęte na zasadzie domniemania. Wnoszący skargę kasacyjną zaprzeczył, że nieruchomości budynkowe miały charakter rolniczy. Stwierdził, że były to zabudowania mieszkalno-rekreacyjne. Jak następnie podkreślił wnoszący skargę kasacyjną, Sąd I instancji nie odniósł się do podnoszonych w sprawie niejasności. Tymczasem, w sprawie należało zbadać wszystkie okoliczności wyprowadzone z pełnego brzmienia art. 2 ust. 1 lit. e dekretu. Ponadto, kiedy organ nie jest w stanie ustalić jednoznacznie stanu faktycznego, powinien zastosować się do zasady wynikającej z art. 81a K.p.a., że niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego są rozstrzygane na korzyść strony. W ocenie wnoszącego skargę kasacyjną, na potrzeby postępowań związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej konieczne jest ustalenie, które z wchodzących w ich skład nieruchomości miały charakter rolniczy a które mieszkalno-rekreacyjny. Sąd I instancji (za organami), nie poczynił jednak ustaleń w tym zakresie. Zamiast tego przyjął a priori, że nieruchomości budynkowe miały charakter rolniczy. Uznał, że operat sporządzony przez C. C. oraz plan sytuacyjny z 11 maja 1945 r. nie mogą zostać uznane za wystarczające do podważenia powierzchni użytków rolnych, która wynika z pozyskanych przez Wojewodę Podkarpackiego nowych dowodów, czyli synchronizacji parceli gruntowych wraz z ich polem powierzchni oraz wyciągu z księgi gruntowej. Tymczasem, uznając, że operat C. C. jest niewiarygodny, organy miały obowiązek wykazać skąd się wzięła różnica w liczeniu i kwalifikowaniu gruntów jako nieużytki, lub szerzej jako nieużytki rolne. Tym bardziej, że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w decyzji z 21 lipca 2014 r. uznał operat C. C. za wiarygodny i na jego podstawie poczynił ustalenia, podając, że był to dokument "najbliżej daty wejścia w życie dekretu", a więc taki, który mógł najbardziej wiarygodnie odzwierciedlać stan faktyczny. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną, B. B. miał za zadanie tylko synchronizację, a nie badanie które nieruchomości mogły zostać podzielone, ewentualnie powiększone, lub czy doszło do ich dziedziczenia. Geodeta wyszczególnił jedynie parcele drogowe i budowlane w oparciu o naniesione na mapy oznaczenia, ale nie widział on tych nieruchomości w latach 40. Nie uwzględnił więc np. rowów, potoków, nieużytków, nie mógł też uwzględnić zabudowań czy dróg, które nie zostały naniesione na mapy (ale nie znaczy, że nie istniały). Opinia geodety B. B. nie daje więc odpowiedzi na pytanie, czy zostały spełnione przesłanki z dekretu. Na tym polega słabość tej synchronizacji. Tymczasem, operat C. C., nawet jeżeli nie został odnaleziony, to jednak został dokładnie opisany w decyzji. Został on sporządzony zgodnie ze stanem z 22 maja 1945 r. Zatem, ten dokument najpełniej odzwierciedlał faktyczne (a nie tylko naniesione na mapę) przeznaczenie danych nieruchomości. Organ nie może polemizować z tymi ustaleniami, nie mając wiedzy o stanie tych nieruchomości według stanu sprzed 80 lat. Jak dalej zauważył wnoszący skargę kasacyjną, z przesłanego przez niego 18 marca 2023 r. do organu wniosku dowodowego wynika, że informacja o powierzchni poniżej 50 ha była w posiadaniu urzędu ziemskiego. Z tego też powodu, dokument ten nie może być pozbawiony mocy dowodowej. Dokument ten dowodzi, że już w latach 40. poprzednicy prawni wnoszącego skargę kasacyjną kwestionowali ustalenia urzędu ziemskiego, a cała procedura trwała aż do wydania decyzji w 1949 r. Wojewoda Podkarpacki, tak jak i Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi (a następnie Sąd I instancji) uznali za wiarygodne protokoły przejęcia z 1949 r., podczas gdy z uzasadnienia decyzji Ministra z 21 lipca 2014 r. stwierdzającej nieważność decyzji z 1949 r. (opartej o te protokoły) wynika, że wpisywano tam błędne powierzchnie, niezgodne z wpisami w ówczesnych lwh, prowadzonych dla parceli gruntowych. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną, w sprawie pominięto też kontekst historyczny w jakim działał urząd ziemski, zajmujący się reformą rolną, oraz metody działania władzy ludowej. Wnoszący skargę kasacyjną podkreślił, że kwestia powierzchni użytków rolnych gospodarstwa została przesądzona w decyzji Ministra z 21 lipca 2014 r., stwierdzającej nieważność decyzji z 1949 r. Decyzja ta jest ostateczna i prawomocna. Prowadzi to do sytuacji, w której w dwóch decyzjach wydanych przez ten sam organ (Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi) dokonano sprzecznych ustaleń. Według decyzji z 21 lipca 2014 r. nieruchomości nie miały obszaru 50 ha, a w zaskarżonej decyzji ten sam organ twierdzi coś innego. W ocenie wnoszącego skargę kasacyjną stanowi to pogwałcenie zasady zaufania do władzy publicznej. Organy zignorowały ustalenia decyzji z 21 lipca 2014 r. co do faktu niepodlegania nieruchomości pod przepisy dekretu o reformie rolnej. Wnoszący skargę kasacyjną powołał w tym miejscu art. 110 K.p.a., dotyczący związania organu administracji publicznej wydaną przez siebie decyzją administracyjną oraz rozstrzygnięciem wydanym w trybie milczącego załatwienia sprawy, a także art. 76 § 1 K.p.a. zgodnie z którym dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Zaznaczył, że skoro nie przeprowadzono dowodu przeciwko treści dokumentu, to organ ma obowiązek dokonywać ustaleń na podstawie całokształtu materiału dowodowego (art. 80 K.p.a.). Ponadto, jak podkreślił wnoszący skargę kasacyjną, decyzja administracyjna, jako dokument urzędowy, niezależnie od zasady jej trwałości (art. 16 K.p.a.), korzysta z domniemania przewidzianego w art. 76 K.p.a. Wnoszący skargę kasacyjną nie podzielił poglądu organu, że decyzja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 21 lipca 2014 r. oraz ustalenia dokonane w tym postępowaniu nie mogły być wzięte pod uwagę, ponieważ zostały poczynione w postępowaniu nadzwyczajnym, co do zasady wykluczającym prowadzenie postępowania dowodowego. Tymczasem, "postępowanie nieważnościowe nie wyklucza prowadzenia innych dowodów niż zgromadzone w postępowaniu zwykłym. W istocie w postępowaniu nieważnościowym nie wyklucza się prowadzania postępowania wyjaśniającego mającego na celu ustalenie czy oceniane w tym postępowaniu orzeczenie rażąco narusza prawo. Ustawodawca nie wprowadził zakazu prowadzenia nowych dowodów w postępowaniu nieważnościowym" (tak NSA w wyroku z 5 kwietnia 2017 r. sygn. akt I OSK 1738/15). Jak stwierdził wnoszący skargę kasacyjną, uwadze Sądu I instancji uszedł fakt, że niedopuszczalne było sumowanie nieruchomości i uznanie, że w sprawie mamy do czynienia z jedną nieruchomością o powierzchni przekraczającej 50 ha. Mimo, że obejmowały nieruchomości należące do rodziny A., to każda z nieruchomości miała innego właściciela, ewentualnie współwłaścicieli. Żadna z części nie posiadała też obszaru 50 ha. Z kolei, nieważność podziałów dotyczyła tylko i wyłącznie nieruchomości ziemskich będących użytkami rolnymi, zaś geodeta B. B. nie weryfikował, w jakim zakresie podziały były nieważne ponieważ dotyczyły użytków rolnych, a w jakim były dopuszczalne bowiem dotyczyły innych nieruchomości. O łącznym rozmiarze nieruchomości decyduje kryterium własności i gospodarcze przeznaczenie nieruchomości, jeżeli tylko nie budzi wątpliwości, że nieruchomość ma charakter ziemski. Dopuszczalne jest więc dodawanie powierzchni poszczególnych nieruchomości należących do tego samego właściciela lub będących przedmiotem współwłasności tych samych osób. Ponadto, cele dekretowe spełnia jedynie przejęcie pełnych praw do nieruchomości. Zatem, w opinii wnoszącego skargę kasacyjną, nie można przyjąć, by udział we współwłasności miał samodzielne znaczenie z punktu widzenia analizowanych norm obszarowych i decydował o przejęciu w trybie dekretu. Nie wniesiono odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 182 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935 ze zm.), powoływanej dalej jako "P.p.s.a.", ponieważ skarżący kasacyjnie zrzekł się rozprawy, a druga strona, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądała przeprowadzenia rozprawy. Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 P.p.s.a.), a także naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.). Jak wynikało z bezspornych ustaleń zawartych w zaskarżonym wyroku, Wojewoda Rzeszowski orzeczeniem z 7 lipca 1949 r. znak: L.UR/Parc/Il/4/36/49 orzekł, że nieruchomość ziemska położona w gm. katastralnej [...], pow. [...], składająca się z realności: dla której założono księgę wieczystą Nr [...] Tom [...], o obszarze 31 ha 92 a 26 m2, stanowiąca współwłasność G. G., H. H., J. J. i K. K., dla której założono księgę wieczystą Nr [...], o obszarze 17 ha 48 a, stanowiąca własność F. F.; objęta lwh [...], [...], [...] i [...] ks. gr. gm. kat. [...] przy Sądzie Grodzkim w Mielcu o obszarze 9 ha 65 a 03 m2, stanowiąca własność L. L. i pochodnych nabywców o ogólnym obszarze 58 ha 05 a 29 m2, podpada pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi decyzją z 21 lipca 2014 r. nr GZrn-057-625-335/05 stwierdził nieważność tego orzeczenia. W uzasadnieniu decyzji Minister wskazał, że na dzień 1 września 1939 r. nieruchomość ziemska objęta orzeczeniem Wojewody Rzeszowskiego objęta była lwh [...] ks. gr. gm. katastralna [...] i stanowiła współwłasność F. i M. M., a zgodnie z art. 2 ust. 2 dekretu, wszelkie podziały fizyczne i prawne dokonane po tej dacie są nieważne. Zatem, uznano, że nieruchomość ta w dniu jej przejęcia na cele reformy rolnej stanowiła, w związku ze śmiercią M. M. w 1942 r., własność F. F., H. H. i J. J. Wojewoda Podkarpacki, działając na wniosek A. A. z 2017 r., decyzją z 5 sierpnia 2020 r. znak N-VII.7533.5.8.2017 stwierdził, że nieruchomości składające się z działek nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...] położonych w obrębie [...], z działek nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...] i nr [...] położonych w obrębie [...] osiedle oraz z działki nr [...] położonej w obrębie osiedle w Gminie Miejskiej [...], powiat [...], woj. Podkarpackie, podpadały pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu. Decyzja zapadła w trybie § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. poz. 51 ze zm.), powoływanego dalej jako "rozporządzenie". Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, po rozpatrzeniu odwołania A. A., decyzją z 3 lutego 2022 r. nr SZ.rn.625.104.2020 utrzymał w mocy decyzję Wojewody Podkarpackiego z 5 sierpnia 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. A. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 3 lutego 2022 r. Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Wskazanie przez autora skargi kasacyjnej przepisów, jakie w jego ocenie naruszył Sąd I instancji, a także wyjaśnienie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, na czym to naruszenie polegało, wyznacza granice, w których rozstrzyga Naczelny Sąd Administracyjny. Zarzuty, jak i ich uzasadnienie, powinny zatem być ujęte precyzyjnie i zrozumiale, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę wymóg sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika (art. 176 P.p.s.a.). Skarga kasacyjna jest bowiem wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia i musi odpowiadać wymogom określonym w art. 174 i art. 176 P.p.s.a. Wprawdzie orzecznictwo NSA złagodziło niektóre wymagania formalne tej skargi (zob. uchwała z 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09, jeżeli nie zaznaczono inaczej, wszystkie orzeczenia sądów administracyjnych cytowane w tym wyroku są dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl), jednak ich nie zniosło, a to oznacza, że merytoryczne rozpoznanie zarzutów kasacyjnych jest uzależnione od formalnego ich ujęcia. Skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach określonych w art. 174 P.p.s.a. Co do zasady w pierwszej kolejności rozważeniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania, jednak w niniejszej sprawie, z uwagi na powiązanie naruszeń przepisów postępowania z naruszeniami prawa materialnego, najpierw należało odnieść się do zarzutów naruszenia prawa materialnego, w kontekście zarzucanej błędnej wykładni art. 2 ust. 1 lit. e i ust. 2 dekretu. Wprawdzie w odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 2 ust. 2 dekretu autor skargi kasacyjnej zarzucił Sądowi I instancji niewłaściwe zastosowanie jako formę naruszenia tego przepisu, to jednak analiza argumentacji uzasadniającej to naruszenie prowadzi do wniosku, że w istocie kwestionowana jest błędna wykładnia. Autor skargi kasacyjnej podał bowiem, że wadliwe było przyjęcie przez Sąd I instancji, że nieważne są wszystkie prawne lub fizyczne działy nieruchomości ziemskich (wymienionych w art. 2 ust. 1 pkt e dekretu) dokonane po 1 września 1939 r., a także, że "nieważności podziałów prawnych, czy faktycznych nie można stosować do innych gruntów niż o przeznaczeniu rolniczym, do czego w synchronizacji B. B. w żaden sposób nie nawiązał". Jeśli chodzi zaś o zarzut naruszenia art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, to istota sformułowanego zarzutu i jego uzasadnienie wskazują, że kwestią wątpliwą w uznaniu skarżącego kasacyjnie pozostaje fakt zaakceptowania przez Sąd I instancji dokonanej przez organy administracyjne kwalifikacji nieruchomości szczegółowo opisanych we wniosku wnoszącego skargę kasacyjną jako nieruchomości o przeznaczeniu rolnym, również jeżeli chodzi o nieruchomości budynkowe, a ponadto w sposób niedopuszczalny zsumowano obszary nieruchomości należących do innych właścicieli, podczas gdy żadna z nieruchomości nie spełnia wymogu obszarowego 50 ha. Zarzut skargi kasacyjnej nie dotyczy tym samym błędnej wykładni powołanych przepisów, ani nawet nie dotyczy błędnego zastosowania przepisów, lecz zmierza do zakwestionowania przyjętego przez Sąd I instancji stanowiska o prawidłowej ocenie organów administracyjnych co do rozmiaru przejętej na cele reformy rolnej nieruchomości ziemskiej, jako przekraczającej 50 ha użytków rolnych, podczas gdy w ocenie skarżącego kasacyjnie organy w tym zakresie nie były w stanie ustalić, czy nieruchomości te mają przeznaczenie rolne. W rzeczywistości zatem zarzut ten zmierza do zakwestionowania prawidłowości oceny stanu faktycznego sprawy w zakresie prawidłowości zakwalifikowania przejętych nieruchomości do nieruchomości o przeznaczeniu rolnym. W związku z tym należy podkreślić, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który strona skarżąca uznaje za prawidłowy (por. wyrok NSA z 13 sierpnia 2013 r. sygn. akt II GSK 717/12, wyrok NSA z 4 lipca 2013 r. sygn. akt I GSK 934/12, wszystkie orzeczenia przywołane w wyroku są dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, pod adresem internetowym http:/orzeczenia.nsa.gov.pl). Niedopuszczalne jest zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania, zarzutem naruszenia prawa materialnego i za jego pomocą kwestionowanie ustaleń faktycznych. Zarzutem naruszenia prawa materialnego nie można zwalczać ustaleń faktycznych przyjętych w sprawie. Stan faktyczny sprawy administracyjnej ustalany jest przez organy stosownie do wymogów zawartych w art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. przy zastosowaniu art. 80 K.p.a. i w ramach prawidłowości ich zastosowania sąd administracyjny weryfikuje stan faktyczny sprawy administracyjnej. W skardze kasacyjnej wniesionej w niniejszej sprawie postawiono szereg zarzutów naruszenia przepisów postępowania, a zatem dopiero trafność tych zarzutów będzie oznaczać zasadność naruszenia prawa materialnego, przy czym co najwyżej jego niewłaściwego zastosowania, z kolei niezasadność zarzutów naruszenia przepisów postępowania byłaby równoznaczna z niezasadnością zarzutu niewłaściwego zastosowania prawa materialnego. Wobec tego nie została podważona wykładnia Sądu I instancji dotycząca art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, z którą należało zgodzić się w pełni. Przypomnieć zatem należy, że zgodnie z art. 2 ust. 1 lit. e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej (w pierwotnym brzmieniu), na cele reformy rolnej przeznaczone miały być nieruchomości ziemskie o charakterze rolniczym stanowiące własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich rozmiar łączny przekraczał bądź 100 ha powierzchni ogólnej, bądź 50 ha użytków rolnych, a na terenie województw poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeśli ich rozmiar łączny przekraczał 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych w ramach tej powierzchni. Nieruchomości te przechodziły bezzwłocznie, bez żadnego wynagrodzenia w całości na własność Skarbu Państwa z przeznaczeniem na cele, wskazane w art. 1 ust. 2 dekretu Z treści tego przepisu wynika, że na cele reformy rolnej mogą być przeznaczone po pierwsze "nieruchomości ziemskie" o powierzchni przekraczającej ustalony w nim normatyw, a po wtóre takie, których charakter, czy też przydatność, odpowiadają celom wskazanym w art. 1, część druga dekretu. Nie chodzi zatem o wszystkie nieruchomości, które mogły by być kwalifikowane jako "ziemskie", ale o pewną ich grupę, przydatną do realizacji określonych celów, które zostały wyczerpująco wymienione w punktach a, b, c, d i e art. 1 ust. 2 dekretu. Jak zauważył Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 10 stycznia 2011 r. sygn. akt I OPS 3/10, należy uwzględnić, że dekret o przeprowadzeniu reformy rolnej wszedł w życie z dniem 13 września 1944 r. (z dniem ogłoszenia). Z tym dniem przeszły na własność Skarbu Państwa nieruchomości ziemskie o charakterze rolniczym, przeznaczone na cele wskazane w art. 1 ust. 2 dekretu. Dekret nie obejmował jednak (co do zasady) nieruchomości, które nie miały charakteru rolniczego. Nieruchomości ziemskie, które nie miały charakteru rolniczego, mogły przejść na własność państwa w trybie dekretu tylko wówczas, gdy pozostawały w funkcjonalnym związku z nieruchomością ziemską o charakterze rolniczym, jak np. przedsiębiorstwa przemysłu rolnego (zob. art. 6 dekretu). Analogiczne wnioski wypływają z wykładni pojęcia "nieruchomości ziemskiej", przyjętej przez Trybunał Konstytucyjny uchwały z 19 września 1990 r. sygn. akt W 3/89 (OTK 1990, poz. 26, s. 174), przywoływanej w toku postępowania administracyjnego oraz powszechnie akceptowanej w judykaturze, wedle której pod pojęciem tym należy rozumieć nieruchomości ziemskie o charakterze rolniczym, tj. takie, które są lub mogą być wykorzystywane do produkcji roślinnej, zwierzęcej czy sadowniczej. Podstawę do orzekania w drodze administracyjnej o tym, czy dana nieruchomość lub jej część wchodzi w skład nieruchomości ziemskiej, o której mowa w art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, stanowi § 5 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej. Trafna jest równie wykładnia Sądu I instancji dotycząca art. 2 ust. 2 dekretu, zgodnie z którym nieważne są wszystkie prawne lub fizyczne działy nieruchomości ziemskich, wymienionych w art. 2-im ust. (1) pkt e), dokonane po dniu 1 września 1939 r. W świetle przyjętego w orzecznictwie stanowiska, z którym sąd w składzie orzekającym się zgadza, dopuszczalne jest sumowanie gruntów z różnych ksiąg hipotecznych w celu wykazania, że doszło do przekroczenia wymaganej normy obszarowej. Ustalona w tym przepisie łączna powierzchnia, może dotyczyć kilku parceli należących do tego samego podmiotu. Zapisanie nieruchomości do oddzielnych ksiąg wieczystych samo przez się nie stanowi przesłanki do uznania, że dana nieruchomość nie podpadała poddziałanie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu. Użyty w art. 2 ust. 1 lit. e dekretu zwrot "rozmiar łączny" nieruchomości ziemskiej nie odnosi się z osobna do każdej parceli mającej urządzoną odrębną księgę wieczystą. O łącznym rozmiarze nieruchomości decyduje bowiem kryterium własności i gospodarcze przeznaczenie nieruchomości (wyrok NSA z 11 marca 2021 r. sygn. akt I OSK i powołane tam wyroki NSA: z 10 października 2019 r. sygn. akt I OSK 96/18, z 8 czerwca 2001 r. sygn. akt IV SA 2724/98, z 19 marca 1998 r. sygn. akt IV SA 1045/97, zob. też wyrok NSA z 25 września 2019 r. sygn. akt I OSK 1820/18). W niniejszej sprawie orzeczeniem Wojewody Rzeszowskiego z 7 lipca 1949 r. znak: L.UR/Parc/Il/4/36/49 została objęta nieruchomość ziemska położona w gm. katastralnej [...], pow. [...], składająca się z realności: dla której założono księgę wieczystą Nr [...] Tom [...], o obszarze 31 ha 92 a 26 m2, stanowiąca współwłasność G. G., H. H., J. J. i K. K., dla której założono księgę wieczystą Nr [...], o obszarze [...] ha 48 a, stanowiąca własność F. F.; objęta whl [...], [...], [...] i [...] ks. gr. gm. kat. [...] przy Sądzie Grodzkim w Mielcu o obszarze 9 ha 65 a 03 m2, stanowiąca własność L. L. i pochodnych nabywców o ogólnym obszarze 58 ha 05 a 29 m2. Z uzasadnienia tego orzeczenia wynika, że na dzień 1 września 1939 r. F. F. i M. M. byli współwłaścicielami nieruchomości ziemskiej w gromadzie [...], składającej się z wykazu hipotecznego [...] ks. gr. gm. kat. [...]. Według stanu z arkusza posiadłości gruntowej wydanego przez b. Urząd Skarbowy (Dział Katastralny) w Mielcu z 14 maja 1945 r. L.p. 416, ogólna powierzchnia nieruchomości wynosiła 58 ha 05 a 29 m2, w tym grunta pobudowane miały powierzchnię 55 a 76 m2, nieurodzaje powierzchnię 2 ha 16 a 59 m2 i inne grunta wolne od podatku powierzchnię 2 ha 84 a 88 m2, co daje powierzchnię 5 ha 57 a 23 m2. Podano także, że po dniu 1 września 1939 r. wskutek dokonania szeregu czynności prawnych dotyczących przedmiotowej nieruchomości, tj. zawarcia ugód sądowych, darowizn i zniesienia współwłasności, a także wskutek zawarcia umów sprzedaży, zostały założone księgi wieczyste Nr [...] i [...], a ponadto utworzono nowe wykazy hipoteczne [...], [...], [...], [...] i [...]. Zmiany te zostały dokonane bez zezwolenia Władz Ziemskich przewidzianego w rozporządzeniu tymczasowym Rady Ministrów z dnia 1 września 1919 r. normującego przenoszenie własności nieruchomości ziemskich (Dz. U. RP Nr 37, poz. 428). Wobec powyższego nie można zarzucić Sądowi I instancji naruszenia prawa z tego powodu, ze uznał za niezasadne zarzuty skarżącego co do tego, że w sprawie nie mamy do czynienia z jedną nieruchomością o pow. przekraczającej 50 ha, lecz z kilkoma nieruchomościami stanowiącymi własność różnych podmiotów. Zasadnie Sąd ocenił, że Minister wyjaśnił z jakiego powodu i w oparciu o jakie regulacje prawne uznał, że w dacie wejścia w życie dekretu PKWN była to jedna nieruchomość – i zasadnie przyjął ustalenia w tym zakresie, a także wskazaną podstawę prawną, (art. 2 ust. 2 dekretu) jako własne. Skarżący kasacyjnie zaś nie przedstawił żadnej nowej argumentacji poza tą przedstawioną w skardze ani nie wskazał żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń o tym, że nieruchomości należały do różnych właścicieli, nie wyszedł wręcz poza twierdzenia skargi w tym zakresie, że zsumowanie tych obszarów było niedopuszczalne. W sprawie bezsporne jest, że majątek będący przedmiotem postępowania położny był na terenie przedwojennego województwa krakowskiego, zatem aby mógł zostać przejęty na cele reformy rolnej, jego powierzchnia ogólna musiała przekraczać 100 ha albo użytki rolne znajdujące się w jego ramach przekraczać powierzchnię 50 ha. Biorąc pod uwagę treść art. 2 ust. 1 lit. e dekretu niezbędne było ustalenie, czy w ramach ogólnej powierzchni majątku [...] znajdowały się nieruchomości o charakterze rolnym, które przekraczały obszar 50 ha. Przechodząc do zarzutów naruszenia przepisów postępowania dotyczących art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 6, art. 8, art. 7, art. 76, art. 77 § 1, art. 80, i art. 107 § 3 K.p.a., należy ogólnie stwierdzić, że skarżący kasacyjnie wyłącznie polemizuje z dokonanymi przez organy administracyjne ustaleniami stanu faktycznego i ich oceną materiału dowodowego, zaaprobowanymi przez Sąd I instancji. Zarzuty skargi kasacyjnej zostały w zasadzie powielone ze skargi wniesionej do Sądu I instancji, a skarżący kasacyjnie nie przedstawił żadnych nowych argumentów wskazujących na błąd Sądu I instancji w przyjętych ustaleniach stanu faktycznego ani w zaaprobowanej ocenie materiału dowodowego. Wszystkie dowody, których błędną ocenę zarzuca skarżący kasacyjnie, są włączone do akt postępowania i zostały szczegółowo zanalizowane w decyzjach zapadłych w obu instancjach, a także przez Sąd I instancji. W związku z tym należy wskazać, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się do samej tylko polemiki z z zaakceptowanymi przez Sąd I instancji ustaleniami poczynionymi w uzasadnieniu rozstrzygnięcia organu, czy do odmiennej oceny materiału dowodowego, lecz powinien polegać na wykazaniu, jakich uchybień w świetle norm prawnych, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuściły się organy. Wskazanych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przepisów postępowania nie można zatem uznać za spełnienie tego warunku. W tej sytuacji należało powtórzyć za Sądem I instancji, że niezasadne są twierdzenia skarżącego, że organ administracyjny pominął ustalenia wskazujące, czy nieruchomości budynkowe były wykorzystywane dla celów rolniczych. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że organ odniósł się do tej kwestii wskazując, że według zebranej dokumentacji część nieruchomości ziemskiej objętej whl [...] ks. gr. gm. katastralna [...], stanowiącej byłą współwłasność F. i M. M., była zabudowana, jednak żaden z zebranych w sprawie dowodów nie wskazuje, aby zabudowania te miały charakter inny niż rolniczy; organ zaznaczył także, że na taką okoliczność nie wskazywał również skutecznie skarżący (wnioskodawca). Wobec tego Sąd I instancji słusznie wyjaśnił, że zasady wykazywania użytków gruntowych w stosownych rejestrach państwowych pozwalają na kwalifikację budynków usytuowanych na gruntach rolnych jako budynków służących produkcji rolnej, przeciwne ustalenia muszą wynikać z udokumentowania odmiennego ich przeznaczenia, a nie jedynie z zaprzeczenia czy zanegowania przez stronę ustaleń organu. Należy się zgodzić również z tym twierdzeniem Sądu, że zarzuty skargi w tym zakresie zostały sformułowane wyłącznie hipotetycznie, tj. jako zarzut nieustalenia że nieruchomość zabudowana była budynkami o innym charakterze niż wynika to z księgi wieczystej czy dokumentacji katastralnej. Uwaga ostatnia odnosi się również do zarzutu "pominięcia dokładnego ustalenia czy nieruchomości nie zostały uprzednio wywłaszczone na rzecz Skarbu Państwa przed 1.09.1939 r., a jeżeli tak o jakim obszarze". Zarzut ten jest przy tym gołosłowny, gdyż organy w toku postępowania ustaliły, że nawet w sytuacji, gdy 2 ha 29 a 54 m2 z użytków rolnych z majątku [...] zostało wywłaszczone na rzecz Skarbu Państwa przed 1 września 1939 r., to w momencie wejścia w życie dekretu przedmiotowa nieruchomość ziemska nadal spełniała kryteria wynikające z art. 2 ust. 1 lit. e dekretu. Nie można skutecznie zarzucić naruszenia reguł dowodowych przez kwestionowanie oparcia zaskarżonej decyzji na sporządzonej przez geodetę uprawnionego B. B. synchronizacji parcel gruntowych wraz z ich polem powierzchni, objętych Lwh [...] Gminy Katastralnej [...] na dzień 6 września 1944 r. do aktualnej ewidencji gruntów i budynków. Zasadnie więc uznał Sąd I instancji, że chybione są zarzuty skarżącego co do tego, że organ oparł się na protokołach przejęcia nieruchomości w 1945 r. jako sporządzanych na potrzeby reformy rolnej i w interesie państwa. Aktualne opracowanie geodezyjno-kartograficzne wskazuje na konkretne parcele i odpowiadające im synchronizacyjne zestawienie działek z oznaczeniem zawartym w ewidencji gruntów i budynków. Towarzyszy temu rozliczenie powierzchni, w tym użytków rolnych, przy czym wszystkie występujące w sprawie rozbieżności zostały przez organ szczegółowo opisane i skomentowane w obszernym i rzeczowym uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Przede wszystkim należy jednak wskazać, że nie ma podstaw, aby kwestionować moc dowodową wskazanego opracowania geodezyjno-kartograficznego. Spełnia ono jako dowód w sprawie warunek wynikający z art. 75 § 1 K.p.a., w myśl którego jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Mocy dowodowej tego dokumentu nie mógł podważyć ani operat mierniczego przysięgłego inż. C. C., ani plan sytuacyjny gromady [...] z 11 maja 1945 r. Trafnie bowiem organy administracyjne uznały, że przywołany w uzasadnieniu orzeczenia Wojewody Rzeszowskiego z 7 lipca 1949 r. prywatny operat sporządzony przez mierniczego przysięgłego inż. C. C. nie został odnaleziony, a zatem nie można było odtworzyć jego treści i ustaleń. Słuszne są uwagi organu, że plan sytuacyjny gromady [...] z 11 maja 1945 r. nie jest dokumentem precyzyjnie wskazującym powierzchnię użytków rolnych, wskazuje znacznie niniejszą powierzchnię nieużytków, nie zawiera ponadto informacji, od jakiego momentu nie należy wliczać do powierzchni majątku wskazanych w nim części nieruchomości, a w końcu zawiera informację, że nie jest zgodny z mapą katastralną, a przy tym nie zostało w nim wskazane, na czym niezgodności te miałyby polegać. Sąd I instancji prawidłowo zatem zaaprobował ocenę Ministra jako zasadnie wyjaśniającą, że dokumenty te nie są wystarczające dla podważenia powierzchni użytków rolnych, która wynika z pozyskanych przez Wojewodę Podkarpackiego nowych dowodów, czyli synchronizacji parceli gruntowych wraz z ich polem powierzchni, objętych lwh [...] Gminy Katastralnej [...] (...) oraz wyciągu z księgi gruntowej lwh [...]. Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, Minister odniósł się do załączonej do odwołania kopii operatu szacunkowego gruntów położonych w gminie katastralnej [...] i [...] objętych wnioskiem o wywłaszczenie na rzecz Skarbu Państwa dla celów wojskowych z 30 września 1937 r. (s. 8 i 9 decyzji z 3 lutego 2022 r.). Nie można też podzielić zasadności zarzutu kasacyjnego dotyczącego pominięcia przez Sąd I instancji oraz organy orzekające w sprawie okoliczności, że w obrocie prawnym istnieją dwie decyzje Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi ze sprzecznymi ustaleniami i wnioskami, ponieważ ten sam Skarb Państwa, reprezentowany przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w decyzji z 21 lipca 2014 r. znak GZrn.057-625-335/05 (prawomocnej i ostatecznej), stwierdził nieważność orzeczenia Wojewody Rzeszowskiego z 7 lipca 1949 r., a w postępowaniu w niniejszej sprawie dokonał ustaleń sprzecznych przy tożsamym stanie faktycznym i prawnym. Znajduje bowiem oparcie w materiale dowodowym stanowisko Ministra, że w uzasadnieniu decyzji nadzorczej z 21 lipca 2014 r. nie zakwestionowano jednoznacznie prawidłowości ustaleń orzeczenia z 7 lipca 1949 r., ale wskazano jedynie na okoliczność, że dokument, na podstawie którego zostały dokonane, nie został odnaleziony. Przyczyną stwierdzenia nieważności orzeczenia Wojewody Rzeszowskiego z 1949 r. było zaś ustalenie, że jego uzasadnienie nie zawierało przyczyny odrzucenia ustaleń wynikających z operatu mierniczego przysięgłego, sporządzonego najbliżej daty wejścia w życie dekretu - a nie zaprzeczenie przez organ nadzoru ustaleń stanowiących podstawę tego orzeczenia. Słusznie zaś Sąd I instancji odnosząc się do tej kwestii zauważył, że postępowanie prowadzone w trybie § 5 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu PKWN z 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej, jako że nie jest to postępowanie stricte nadzorcze i zostało przeprowadzone od początku – musi być oceniane w ramach dokonanych w jego toku ustaleń, a nie w oparciu o negowanie aktualnych danych i opracowań geodezyjnych z powołaniem się na operat sporządzony na zlecenie właściciela nieruchomości w latach 40-tych ubiegłego wieku i, co istotne, nieodnaleziony. Nowo zgromadzone dowody potwierdziły, że powierzchnia użytków rolnych majątku [...] przekraczała 50 ha, a skarżący nie zakwestionował skutecznie tych ustaleń, konsekwentnie powołując się natomiast na operat geodezyjny, którego treść nie jest znana, gdyż nie został on odnaleziony. Tym samym nie mogły odnieść spodziewanego skutku zarzuty błędnych ustaleń faktycznych i błędnej oceny tych ustaleń sprowadzające się jedynie do kwestionowania stanowiska Sądu I instancji aprobującego ustalenia przyjęte w zaskarżonej decyzji. Stanowisko Sądu I instancji znajduje potwierdzenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, a wcześniej w uzasadnieniu decyzji Wojewody, i wynika z niego, że organy szczegółowo odniosły się do całego zebranego materiału dowodowego. W konsekwencji nie można było podzielić stanowiska skarżącego kasacyjnie, że działanie organów administracyjnych narusza zasadę zaufania do władzy publicznej określoną w art. 8 K.p.a. Trafna jest przy tym uwaga Sądu I instancji, że przepis § 6 rozporządzenia stanowi, że strona, ubiegająca się o uznanie, że dana nieruchomość jest wyłączona spod działania postanowień zawartych w art. 2 ust. (1) pkt e), winna przedłożyć wojewódzkiemu urzędowi ziemskiemu dowody, stwierdzające dokładny obszar tej nieruchomości z wyszczególnieniem użytków każdego rodzaju, a w braku takich dowodów zwrócić się do wojewódzkiego urzędu ziemskiego o sporządzenie dowodów pomiarowych na swój koszt. W niniejszej sprawie organ przeprowadził postępowanie dowodowe z urzędu, a skarżący nie przedstawił dowodów negujących zapadłe w sprawie ustalenia, swe twierdzenia opiera natomiast na decyzji nadzorczej eliminującej z obrotu orzeczenie z 1949 r. Podkreślenia wymaga, że ciężar dowodzenia faktów mających wpływ na ustalenie przesłanki wyłączenia spod działania dekretu nie spoczywa wyłącznie na organach administracyjnych, bo w tej materii należy oczekiwać co najmniej istotnego współdziałania strony w poszukiwaniu środków dowodowych i prezentacji racji, co wynika nie tylko z brzmienia § 6 ww. rozporządzenia, ale i z obecnie obowiązującej regulacji K.p.a., wprowadzonej 11 kwietnia 2011 r. (por. m.in. wyrok NSA z 29 listopada 2016 r. sygn. akt II GSK 3721/16). Niepodobna przerzucać całego ciężaru dowodowego w tego rodzaju postępowaniach zwłaszcza na organ, bo zasadą jest obowiązek wykazania relewantnych okoliczności faktycznych przez stronę, ergo działanie organu mające umocowanie w regułach postępowania administracyjnego ma tylko charakter uzupełniający (por. m.in. wyroki NSA z: 22 marca 2011 r. sygn. akt I OSK 742/10, 6 lutego 2015 r. sygn. akt I OSK 1295/13). Zatem skutki niewykazania wymaganych ustawą faktów i przesłanek spornego uprawnienia muszą co do zasady obciążać stronę. Jeśli zaś chodzi o ocenę wiarygodności dowodów, to można ją podważyć skutecznie jedynie wówczas, gdy jest ona niepełna, dowolna, nielogiczna, sprzeczna z zasadami doświadczenia życiowego i zawodowego, a przede wszystkim nie uwzględnia całokształtu materiału sprawy (art. 80 K.p.a.). Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie wykazał, aby zapadłe decyzje były dotknięte takimi uchybieniami, a skarżący skutecznie tego stanowiska nie podważył. Reasumując ocenę podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów procesowych, należy stwierdzić, że nie została skutecznie podważona ocena Sądu i instancji, że organy obu instancji dokonały wszechstronnego i dokładnego zebrania materiału dowodowego w zakresie niezbędnym do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Skarżący kasacyjnie powielając zarzuty ze skargi w rezultacie prowadził wyłącznie polemikę ze stanowiskiem Sądu I instancji, nie wskazując skutecznie na czym jego zdaniem miałyby polegać braki w rozumowaniu poczynionym przez Sąd I instancji i niekompletność materiału dowodowego, a także jakich dowodów w sprawie brakuje ani jakich wnioskowanych dowodów organ nie przeprowadził oraz nie odnosząc się konstruktywnie do ustaleń zaaprobowanych przez Sąd w tej kwestii. Analiza dokumentów pozyskanych m.in. z Archiwum Państwowego w Rzeszowie, Sądu Rejonowego w Mielcu oraz Instytutu Pamięci Narodowej, a także geodezyjnej synchronizacji parcel majątku i aktualnego oznaczenia działek ewidencyjnych wymienionych we wniosku A. A., objętych lwh [...] Gminy Katastralnej [...] na dzień 6 września 1944 r., pozwala potwierdzić, że suma użytków rolnych w nieruchomości ziemskiej [...], objętej uprzednio lwh [...], przekraczała powierzchnię 55 ha. Prawidłowo więc zastosowano także przepisy prawa materialnego. Niezasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 151 P.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. przez błędne oddalenie skargi przez Sąd I instancji, w sytuacji gdy organy zaniechały zastosowania art. 81a K.p.a. Przesłanka niedających się usunąć wątpliwości występuje, gdy nie ma dowodów i nie ma możliwości ich uzyskania. Zasada ta oznacza, że wątpliwości faktyczne rozstrzygnąć należy na korzyść strony tylko wtedy, gdy przez reguły oceny dowodów wskazane w art. 80 i art. 81 K.p.a. organ nie jest w stanie ustalić jednoznacznie stanu faktycznego (wyrok NSA z 25 maja 2020 r. sygn. akt II OSK 3031/19). Celem art. 81 K.p.a. nie jest natomiast wykazanie przez stronę zaistnienia w sprawie jakichkolwiek wątpliwości, pomimo tego, że zebrany materiał dowodowy, oceniony zgodnie z art. 80 K.p.a., pozwala na przyjęcie w sposób stanowczy, że zaszły okoliczności opisane w hipotezie relewantnej normy prawa materialnego. Z tych względów, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł, jak w sentencji. Uzasadnienie wyroku zostało sporządzone zgodnie z art. 193 in fine P.p.s.a.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 2 sierpnia 2023
- Symbol z opisem
- 6290 Reforma rolna
- Hasła tematyczne
- Reforma rolna
- Skarżony organ
- Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi
- Sędziowie
- Agnieszka Miernik /sprawozdawca/ Jolanta Rudnicka Monika Nowicka /przewodniczący/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.)
art. 6, art. 7, art. 8, art. 76, art. 77 § 1, art. 80, art. 81a, art. 107 § 3 · Dz.U. 2024 poz. 572
- Dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej.
art. 2 ust. 1 lit. e, art. 2 ust. 2 · Dz.U. 1945 nr 3 poz. 13
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny