Sygnatura
I OSK 1565/17
I OSK 1565/17 - Wyrok NSA z 2019-05-14
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 14 maja 2019
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Tamara Dziełakowska Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Rudnicka Sędzia del. WSA Tomasz Szmydt (spr.) Protokolant: starszy asystent sędziego Paweł Konicki po rozpoznaniu w dniu 8 maja 2019 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Stowarzyszenia [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 marca 2017 r. sygn. akt II SA/Wa 1819/16 w sprawie ze skargi Stowarzyszenia [...] na decyzję Ministra Edukacji Narodowej z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wyrażenia zgody na ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Stowarzyszenia [...] na rzecz Ministra Edukacji Narodowej kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 30 marca 2017 r., po rozpoznaniu skargi Stowarzyszenia [...]na decyzję Ministra Edukacji Narodowej z dnia [...] września 2016 r., nr [...] w przedmiocie odmowy wyrażenia zgody na ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego, w punkcie 1. uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...], w punkcie 2. zasądził od Ministra Edukacji Narodowej na rzecz skarżącego Stowarzyszenia kwotę 200 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania, w punkcie 3. nakazał ściągnąć od skarżącego Stowarzyszenia kwotę 200 złotych tytułem nieuiszczonego wpisu od skargi. Wyrok ten został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych. Stowarzyszenie [...] wnioskiem z dnia [...] czerwca 2016 r., na podstawie art. 21 ustawy z dnia 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (Dz. U. poz. 352), zwróciła się do Ministra Edukacji Narodowej o udostępnienie następującej informacji sektora publicznego: 1. kalendarza spotkań Ministra Edukacji Narodowej w okresie od 1 maja 2016 r. do dnia udostępnienia informacji, 2. księgi wejść i wyjść gości (rejestru wejść/wyjść gości) do Ministerstwa od 1 maja 2016 r. do dnia udostępnienia informacji. Zaznaczono, że informacje te Stowarzyszenie zamierza wykorzystać w celach niekomercyjnych do artykułów i analiz na stronach internetowych skarżącego Stowarzyszenia i porównanie spotkań Ministra oraz gości Ministerstwa z innymi Ministrami/Ministerstwami. Minister Edukacji Narodowej pismem z dnia [...] czerwca 2016 r. odpowiedział Stowarzyszeniu, że żądana informacja z zakresu księgi wyjść/wejść do Ministerstwa nie ma charakteru informacji publicznej. Udostępnił natomiast kalendarz spotkań Ministra Edukacji Narodowej . Następnie Minister Edukacji Narodowej decyzją z dnia [...] lipca 2016 r., nr [...], działając na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 6 ust. 2 i ust. 4 pkt 1 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego, odmówił wyrażenia zgody na ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego, tj. kalendarza spotkań Ministra Edukacji Narodowej oraz księgi wejść i wyjść gości (rejestru wejść/wyjść gości do Ministerstwa) od 1 maja 2016 r. do dnia udostępnienia żądanych informacji. W uzasadnieniu podał, że Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadzi rejestr wejść/wyjść do budynku będącego siedzibą Ministerstwa w formie systemu elektronicznego, rejestrującego wejścia i wyjścia do budynku organu, poprzez zbliżenie karty – identyfikatora wydanego na określony czas np. pracownikom na okres zatrudnienia lub wydawanego incydentalnie przez pracowników recepcji osobom wchodzącym do gmachu w różnych celach, w tym prywatnych. Elektroniczny zapis wejść i wyjść jest w istocie narzędziem o charakterze technicznym służącym administrowaniu budynkiem i zapewnieniu bezpieczeństwa urzędu i przebywających w nim osób. Jest to nośnik informacji o charakterze wewnętrznym służący zapewnieniu bezpieczeństwa urzędu i przebywających w nim osób. Gromadzenie i posiadanie tego rodzaju informacji nie jest wymagane przepisami prawa, ani też nie jest dokonywane w związku z ustawową działalnością organu. Dostęp do tego rodzaju informacji sektora publicznego jest zatem ograniczony na podstawie art. 6 ust. 4 pkt 1 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego. Ponadto rejestr prowadzony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej obejmuje różne osoby wchodzące do budynku w różnych celach. Zawiera ich imiona i nazwiska, a także osoby, do których udają się goście. Nie ulega wątpliwości, że takie dane jak imię i nazwisko osoby fizycznej, data, godzina wejścia i wyjścia tej osoby do budynku ministerstwa stanowią dane osobowe, zaś owe dane mieszczą się w zakresie pojęcia prywatności osób fizycznych, o której mowa w art. 6 ust. 2 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego. Zgodnie z tym przepisem, prawo do ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. Prawo to podlega więc ograniczeniu w zakresie udostępniania informacji zawierających dane osobowe osób fizycznych, chyba że chodzi o informacje o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji albo osoba fizyczna zrezygnuje z przysługującego jej prawa. Zatem dane zawarte w rejestrze wejść/wyjść mogłyby być udostępnione jedynie w zakresie, w jakim dotyczą one osób pełniących funkcje publiczne i mających związek z pełnieniem tej funkcji. Z pewnością część osób wchodzących do budynku ministerstwa pełni funkcje publiczne, a ich wejście ma dodatkowo związek z pełnieniem tych funkcji. Tym niemniej jednak na podstawie prowadzonego rejestru nie można ustalić tych okoliczności. Rejestr nie zawiera bowiem informacji na temat celu wizyty, ani innych danych, które pozwalałyby na dokonanie oceny, czy jest to osoba pełniąca jakiekolwiek funkcje publiczne, a jej wizyta w Ministerstwie Edukacji Narodowej ma związek z pełnieniem tej funkcji. Zatem ujawnienie rejestru prowadziłoby do naruszenia prywatności osób fizycznych – gości, interesantów przychodzących do Ministerstwa i nie pełniących funkcji publicznych lub których wizyta w urzędzie nie miała związku z pełnioną funkcją publiczną. Z uwagi na ochronę prywatności tych podmiotów informacje zawarte w systemie rejestrującym wejścia i wyjścia do urzędu nie mogą być udostępniane innym podmiotom w celu ich ponownego wykorzystywania. Również kalendarz Ministra Edukacji Narodowe, który jest prowadzony za pomocą specjalnie dedykowanej do tego funkcjonalności programu Microsoft Outlook, zawierający informacje o różnego rodzaju zdarzeniach, które maja nastąpić, stanowi w istocie narzędzie, które stosownie do okoliczności, na bieżąco umożliwia planowanie i organizowanie realizowanych przez ministra zadań, w tym odbywanych spotkań. Jest to materiał o charakterze wewnętrznym i roboczym, który nie zawiera oświadczenia woli lub wiedzy funkcjonariusza publicznego. Jednocześnie nie wszystkie spotkania są tam odnotowywane. W takiej postaci terminarz nie przesądza o działaniach, które zostaną podjęte przez Ministra Edukacji Narodowej. Nie zawiera on również aktualnych informacji, bowiem w kalendarzu mogą znajdować się informacje o spotkaniach, które ostatecznie się nie odbyły, a nie zostały wykreślone z kalendarza. Informacje zawarte w kalendarzu nie odnoszą się więc ani do zamierzeń ministra, ani też do sfery faktów. Gromadzenie i posiadanie tego rodzaju informacji przez organ nie jest wymagane przepisami prawa. Wytwarzanie tego rodzaju informacji nie należy do zadań publicznych tego organu, a zatem również prawo do ponownego wykorzystywania tych informacji podlega ograniczeniu na podstawie art. 6 ust. 4 pkt 1 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego. Wnioskiem z dnia [...] lipca 2016 r. Stowarzyszenie zwróciło się do Ministra Edukacji Narodowej o ponowne rozpatrzenie sprawy, wskazując, że nie można zgodzić się, iż konieczność ochrony prywatności pozwala na odmowę udostępnienia wnioskowanej informacji. Jak wskazano w decyzji, ograniczenie ze względu na prywatność osoby fizycznej nie przysługuje osobom pełniącym funkcje publiczne. W związku z tym przynajmniej w stosunku do osób, które pełnią takie funkcje, odmowa udostępnienia informacji była nieuzasadniona. Jednocześnie zauważono, że jeżeli osoba pełniąca funkcje publiczne przebywa w Ministerstwie, a więc miejscu pracy Ministra i podlegających mu urzędników, to należy zakładać, że wizyta ta dotyczy celów służbowych i dlatego też ma związek z pełnioną funkcją publiczną. Nie jest konieczne więc badanie celów wizyty, jak sugerowano w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Natomiast w stosunku do kalendarzu spotkań Ministra podkreślono, iż umożliwia ono planowanie i organizowanie realizowanych przez Ministra zadań, w tym odbywania spotkań. Zatem wydający decyzje sam przyznał, że do realizacji zadań publicznych konieczne jest prowadzenie wnioskowanego kalendarza. Nie ma przy tym znaczenia, iż Minister nie prowadzi swojego kalendarza samodzielnie, gdyż należy to w takim razie do obowiązków jednego z podległych mu pracowników Ministerstwa. Z tych względów nie da się nie zauważyć, iż przedmiotowa decyzji w sposób nieuzasadniony rozszerzyła przesłankę z art. 6 ust. 4 pkt. 1 ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego. Minister Edukacji Narodowej decyzją z dnia [...] września 2016 r., nr [...], na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 6 ust. 2 i ust. 4 pkt 1 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu podał, że po ponownej analizie materiału dowodowego i przepisów prawa należy uznać, że prawo do ponownego wykorzystywania żądanych przez informacji podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osób fizycznych (art. 6 ust. 2 ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego) oraz ze względu na fakt, że wytworzenie żądanych informacji nie należy do zakresu zadań publicznych Ministra Edukacji Narodowej określonych prawem (art. 6 ust. 4 pkt. 1 ustawy). Ujawnienie rejestru wejść i wyjść do Ministerstwa Edukacji Narodowej prowadziłoby do naruszenia prywatności osób fizycznych – gości, interesantów przychodzących do Ministerstwa nie pełniących funkcji publicznych lub których wizyta w urzędzie nie miała związku z pełnioną funkcją publiczną. Nie ma też możliwości weryfikacji przez organ, czy osoby te są osobami pełniącymi funkcje publiczne, a tym bardziej czy wizyta w MEN związana była z pełnieniem przez nich funkcji publicznej. Nie można w tym zakresie opierać się na domysłach i domniemaniach. Z uwagi na ochronę prywatności tych podmiotów, informacje zawarte w systemie rejestrującym wejścia i wyjścia do urzędu nie mogą być udostępniane innym podmiotom w celu ich ponownego wykorzystywania dla innego celu, niż cel dla jakiego informacje te zostały zgromadzone. Wobec powyższego na podstawie art. 6 ust. 2 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego, uzasadniona jest odmowa wyrażenia zgody na ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego – księgi wejść i wyjść gości do MEN. Minister Edukacji Narodowej kieruje działem administracji rządowej oświata i wychowanie i to właśnie w tej dziedzinie należy upatrywać zadań publicznych Ministra Edukacji Narodowej. Tymczasem rejestrowanie wejść i wyjść gości Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także prowadzenie kalendarza spotkań Ministra Edukacji Narodowej są czynnościami o charakterze technicznym i dotyczą organizacji lub bezpieczeństwa pracy Ministra i w Ministerstwie. Prowadzenie rejestru wejść/wyjść, czy kalendarza spotkań ministra nie wynika z przepisów prawa. Zatem prowadzenie kalendarza ministra oraz rejestru wejść/wyjść gości nie jest zadaniem publicznym Ministra Edukacji Narodowej określonym prawem. Stanowisko organu znajduje także potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych. W odniesieniu do kalendarza Ministra Edukacji Narodowej wskazano, że służy on wyłącznie do technicznego organizowania realizowanych przez ministra zadań, w tym odbywanych spotkaniach. Jednak te informacje nie są w żadnej mierze wiążące dla organu, ewentualnie mają jedynie charakter organizacyjny i porządkowy. Kalendarz nie zawiera aktualnych informacji dotyczących działalności Ministra Edukacji Narodowej. W takiej postaci terminarz nie przesądza o działaniach, które zostaną podjęte przez Ministra. Wytwarzanie zbiorczej informacji w postaci kalendarza, który jest wyłącznie technicznym i pomocniczym narzędziem organizacyjnym, nie należy do zadań publicznych tego organu. Również w tym przypadku prawo do ponownego wykorzystywania tych informacji podlega ograniczeniu na podstawie art. 6 ust. 4 pkt 1 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego. Odnosząc się do twierdzenia Stowarzyszenia, że jednym z zadań ministra jest odbywanie spotkań wskazano, że nie można utożsamiać odbywania spotkań ministra, w tym w Radzie Ministrów z prowadzeniem kalendarza ministra, który jest jedynie narzędziem ułatwiającym pracę, nie zaś zadaniem publicznym Ministra. Jednocześnie informacje dotyczące spotkań Ministra Edukacji Narodowej, które bez wątpienia miały miejsce, znajdują się na oficjalnej stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Wobec powyższego zarówno rejestr wejść i wyjść gości MEN, jak również kalendarz spotkań Ministra Edukacji Narodowej nie są informacjami, których wytworzenie należałoby do zakresu zadań publicznych Ministra Edukacji Narodowej, określonych przez prawo. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Stowarzyszenie wniosło o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zobowiązanie organu do wykonania wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał skargę za uzasadnioną i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.) uchylił obie wydane w sprawie decyzje. Sąd na wstępie podkreślił, że ustawa o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego weszła w życie w dniu 16 czerwca 2016 r. Zgodnie z art. 2 tej ustawy, przez informację sektora publicznego należy rozumieć każdą treść lub jej część, niezależnie od sposobu utrwalenia, w szczególności w postaci papierowej, elektronicznej, dźwiękowej, wizualnej lub audiowizualnej, będącą w posiadaniu podmiotów, o których mowa w art. 3 (m.in. jednostki sektora finansów publicznych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych; Dz. U. z 2013 r. poz. 885 ze zm.). W uzasadnieniu do projektu tej ustawy (Sejm RP VIII kadencji, nr druku 141) wskazano, że pojęcie "informacji sektora publicznego" należy odnieść do pojęcia "dokumentu" w rozumieniu art. 2 pkt 3 dyrektywy 2003/98/WE, który stanowi przedmiot ponownego wykorzystywania. Prawodawca UE poszerzając zakres podmiotów udostępniających lub przekazujących informacje sektora publicznego w celu ponownego wykorzystywania, jednocześnie rozszerzył zakres przedmiotowy katalogu dokumentów udostępnianych w celu ponownego wykorzystania, to jest będących w posiadaniu bibliotek (w tym naukowych), muzeów i archiwów. Biorąc pod uwagę przedstawioną wyżej szeroką interpretację informacji sektora publicznego, należy uznać, że dokumenty – w rozumieniu art. 2 dyrektywy 2003/98/WE – będące w posiadaniu tych podmiotów, takie jak: materiały biblioteczne, materiały archiwalne oraz muzealia nie stanowią informacji publicznej. Zasadnicza część tych zasobów wykracza bowiem poza pojęcie informacji publicznej określonej w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Statusu informacji publicznej nie posiadają co do zasady materiały biblioteczne oraz muzealia. Za informację publiczną mogą natomiast zostać uznane niektóre materiały archiwalne, o ile "dotyczą spraw publicznych". Większość zasobów będących w posiadaniu bibliotek, archiwów i muzeów tej cechy aktualności jednak nie posiada. Zasoby te natomiast mieszczą się w pojęciu "dokument" (art. 2 pkt 3 dyrektywy 2003/98/WE), które opiera się na kryterium treściowym (dokument oznacza jakąkolwiek treść niezależnie od zastosowanego nośnika). Definicja informacji sektora publicznego stanowi zatem odzwierciedlenie definicji dokumentu, o której mowa w art. 2 pkt 3 dyrektywy 2003/98/UE, i jest szersza niż pojęcie informacji publicznej, o której mowa w art. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Tym samym w zakresie pojęcia "informacji sektora publicznego" zawiera się informacja publiczna oraz inne treści będące w posiadaniu podmiotów, które udostępniają lub przekazują w celu ponownego wykorzystywania, które nie wykraczają poza zakres pojęcia informacji publicznej. W świetle art. 7 ust. 1 ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego, przepisy ustawy nie naruszają prawa dostępu do informacji publicznej ani wolności jej rozpowszechniania, ani przepisów innych ustaw określających zasady, warunki i tryb dostępu do informacji będących informacjami sektora publicznego. Prawodawca wyjaśniając ratio legis wskazanej regulacji prawnej podniósł, iż projekt ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego nie określa własnych zasad dostępu do informacji. Dostęp do informacji publicznej jest realizowany na przykład na zasadach określonych w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Dostęp ten nie oznacza automatycznego prawa do ponownego wykorzystywania, poza wyjątkami określonymi w projekcie ustawy (np. BIP). W celu wyeliminowania jakichkolwiek wątpliwości projekt w art. 7 ust. 1 wprowadza zasadę, że ponowne wykorzystywanie nie narusza prawa dostępu do informacji publicznej ani wolności jej rozpowszechniania oraz innych ustaw określających zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami sektora publicznego (art. 1 ust. 3 dyrektywy 2013/37/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 26 czerwca 2013 r.). Analiza powyższych przepisów, przy uwzględnieniu woli samego ustawodawcy – zdaniem Sądu I instancji − prowadzi do wniosku, że ponowne wykorzystanie informacji przez użytkownika (w rozumieniu art. 2 ust. 2 ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji), może obejmować informację publiczną, która została już udostępniona lub podlega udostępnieniu, albowiem celem jest jej ponowne wykorzystanie komercyjne lub niekomercyjne w celu innym niż pierwotny cel publiczny. Oznacza to, iż informacja będąca w posiadaniu podmiotu zobowiązanego (art. 3 ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego), aby mogła być ponownie wykorzystana musi pierwotnie służyć celowi publicznemu. Innymi słowy powinna posiadać walor informacji publicznej, za wyjątkiem informacji (rozumianej jako dokument, o którym mowa w art. 2 pkt 3 powołanej dyrektywy 2003/98/WE) stanowiącej zasób bibliotek, archiwów i muzeów, gdyż te służąc celowi publicznej niejednokrotnie nie mogą zostać zakwalifikowane jako informacja publiczna na gruncie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zatem nie może podlegać ponownemu wykorzystaniu informacja, która pierwotnie nie występowała w przestrzeni publicznej. Odmienna interpretacja powołanych przepisów prowadziłaby do wniosku, iż skoro podlega ponownemu wykorzystaniu każda treść lub jej część będąca w posiadaniu podmiotu zobowiązanego, bez względu na to, czy dotyczy spraw publicznych, czy też nie, to przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej straciłyby rację bytu. Wnioskodawca na gruncie ustawy o ponownych wykorzystaniu informacji sektora publicznego uzyskałby dostęp do informacji, której nie otrzymałby w oparciu o przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej, np. dokumentu prywatnego. Niewątpliwie nie było celowym zabiegiem legislacyjnym prawodawcy wprowadzanie takich rozwiązań prawnych, aby ponownemu wykorzystaniu podlegała informacja, która pierwotnie nie służyła celom publicznym. Ustawodawca dał temu wyraz w art. 7 ust. 1 ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji. W doktrynie wskazuje się, iż każdy dostęp do jakiegokolwiek dokumentu urzędowego czy udzielenie informacji na wniosek jest wykorzystaniem w innym celu niż ten, do którego dokument czy informacja zostały pierwotnie przeznaczone. Natomiast w art. 2 ust. 2 ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji nacisk przez ustawodawcę jest położony na pojęcie celów komercyjnych lub niekomercyjnych innych niż pierwotny publiczny cel, dla którego informacja została wytworzona, a nie w ogóle inny cel. Jak podkreślił Sąd, w wyroku z dnia 19 czerwca 2015 r. sygn. akt l OSK 1332/14 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż w doktrynie wskazuje się na konieczność odrzucenia definiowania pojęcia ponownego wykorzystywania informacji publicznej za pomocą wykładni językowej art. 23a ustawy o dostępie do informacji publicznej. Prawo dostępu do informacji publicznej celem ponownego wykorzystywania jest publicznym prawem podmiotowym, który gwarantuje uzyskanie informacji publicznej w określonym celu. Celem tym jest osiągnięcie przez wnioskodawcę szeroko pojętej "korzyści". Sięga on zatem dalej niż zapewnienie przejrzystości procesu decyzyjnego i działań państwa oraz stworzenia obywatelom realnych możliwości wykorzystywania i obrony swych konstytucyjnych praw wobec władzy publicznej. W związku z powyższym należy dokonywać takiej wykładni pojęcia ponownego wykorzystywania informacji publicznej, która w większym stopniu uwzględniałaby dyrektywy systemowe i celowościowe. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd wskazał, że w orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, iż rejestr wejść/wyjść do i z obiektu jest nośnikiem informacji o charakterze wewnętrznym, porządkowym, ewidencyjnym, który ma służyć zapewnieniu bezpieczeństwa. Taki rejestr nie odnosi się do publicznej formy działania Ministerstwa i jako taki nie zawiera informacji publicznej. Również kalendarz (terminarz) spotkań Ministra nie odnosi się do publicznej formy działania Ministerstwa i jako taki nie zawiera informacji publicznej. Jest co najwyżej narzędziem biurowym, pomocniczym, wspomagającym organizację pracy ministra. Umieszczenie w kalendarzu terminu jakiegoś wydarzenia ma czysto techniczny charakter i nie zaświadcza o stanie faktycznym, tj. o tym, czy się ono odbyło lub odbędzie. Nie odnosi się zatem do sfery faktów, gdyż sposób jego prowadzenia nie daje potwierdzenia zawartych w nim informacji. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 czerwca 2014 r. sygn. akt I OSK 2914/13 stwierdził, że terminarz spotkań ministra należy zakwalifikować jako dokumentację wewnętrzną. W ocenie Sądu żądany kalendarz posiada wskazany wyżej charakter, jest bowiem materiałem roboczym, narzędziem biurowym, służącym wprawdzie pomocniczo realizacji zadań publicznych przez ministra, lecz nieprzesądzającym, o kierunkach działania organu, a tym samym nie zawierającym komunikatu o sprawach publicznych. Powyższy kalendarz można potraktować co najmniej jako potencjalny nośnik informacji publicznej. Z tego względu nie podlega on udostępnieniu. Przy tym należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt przedmiotu żądania, tj. kalendarz ministra. Podobny problem pojawił się na gruncie stosowania brytyjskiej ustawy o wolności informacji 2000 r. (Freedom of Information Act 2000). W ustawie brytyjskiej również występuje przesłanka "posiadania" (dysponowania) determinująca zakres stosowania ustawy, tak jak w polskiej ustawie ma to miejsce w art. 4 ust. 3. Stanowisko brytyjskie przejawia się w rozróżnieniu stanu posiadania na posiadanie "osobiste" pewnych informacji (np. minister w ten sposób posiada swój kalendarz, pomimo, że jest on prowadzony i przechowywany w obsługującym go urzędzie) oraz posiadanie "urzędowe" przez organ władzy i tylko ta druga sytuacja objęta jest ustawową przesłanką posiadania (vide: Główne problemy prawa do informacji w świetle prawa i standardów międzynarodowych, europejskich i wybranych i państw Unii Europejskiej, pod red. G. Sibigi, C.H. Beck, Warszawa 2013, s. 16). Skoro zaś tak, to – zdaniem Sądu I instancji − należy zwrócić uwagę, że w myśl art. 23 ust. 1 pkt 4 ustawy, podmiot zobowiązany odmawia, w drodze decyzji, wyrażenia zgody na ponowne wykorzystywanie informacji sektora publicznego, a według ust. 4 tegoż przepisu, podmiot zobowiązany, w drodze decyzji, odmawia wyrażenia zgody na ponowne wykorzystywanie informacji sektora publicznego, w przypadku gdy prawo do ponownego wykorzystywania podlega ograniczeniom, o których mowa w art. 6. W tym miejscu Sąd jeszcze raz podkreślił, że dotyczy to informacji, która posiada walor informacji publicznej. Zatem w rozpoznawanej sprawie wydanie decyzji odmawiającej wyrażenia zgody na ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego, które same w sobie nie były informacją publiczną, narusza – zdaniem Sądu − prawo materialne w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bowiem wystarczającym jest poinformowanie skarżące Stowarzyszenie o powyższym fakcie w formie czynności materialno- technicznej − tak, jak uczyniono to pierwotnie pismem z dnia [...] czerwca 2016 r. co do księgi wyjść/wejść do Ministerstwa. Uwzględniając, że skarżące Stowarzyszenie wnosząc skargę w przedmiocie odmowy wyrażenia zgody na ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego przez Ministra Edukacji Narodowej, nie występuje jako strona w swojej własnej sprawie, bowiem rozpoznawana sprawa dotyczy sfery działalności zewnętrznej Stowarzyszenia, co nie wpływa bezpośrednio na jego prawa i obowiązki oraz nie zmienia jego sytuacji prawnej, korzystając z regulacji zawartej w art. 223 § 2 ustawy p.p.s.a., Sąd nakazał ściągnąć od Stowarzyszenia [...]brakujący wpis od skargi. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosło Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska, zarzucając Sądowi I instancji: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: − art. 2 ust. 1 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że wnioskowane informacje nie stanowią informacji sektora publicznego; − art. 2 ust. 2 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że ponownie wykorzystywane mogą być tylko informacje będące informacjami publicznymi w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, podczas gdy charakter wnioskowanych informacji jako informacji publicznych jest całkowicie irrelewantny dla możliwości ich ponownego wykorzystywania jako informacji sektora publicznego; − art. 7 ust. 1 ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że przepis ten pozwala na wniosek, że nie może podlegać ponownemu wykorzystywaniu informacja, która pierwotnie nie służyła celowi publicznemu; 2. naruszenie przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to: − art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 6 i art. 8 k.p.a. w zw. z art. 7 Konstytucji RP poprzez ocenę sprawy w kontekście prawa do informacji publicznej, a nie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego; − art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie całego materiału zebranego w sprawie i twierdzeń w nim zawartych, w szczególności pominięcie w swoich rozważaniach kwestii podnoszonych przez wnioskodawcę, co doprowadziło do oddalenia skargi. Wskazując na powyższe wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz obu kontrolowanych przez Sąd I instancji decyzji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wyrażono przekonanie, że Sąd I instancji pominął fakt, że ustawa o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego oraz ustawa o dostępie do informacji publicznej różnią się nie tylko zakresem przedmiotowym i podmiotowym, ale również celem uzyskania informacji. Niewłaściwe jest z tego powodu rozpatrywanie wniosku o wyrażenie zgody na ponowne wykorzystywanie informacji sektora publicznego w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej i pojęcie informacji publicznej. Ustawy te mają inny zakres przedmiotowy i podmiotowy, a regulowane przez nie prawa, odmienne cele. Obie powołane wyżej ustawy zawierają odmienne definicje podstawowych pojęć, mają odmienne ratio legis i cele do spełnienia. Ponadto, zdaniem skarżącego kasacyjnie Stowarzyszenia, Minister błędnie uznał, że wytworzenie wnioskowanych informacji nie należy do zakresu jego zadań publicznych. Skoro bowiem Minister wykonuje wyłącznie zadania publiczne, to należy uznać, że wytworzone przy tym dokumenty zostały sporządzone podczas wykonywania zadań publicznych określonych prawem. Tym bardziej, że organ nie zaprzecza, iż wnioskowane dokumenty zostały wytworzone i są w jego posiadaniu. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Minister Edukacji Narodowej, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł o oddalenie tej skargi i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie stwierdzono żadnej z przesłanek nieważności wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skargi kasacyjnej. Przechodząc kolejno do poszczególnych zarzutów skargi kasacyjnej w pierwszej kolejności wymagają omówienia zarzuty naruszenia prawa procesowego. Skarżący zarzucał naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 6 i 8 k.p.a., w zw. z art. 7 Konstytucji RP, poprzez ocenę sprawy w kontekście prawa do informacji publicznej, a nie ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego. Zarzut ten jest całkowicie chybiony wskazuje, bowiem na potencjalne odniesienie się przez Sąd I instancji do przepisów ustawy z dnia 6 września 2001r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.Uz. z 2018r., poz. 1330 ze zm.) dalej "u.d.i.p.", w kontekście rozpoznania sprawy o udzieleni informacji w trybie ustawy z dnia 25 lutego 20116r. o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego (Dz.U. z 2016r., poz. 352 ze zm.) dalej "u.p.w.i.s.p.". Sąd I instancji nie przeprowadził natomiast takiej subsumcji przepisów. Nie wynika to przynajmniej z uzasadnienia pisemnego do wyroku z dnia 30 marca 2017r. Sąd I instancji wskazał natomiast, iż informacja będąca w posiadaniu podmiotu zobowiązanego (art. 3 u.p.w.i.s.p.), aby mogła być ponownie wykorzystana musi pierwotnie służyć celowi publicznemu. Inaczej, powinna posiadać walor informacji publicznej, za wyjątkiem informacji (rozumianej, jako dokument, o którym mowa w art. 2 pkt 3 dyrektywy 2003/98/WE) stanowiącej zasób bibliotek, archiwów i muzeów, gdyż te służąc celowi publicznemu niejednokrotnie nie mogą zostać zakwalifikowane, jako informacja publiczna na gruncie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Niezależnie od powyższego zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. w powiązaniu z powołanymi wyżej przepisami nie mógł odnieść zamierzonego przez skarżącego kasacyjnie skutku. Zgodnie, bowiem z treścią art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd I instancji rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Natomiast w ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można kwestionować dokonanej przez sąd oceny ustalonego stanu faktycznego z punktu widzenia jego zgodności lub niezgodności z mającym zastosowanie w sprawie stanem prawnym, czy też prawidłowości dokonanej przez sąd oceny działań organu administracji publicznej pod kątem zachowania przepisów procedur obowiązujących ten organ. W ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można skutecznie kwestionować prawidłowości zajętego stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów (m.in. wyrok NSA z dnia 25 września 2018 r. sygn. akt I OSK 682/18). Przepis art. 134 § 1 p.p.s.a. określa granice rozpoznania skargi przez sąd administracyjny pierwszej instancji, zaś granice danej sprawy wyznacza jej przedmiot wynikający z treści zaskarżonego zachowania organu administracji publicznej. Oznacza to, że o naruszeniu normy wynikającej z powyższego przepisu można byłoby mówić, gdyby sąd wykroczył poza granice sprawy, w której została wniesiona skarga, albo - mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku - nie wyszedł poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącego, a które Sąd I instancji zobowiązany był uwzględnić z urzędu. Sąd I instancji rozpoznając skargę orzekał w granicach sprawy, oceniając przesłanki wyrażenia zgody na ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego, a zatem nie orzekał w granicach (w znaczeniu podmiotowym i przedmiotowym) innej sprawy niż ta, w której została wniesiona skarga. Odnosząc się do kolejnego zarzutu naruszenia prawa procesowego, należy wskazać, iż również był on bezzasadny. Skarżący kasacyjnie zarzucał naruszenie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez nieuwzględnienie całego materiału dowodowego i twierdzeń w nim zawartych, w szczególności pominięcie w swoich rozważaniach kwestii podnoszonych przez wnioskodawcę, co doprowadziło do oddalenia skargi. Na wstępie zaznaczyć należy, że przepis art. 151 p.p.s.a. ma charakter wynikowy i stanowi efekt dokonanej kontroli sądowej zaskarżonego aktu. Skarżący musi połączyć ten przepis z innymi przepisami prawa materialnego lub procesowego, których naruszenie, w jego ocenie, skutkowało właśnie nieprawidłowym wynikiem przeprowadzonej kontroli sądowoadministracyjnej (wyrok NSA z dnia 18 lipca 2018r., I FSK 744/18). Połączenie natomiast art. 151 p.p.s.a. z art. 77 § 1 k.p.a., z którego treści wynika obowiązek organu zebrania w sposób wyczerpujący i rozpatrzenia materiału dowodowego nie mógł skutkować wzruszeniem zaskarżonego wyroku. Organy zebrały, bowiem w sprawie materiał dowodowy w sposób wyczerpujący a sam spór ograniczał się do wykładni obowiązujących przepisów, na co skarżący w omawianym zarzucie jednak nie wskazuje. Ponadto, należy zaznaczyć, że konstrukcja normy prawnej zawartej w przepisie art. 151 p.p.s.a. składa się z hipotezy, zgodnie z którą "... w razie nieuwzględnienia skargi..." oraz dyspozycji głoszącej, że "...sąd skargę oddala". Zatem warunkiem zastosowania dyspozycji tej normy prawnej jest spełnienie hipotezy w postaci nieuwzględnienia skargi. W przypadku oddalenia skargi na decyzję lub postanowienie organu administracji, można zarzucić sądowi I instancji naruszenie wyżej wymienionego przepisu tylko wówczas, gdy sąd ten uwzględnił skargę, a mimo to oddalił skargę (wyrok NSA z dnia 7 marca 2018r., I OSK 2257/17). Kolejno, wymagają omówienia zawarte w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego. Skarżący zarzucił w pierwszej kolejności naruszenie art. 2 ust. 1 u.p.w.i.s.p. poprzez jego błędną wykładnie polegającą na uznaniu, że wnioskowane informacje nie stanowią informacji sektora publicznego. Skarżący de facto zatem podważa ustalenia i wykładnię dokonaną przez organy w sprawie a nie przez Sąd I instancji, który kontrolował zgodność z prawem postępowania przed organami. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwaliło się stanowisko, którego źródłem jest unormowanie zawarte w art. 183 § 1 zd. 1 p.p.s.a., że granice skargi kasacyjnej wyznaczane są przez stronę skarżącą, przy czym powinny być one wskazane w sposób precyzyjny. Naczelny Sąd Administracyjny nie może, bowiem domniemywać granic skargi kasacyjnej ani uzupełniać wywodów strony. Sąd ten jest bowiem władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wymienione (wyartykułowane) w skardze kasacyjnej. Nie jest dopuszczalna rozszerzająca wykładnia zakresu zaskarżenia i jego kierunków oraz konkretyzowanie czy uściślanie zarzutów skargi kasacyjnej bądź poprawianie występujących w niej niedokładności. Wadliwe sformułowanie podstaw kasacyjnych obciąża stronę wnoszącą ułomnie skonstruowany środek zaskarżenia, uniemożliwiając prawidłową ocenę kwestionowanego orzeczenia (zob. np. wyroki NSA z: 8 maja 2014 r., I GSK 1005/12, LEX nr 1480759; z 2 września 2014 r., II OSK 435/13, LEX nr 1572726; z 13 listopada 2014 r., I OSK 1420/14, LEX nr 1658243; z 19 listopada 2014 r., I FSK 1367/13, LEX nr 1590667; z 27 stycznia 2015 r., II GSK 2140/13, LEX nr 1682677). W wyroku z 13 października 2017 r., II FSK 1445/17, LEX nr 2379067, NSA podkreślił, że w przypadku skargi kasacyjnej, w przeciwieństwie do skargi lub zażalenia, czytelność sformułowanego w niej komunikatu jest o tyle istotna, że Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wiąże powstanie określonych skutków procesowych nie tylko z samym faktem wniesienia takiego pisma, ale także z jego treścią. Określenie podstaw zaskarżenia, wymienionych w art. 174 p.p.s.a., sprecyzowanie zarzutów skargi kasacyjnej oraz ich uzasadnienie w drodze racjonalnej argumentacji prawniczej determinuje bowiem zakres zaskarżenia w postępowaniu kasacyjnym, co w konsekwencji wpływa na zakres kognicji Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyjątkowo Naczelny Sąd Administracyjny dopuszcza usunięcie wadliwości zgłoszonej podstawy kasacyjnej w drodze rozumowania poprzez analizę argumentacji zawartej w uzasadnieniu tego środka odwoławczego. Jednakże również w takich przypadkach zastrzega, że nie ma obowiązku prawidłowego formułowania za stronę zarzutów kasacyjnych na podstawie motywów skargi kasacyjnej, tym bardziej że wyodrębnianie zarzutów z treści uzasadnienia takiej skargi zawsze niesie ryzyko nieprawidłowego odczytania intencji strony wnoszącej skargę kasacyjną (zob. wyrok NSA z 17 lutego 2015 r., II OSK 1695/13, LEX nr 1658172). Pierwszą podstawę kasacyjną, której dotyczy art. 174 pkt 1 p.p.s.a., stanowi naruszenie prawa materialnego. Właściwe sformułowanie tej podstawy kasacyjnej w przypadku zaskarżania wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego powinno się sprowadzać do powołania, jako naruszonego art. 145 § 1 pkt 1 lit. a (ewentualnie w powiązaniu z art. 145a bądź art. 146) p.p.s.a. w związku z odpowiednimi przepisami prawa materialnego (zob. wyrok NSA z 30 września 2014 r., II GSK 1211/13, LEX nr 1572635), a także wskazania, w jakiej formie i dlaczego te przepisy zostały naruszone. Naruszenie prawa materialnego może nastąpić w dwóch postaciach albo przez błędną jego wykładnię, czyli wadliwe rozumienie wskazanej normy prawa, albo przez niewłaściwe jego zastosowanie, co z kolei polega na błędnej subsumcji (przyporządkowaniu) ustalonego w sprawie stanu faktycznego pod określoną normę prawną. Niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego z reguły może wiązać się z błędną jego wykładnią. W każdym jednak przypadku ocena, czy doszło do naruszenia prawa materialnego jest dokonywana na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Zarzut naruszenia prawa materialnego nie służy, bowiem podważaniu ustaleń faktycznych przyjętych przez sąd I instancji za podstawę orzekania. To może nastąpić jedynie w ramach drugiej podstawy kasacyjnej. Natomiast, jeśli skarżący nie podważa skutecznie okoliczności faktycznych sprawy w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, a czyni to podnosząc zarzuty naruszenia prawa materialnego, to zarzuty niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, również w wyniku jego błędnej wykładni, są zarzutami bezpodstawnymi (m.in. wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013r., I FSK 1092/12, wyrok NSA z dnia 1 grudnia 2010r., II FSK 1506/12). Skarga kasacyjna w przedmiotowej sprawie nie zawiera zarzutów naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1 lit.a p.p.s.a., co już na wstępie powoduje skutek w postaci jej bezprzedmiotowości. Skarżący wskazuje na błędną wykładnie art. 2 ust. 1 u.p.w.i.s.p., ale kwestię tej wykładni badał Sąd I instancji, w odniesieniu do działań organów. Natomiast, postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania (m.in. wyrok NSA z dnia 8 czerwca 2018 r., sygn. akt I GSK 2039/18). Kolejny zarzut w zakresie naruszenia prawa materialnego dotyczył naruszenia dyspozycji art. 2 ust. 2 u.p.w.i.s.p., poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że ponownie wykorzystywane mogą być tylko informacje będące informacjami publicznymi w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, podczas gdy charakter wnioskowanych informacji, jako informacji publicznych jest całkowicie irrelewantny dla możliwości ich ponownego wykorzystywania jako informacji sektora publicznego. Zarzut ten był całkowicie chybiony, bowiem Sąd I instancji w żadnym fragmencie uzasadnienia pisemnego nie stwierdził, że "ponownie wykorzystane mogą być tylko informacje będące informacjami publicznymi w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej". Sąd I instancji przyjął natomiast, że ponowne wykorzystywanie informacji sektora publicznego może obejmować informację publiczną, która już została udostępniona lub podlegała udostępnieniu, z uwagi na określenie pierwotnego celu publicznego informacji. Natomiast w trybie ustawy z dnia 25 lutego 2016r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego nie można uzyskać informacji związanych z działalnością sfery wewnętrznej podmiotów zobowiązanych do udostępniania tego rodzaju informacji, jeśli nie jest to informacja o takiej aktywności tych podmiotów, która ukierunkowana jest na bezpośrednie wypełnienie określonych zadań publicznych i realizowanie określonych interesów i celów publicznych. Taka informacja nie jest, bowiem informacja wytworzoną w ramach działania bezpośrednio ukierunkowanego na realizację interesu publicznego, ma natomiast charakter organizacyjno-techniczny nie, związany z zasadniczą sferą aktywności publicznej podmiotów zobowiązanych. Bezzasadnym okazał się również zarzut skargi kasacyjnej w postaci naruszenia art. 7 ust. 1 u.p.w.i.s.p. zgodnie, z którym: "Przepisy ustawy nie naruszają prawa dostępu do informacji publicznej ani wolności jej rozpowszechniania, ani przepisów innych ustaw określających zasady, warunki i tryb dostępu do informacji będących informacjami sektora publicznego". Sąd I instancji nie przeprowadził wykładni ww. przepisu ani nie odniósł się do niego. Zarzut, iż Sąd I instancji błędnie przyjął, że przepis art. 7 ust. 1 u.p.w.i.s.p. pozwala na wniosek, że nie może podlegać ponownemu wykorzystywaniu informacja, która pierwotnie nie służyła celowi publicznemu, jest nieadekwatny do rozważań i wykładni zaprezentowanej przez Sąd. Jest, zatem rzeczą oczywistą, że tak sformułowany zarzut skargi kasacyjnej nie mógł skutkować wzruszeniem zaskarżanego wyroku. W świetle powyższego stwierdzić należy, że brak jest podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 29 czerwca 2017
- Symbol z opisem
- 6481
- Skarżony organ
- Minister Edukacji Narodowej i Sportu
- Sędziowie
- Jolanta Rudnicka Tamara Dziełakowska /przewodniczący/ Tomasz Szmydt /sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego
art. 21, art. 7 ust. 1, art. 2 ust. 2 · Dz.U. 2016 poz. 352
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny