Sygnatura
I OSK 1322/22
I OSK 1322/22 - Wyrok NSA z 2025-06-13
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 13 czerwca 2025
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Krzysztof Sobieralski Sędziowie: sędzia NSA Monika Nowicka (spr.) sędzia del. WSA Anna Wesołowska Protokolant: starszy asystent sędziego Tomasz Muszyński po rozpoznaniu w dniu 13 czerwca 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej T.P., A.B. i B.A. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 24 marca 2022 r. sygn. akt II SA/Łd 968/21 w sprawie ze skargi T.P., A.B. i B.A. na decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia 30 września 2021 r. nr GN-III.7581.118.2021.KR w przedmiocie odmowy zwrotu udziałów w nieruchomości oddala skargę kasacyjną.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 24 marca 2022 r. (sygn. akt II SA/Łd 968/21), Wojewódzki Sąd Administracyjny W Łodzi – orzekając na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: p.p.s.a.) – oddalił skargę: T.P., A.B. i B.A. na decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia 30 września 2021 r. nr GN-III.7581.118.2021.KR utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta [...] - wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej, z dnia 14 kwietnia 2021 r. nr DM-DM-XVII. 6821.35.2018.PW o odmowie zwrotu na rzecz: T.P. udziału wynoszącego 8/24 części, A.B. udziału wynoszącego 8/24 części i B.A. udziału wynoszącego 7/24 części w nieruchomości położonej W Ł. przy [...], oznaczonej jako działka nr 198/4 z obrębu B-26. W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, T.P.,A.B. i B.A. zarzucili Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu W Łodzi naruszenie: 1. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 135 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a w zw. z art. 89 § 2 oraz w zw. z art. 10 § 1 i w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: k.p.a.) - polegające na pominięciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny W Łodzi okoliczności, że wyjaśnienie sprawy wymagało udziału świadków, co obliguje organ do przeprowadzenia rozprawy, co z kolei doprowadziło do sytuacji, w której strona nie mogła uczestniczyć w tych czynnościach, a zatem bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu; 2. prawa materialnego, tj. art. 136 ust. 3 w zw. z art. 137 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (dalej: u.g.n.) - przez błędną wykładnię w zakresie pojęcia "zbędności" oraz pojęcia "celu określonego w decyzji o wywłaszczeniu", co doprowadziło do uznania, że cel wywłaszczenia został zrealizowany i brak jest uzasadnienia dla zwrotu nieruchomości na rzecz skarżących. Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżący wnosili o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie - rozpoznanie skargi, jeżeli Naczelny Sąd Administracyjny uzna, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona, w obu przypadkach wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w tym postępowaniu według norm przepisanych. Ponadto skarżący wnosili: o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie a także - na podstawie art. 106 § 3 w zw. z art. 193 p.p.s.a. o przeprowadzenie dowodów uzupełniających z dokumentów, a to: z mapy sytuacyjnej do celów prawnych z dnia 25 września 1994 r. nr 1/4938 oraz z wypisu z rejestru gruntów z dnia 4 maca 2009 r.- na okoliczność niezrealizowania celu wywłaszczenia w postaci urządzenia przyszpitalnego parku. Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona. W piśmie z dnia 18 maja 2025 r. skierowanym do Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego a dołączonym do akt sprawy, skarżący T.P. podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko oraz przedstawił historię swojej rodziny. Naczelny Sąd Administracyjny postanowił – na zasadzie art. 106 § 5 p.p.s.a. w zw. z art. 235(2) § 1 pkt 2 i 3 oraz § 2 kodeksu postępowania cywilnego - pominąć dowody objęte w/w wnioskiem skarżących o przeprowadzenie uzupełniających dowodów z dokumentów, mając na uwadze fakt, że mapa sytuacyjna do celów prawnych z dnia 25 września 1994 r. nr 1/4938 znajdowała się w aktach administracyjnych sprawy (m. in. na k. 32) natomiast dopuszczenie dowodu z treści wypisu z rejestru gruntów z dnia 4 maca 2009 r. było w tym przypadku nieprzydatne. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 935), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc, postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie polegało wyłącznie na badaniu zasadności zarzutów, przytoczonych w w/w skardze. Zarzuty te zostały oparte na obu podstawach kasacyjnych, określonych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., to jest na: obrazie prawa materialnego w postaci błędnej wykładni art. 136 ust. 3 w zw. z art. 137 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (bez podania miejsca publikacji ustawy) oraz istotnym naruszeniu przepisów proceduralnych, takich jak: art. 135 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a. w zw. z art. 89 § 2 oraz w zw. z art. 10 § 1 i w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów procesowych, wyjaśnić należy, że nie były one uzasadnione. Przede wszystkim wskazać wypada, że przepisy art. 135 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a. mają charakter tylko blankietowy. Stanowią one jedynie formalną podstawę wydania wyroku przez sąd wojewódzki w przypadku, gdy sąd ten uwzględni skargę z uwagi na fakt, iż zaskarżona decyzja (oraz decyzja organu I instancji) zostały wydane z naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. Zastosowanie zatem powyższych przepisów zależy od wyniku oceny legalności decyzji wydanych w postępowaniu administracyjnym, której dokonał Sąd Wojewódzki. Jak wynikało natomiast z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, T.P. i A.B., wnioskiem z dnia 28 maja 1996 r. zaś B.A.- wnioskiem z dnia 23 grudnia 2009 r., wystąpili o zwrot nieruchomości położonej w Ł. przy [...], oznaczonej jako działka nr [...] z [...], stanowiącej pierwotnie własność F.K.H.B. , a która to nieruchomość została wywłaszczona na mocy orzeczenia Prezydium Rady Narodowej [...] z dnia [...]nr [...]na rzecz Skarbu Państwa. Rozpatrując powyższe wnioski Prezydent Miasta [...] – wykonujący zadania z zakresu administracji rządowej ustalił, że w wyniku spadkobrania wprawdzie formalnie przysługiwało: T.P. w 8/24 części, A.B. - 8/24 części i B.H.A. - 7/24 części prawo do zgłoszenia roszczenia o zwrot przedmiotowej nieruchomości, tym niemniej roszczenie to nie mogło być w tym przypadku uwzględnione. Zgodnie bowiem z zezwoleniem Zastępcy Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego z kwietnia 1953 r. nr [...] nieruchomość ta została przeznaczona pod budowę kostnicy i urządzenie przyszpitalnego parku położonego w sąsiedztwie Szpitala [...], o którym mowa we wniosku z dnia 19 listopada 1954 r. o wywłaszczenie nieruchomości położonych w Ł. przy ulicy [...], ulicy [...] oraz ulicy [...]. Z ustaleń zaś dokonanych w postępowaniu administracyjnym wynikało, że cel ten został zrealizowany (decyzja Prezydenta Miasta [...] - wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej z dnia 14 kwietnia 2021 r.). Stanowisko to podzielił następnie Wojewoda [...], który - zaskarżoną decyzją z dnia 30 września 2021 r. - utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, wskazując w szczególności, że już sam fakt, iż sporny obszar, który był porośnięty trawą i drzewami, stanowił element zwartego, powiązanego funkcjonalnie ogrodzonego kompleksu, który znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala i stanowił naturalną zieloną enklawę wolną od zabudowań, świadczył o zrealizowaniu celu wywłaszczenia. Stanowiska tego – zdaniem Wojewody - nie mogły przy tym zmienić subiektywne oceny dotyczące stopnia dbałości o w/w teren. Na podstawie zdjęć lotniczych oraz zeznań świadków organ uznał, że w takiej sytuacji można było wyciągnąć bowiem wniosek, że co najmniej od 1989 r. na opisanej na wstępie nieruchomości prowadzano zabiegi pielęgnacyjne, to jest: koszono trawę, grabiono liście oraz pokrywano pnie drzew wapnem. W rezultacie, zdaniem organu odwoławczego, fakt zlokalizowania na tym terenie wspomnianych: drzew, trawy, ławek oraz wykonywanie na nim wspomnianych zabiegów pielęgnacyjnych, w połączeniu z charakterem wydzielonego kompleksu, przesądzał o tym, iż teren ten spełniał swoją funkcję. Odnosząc się natomiast do drugiego z celów wywłaszczenia, tj. kostnicy, stwierdzono, że również ten cel został zrealizowany. Opierając się na zeznaniach świadków ustalono, że wprawdzie ostatecznie kostnica została zlokalizowana na działkach nr [...] oraz [...] i na początku lat [...] połączono ją tunelem ze szpitalem (stosownie do wskazań [...]), jednakże budynek, uwidoczniony na mapie sytuacyjnej do celów prawnych z dnia 27 maja 1996 r. nr [...] istnieje nadal chociaż jest wykorzystywany w innym celu. Oceniając legalność decyzji Wojewody Łódzkiego z dnia 30 września 2021 r., Sąd Wojewódzki podkreślił, że cele wywłaszczenia nie były w tym przypadku kwestią sporną. Bezspornie przy tym strony wskazywały, że generalnie doszło do wybudowania kostnicy, choć skarżący podnosili, iż została ona wybudowana nie na spornej działce, tj. przy [...] w Ł., a co – ich zdaniem - miałoby uzasadniać zwrot objętej wnioskami nieruchomości. W ocenie jednak Sądu Wojewódzkiego, z taką argumentacją nie sposób było się zgodzić. Z dokumentów bowiem jasno wynikało, że w tym przypadku cel wywłaszczenia został oznaczony dla wszystkich, objętych orzeczeniem o wywłaszczeniu, działek a nie osobno dla poszczególnych parceli. Nadto, mając na względzie brzmienie i kontekst następujących po sobie dokumentów pochodzących z tamtego okresu, to jest: wniosku Departamentu Inwestycji z dnia 14 października 1953 r., zezwolenia [...] z dnia 20 października 1953 r. wraz z mapą w skali 1:2000 oraz orzeczenia Prezydium Rady Narodowej w Ł. z dnia 30 listopada 1955 r. o wywłaszczeniu wszystkich, objętych ww. zezwoleniami, nieruchomości a także z usytuowania gruntów, należało uznać, że pierwotnym celem wywłaszczenia dla wszystkich wywłaszczonych pod budowę szpitala gruntów (tj. położonych przy ul. [...] w Ł.) było pierwotnie ujęte ogólnie: budowa kostnicy, urządzenie dziedzińca, dróg i zieleni. Dopiero w późniejszym zezwoleniu określono cel wywłaszczenia, m.in. w stosunku do spornej działki nr [...] przy ul. [...], jako "urządzenie parku" a co oznaczało jedynie, iż organy państwa utożsamiały wówczas te dwa pojęcia. W tym miejscu Sąd Wojewódzki odwołał się także do wyrażanego od wielu lat w orzecznictwie sądowoadministracyjnym poglądu, iż w przypadku, gdy na wywłaszczonych nieruchomościach miało powstać założenie złożone to nie można przyjmować, iż celem wywłaszczenia było urządzenie w konkretny sposób poszczególnych działek, na których to przedsięwzięcie miało być zrealizowane. W takiej sytuacji należało bowiem traktować cel wywłaszczenia w sposób ogólny (por.: wyrok NSA z dnia 2 lipca 2020 r. sygn. akt I OSK 3086/19 i wyrok NSA z dnia 14 maja 2017 r. sygn. akt I OSK 2625/16, LEX nr 232627). Jednocześnie Sąd Wojewódzki zaakcentował również, że o tym, iż na przedmiotowym terenie został realizowany cel wywłaszczenia, świadczyły także zeznania powołanych w sprawie świadków (długoletnich pracowników szpitala oraz osób zamieszkujących tereny sąsiadujące ze szpitalem). Świadkowie ci podali zaś, że na terenie wywłaszczonej nieruchomości znajdowała się kostnica i wskazali przy tym miejsce, na którym się ona znajdowała, oznaczając ją na mapie kolorem zielonym (działka nr [...] oraz [...]). Świadkowie wyjaśnili, że kostnica ta powstała wraz ze szpitalem około roku 1967. Budynek natomiast, który został uwidoczniony na mapie sytuacyjnej do celów prawnych nr [...] z dnia 27 maja 1996 r. istnieje nadal, choć jest wykorzystywany w innym celu. Odnośnie natomiast kwestii urządzenia parku przyszpitalnego, Sąd Wojewódzki podkreślił, że świadkowie (B. K., G. i M.) jednoznacznie wskazywali, że na terenie spornej działki była koszona trawa a pielęgnacja trawnika miała miejsce od co najmniej 1989/1990 r. W latach 70/80- tych pojawiły się też na tym terenie prowizoryczne ławki. Świadek B. K. wskazywała nawet, że od roku 1989, tj. od kiedy podjęła pracę w szpitalu - pnie drzew były pokrywane wapniem, zaś świadkowie W. i Z. zeznali, iż na spornej działce "od początku" (czyli co najmniej od 1967 roku) znajdował się dziki ogród, drzewa owocowe i brzozy, potem dopiero (ok. 10-15 lat temu) drzewa owocowe i większe brzozy ścięto. Ponadto – jak podkreślił Sąd Wojewódzki - zdjęcia lotnicze z 1966 r. świadczyły o tym, że sporny teren nie był zabudowany i widoczne były w tym miejscu równo rosnące drzewa. Wreszcie – jak wywodził Sąd – również oględziny objętej wnioskiem nieruchomości z maja 2018 r. wskazywały, że nadal w tym miejscu rosły brzozy i trawa. Nieruchomość ta stanowiła więc ogólnodostępny teren, pełniący funkcję parku/ zieleńca publicznego, na którym obecnie zostały umieszczone elementy małej architektury w postaci ławek i siłowni na wolnym powietrzu. Ostatecznie zatem Sąd Wojewódzki przyjął, że zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na stwierdzenie, że cel na jaki została wywłaszczona przedmiotowa nieruchomość - to jest budowa kostnicy i urządzenie przyszpitalnego parku, został zrealizowany. Uzasadniając zarzuty kasacyjne, skarżący podnosili w szczególności, że rozpoznając skargę Sąd Wojewódzki, nie będąc związany zawartymi w niej zarzutami (cyt.): "nie dostrzegł, że materiał dowodowy został w sprawie zebrany wadliwie – z naruszeniem podstawowych zasad postępowania administracyjnego gwarantujących stronom czynny udział w postępowaniu (...)." W ocenie składu orzekającego, istotne jest jednakże to, że formułując zarzuty procesowe, skarżący oparli je (poza wyżej omówionymi przepisami blankietowymi) tylko na art. 89 § 2 i art. 10 § 1 k.p.a. W związku z tym starali się podważyć nie tyle ustalenia faktyczne dokonane w toku postępowania administracyjnego a następnie zaakceptowane przez Sąd I instancji, a jedynie sposób zgromadzenia tej części materiału dowodowego, który stanowiły zeznania świadków. Skarżący twierdzili bowiem, iż (cyt.): "Zgodnie z art. 89 § 2 K.p.a. organ powinien przeprowadzić rozprawę m.in. gdy jest to potrzebne dla wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków. Sformułowanie przepisu i użycie sformułowania > wskazuje na obowiązek przeprowadzenia rozprawy w przypadku pojawienia się okoliczności określonych w tym przepisie. Nieprzeprowadzenie rozprawy przy udziale świadków ogranicza uprawnienia strony do bezpośredniego zadawania im pytań i składania wyjaśnień (...)." Zaniechanie przeprowadzenia rozprawy w niniejszej sprawie – zdaniem skarżących - doprowadziło więc do naruszenia zasady określonej w art. 10 § 1 k.p.a., tj. zasady czynnego udziału strony w postępowaniu oraz sytuacji, w której strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu. Zdaniem składu orzekającego, nie można było jednak zgodzić się z w/w zarzutami kasacyjnymi. Nie przesłuchanie świadków na rozprawie administracyjnej nie mogło bowiem być utożsamiane z brakiem udziału skarżących w postępowaniu przez nich zainicjowanym. Ponadto nie można było też podzielić poglądu, że w tymże postępowaniu strony nie miały zagwarantowanego czynnego udziału. Organy obu instancji przed wydaniem decyzji powiadomiły bowiem skarżących - w trybie art. 10 § 1 k.p.a. – że postępowanie administracyjne dobiegło końca i będzie wydana w nim decyzja. W związku z tym skarżący, przed merytorycznym zakończeniem postępowania mieli zagwarantowaną możliwość zajęcia stanowiska oraz wniesienia stosownych wniosków. Zgodnie natomiast z art. 89 § 2 k.p.a., organ powinien przeprowadzić rozprawę, gdy zachodzi potrzeba uzgodnienia interesów stron oraz gdy jest to potrzebne dla wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków lub biegłych albo w drodze oględzin. W związku z tym z treści tego przepisu nie wynika bezwzględny obowiązek przeprowadzenia rozprawy w w/w przypadkach. Przepis ten daje tylko organom możliwość jej zarządzenia, gdy zajdzie taka potrzeba (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 maja 2020 r., sygn. akt II OSK 3321/19, LEX nr 3012151). Ponadto, nawet jeśli przyjąć, że sformułowanie "powinien", zawarte w art. 89 § 2 k.p.a., należało w tej konkretnej sprawie interpretować w ten sposób, iż organ wadliwie pominął przeprowadzenie w tym przypadku dowodu z zeznań świadków na rozprawie, to należy zwrócić uwagę, że po myśli art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zarzut kasacyjny oparty na przepisie proceduralnym może być uwzględniony, ale tylko wtedy, kiedy uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W przedmiotowej natomiast skardze kasacyjnej, zarzut oparty art. 89 § 2 k.p.a. (poza omówionym wyżej art. 10 § 1 k.p.a,) nie został połączony z żadnym innym przepisem procedury administracyjnej (np. art. 7, art. 77 § 1 czy art. 80 k.p.a.). Powyższe oznaczało więc, że skarżący nie sformułowali zarzutu, który mógłby dowodzić, że - ich zdaniem – ustalenia faktyczne czy ocena materiału dowodowego – zaakceptowana przez Sąd Wojewódzki - była wadliwa. W konsekwencji, z tego powodu nie można było przyjąć, iż akcentowane przez nich uchybienie proceduralne, w postaci przesłuchania świadków nie na rozprawie mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Jeśli bowiem strona nie kwestionuje (poprzez sformułowanie określonych zarzutów) wspomnianych ustaleń faktycznych, to samo przesłuchanie świadków poza rozprawą administracyjną nie może być uznane za mające charakter uchybienia istotnego. Odnosząc się natomiast do kwestii materialnoprawnych wskazać należy, że w skardze kasacyjnej skarżący zarzucili Sądowi Wojewódzkiemu dokonanie błędnej wykładni art. 136 ust. 3 w zw. z art. 137 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (dalej: u.g.n.) - w zakresie pojęcia "zbędności" oraz pojęcia "celu określonego w decyzji o wywłaszczeniu". Jak wynika jednak z uzasadnienia skargi kasacyjnej, skarżący zgodzili się z poglądem Sądu I instancji, że istota zbędności, o której mowa w w/w przepisach polega na tym, iż cel wywłaszczenia nie jest ( nie był) zrealizowany. Powyższe zarzuty skarżący uzasadniali natomiast tym, że Sąd Wojewódzki pominął okoliczność, iż aby można było przyjąć, że cel wywłaszczenia został zrealizowany, to obszar objęty wywłaszczeniem musiał zostać zagospodarowany w taki sposób, że można było utożsamiać rezultat z celem, dla którego wywłaszczenia dokonano. W związku z tym skarżący podkreślali, że w tym przypadku celem wywłaszczenia było zorganizowanie parku czyli – wg nich - ogrodu z alejkami i ścieżkami spacerowymi a nie "terenów zielonych". Twierdzili zatem, że mając na uwadze fakt, (cyt.): " że w chwili wywłaszczenia nieruchomość nie spełniała wymogów parku uznać należy, że cel wywłaszczenia nie został zrealizowany, a zatem zachodzi przesłanka zbędności, od której uzależniony jest zwrot nieruchomości." Biorąc powyższe pod uwagę, wyjaśnić więc wypada, że zgodnie z art. 136 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2000 r. poz. 1990 ze zm.), poprzedni właściciel lub jego spadkobierca mogą żądać zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej nieruchomości albo części wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej części, jeżeli, stosownie do przepisu art. 137, nieruchomość lub jej część stała się zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Po myśli natomiast art. 137 ust. 1 w/w ustawy, nieruchomość uznaje się za zbędną na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu, jeżeli:1) pomimo upływu 7 lat od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, nie rozpoczęto prac związanych z realizacją tego celu albo 2)pomimo upływu 10 lat od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, cel ten nie został zrealizowany. Konfrontując zatem stanowisko skarżących z treścią przytoczonych wyżej unormowań prawnych – zdaniem składu orzekającego - należało uznać, skarżący nie tyle kwestionowali wykładnię tych unormowań, dokonaną przez Sąd Wojewódzki a wadliwe nie zastosowanie ich w tej sprawie przez Sąd I instancji. Istotne jednakże przy tym jest to, że skarżący przede wszystkim wprawdzie w uzasadnieniu swojego stanowiska kwestionowali pogląd Sądu Wojewódzkiego w zakresie zrealizowania w analizowanym przypadku celu wywłaszczenia, ale nie sformalizowali tego poprzez skonstruowanie odpowiedniego zarzutu procesowego. Zgodnie zaś z utrwalonym orzecznictwem sądowoadministracyjnym, nie można poglądu dotyczącego wadliwych ustaleń faktycznych dokonanych (zaakceptowanych) przez Sąd Wojewódzki uzasadniać zarzutami obrazy prawa materialnego. Temu celowi służą bowiem właśnie zarzuty oparte na odpowiednich przepisach procedury sądowoadministracyjnej, a które w przedmiotowej skardze kasacyjnej zostały całkowicie pominięte. Okoliczność ta powoduje zaś to, że skład orzekający jest zobowiązany przyjąć, iż ustalenia faktyczne zaakceptowane przez Sąd Wojewódzki były prawidłowe a w związku z tym, brak było podstaw do zastosowania w tym przypadku art. 136 ust. 3 w zw. z art. 137 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami. Jedynie więc - niejako ubocznie - wypada zauważyć, że wywłaszczenie spornej nieruchomości nastąpiło w roku 1955 a więc (biorąc pod uwagę datę wydania zaskarżonej decyzji) prawie 80 lat temu. Nastąpiło to zaś w całkowicie odmiennych od obecnych warunkach. Obowiązujące w owym okresie czasu kryteria i standardy przeprowadzania postępowań lokalizacyjnych i wywłaszczeniowego, w tym sposób formułowania i znaczenia celu wywłaszczenia, określane były nieraz bardzo ogólnikowo i najczęściej mało precyzyjnie. Wskazanie jako celu wywłaszczenia m. in. parku przyszpitalnego, który miał znajdować się w sąsiedztwie Szpitala Położniczo-Ginekologicznego oraz kostnicy szpitalnej - zdaniem składu orzekającego – nie mogło więc polegać wyłącznie na urządzeniu parku w typowym tego słowa znaczeniu. Obszar przeznaczony na park przyszpitalny ani nie mógł być takich rozmiarów jak typowy park, ani też nie był on ogólnodostępny dla wszystkich. Planując utworzenie parku przy szpitalu i to dodatkowo o profilu położniczo-ginekologicznym, twórcy tego zamierzenia musieli mieć na uwadze okoliczność, że - z uwagi na charakter tego rodzaju szpitala - korzystanie z terenu przyszpitalnego będzie dotyczyło niewielu osób (pacjentek i osób je odwiedzających). Dodać przy tym trzeba, że w latach 50-tych ubiegłego wielu, jak i w szeregu następnych dziesięcioleciach, obowiązywał również zakaz odwiedzin na oddziałach położniczych. Z tych powodów, zdaniem składu orzekającego, należało uznać, że park przyszpitalny, który został zaplanowany na tym terenie przy Szpitalu Położniczo-Ginekologicznym nie mógł być utożsamiany z typowym, ogólnodostępnym parkiem miejskim a winien być traktowany po prostu jako pewna przestrzeń zielona istniejąca wokół szpitala. Tę funkcję zaś spełniało to, iż na objętej wnioskiem zwrotowym działce rosła zieleń i zostały ustawione na niej ławki.. Biorąc zatem pod uwagę, że także zarzuty obrazy prawa materialnego okazały się nieusprawiedliwione, należało uznać, iż skarga kasacyjna nie mogła być uznana za skuteczną. Z tych więc powodów Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 184 p.p.s.a. – orzekł jak w sentencji.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 14 lipca 2022
- Symbol z opisem
- 6182 Zwrot wywłaszczonej nieruchomości i rozliczenia z tym związane
- Hasła tematyczne
- Nieruchomości
- Skarżony organ
- Wojewoda
- Sędziowie
- Anna Wesołowska Krzysztof Sobieralski /przewodniczący/ Monika Nowicka /sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami - t.j.
art. 136 ust. 3, art. 137 ust. 1 · Dz.U. 2020 poz. 1990
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny