Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

I OSK 1080/23

I OSK 1080/23 - Wyrok NSA z 2026-03-26

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
26 marca 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Elżbieta Kremer Sędziowie: sędzia NSA Aleksandra Łaskarzewska (sprawozdawca) sędzia del. WSA Dariusz Chaciński Protokolant starszy asystent sędziego Maciej Kozłowski po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2026 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. T., A. B., S. M., P. M., W. M., E. T., B. Z., W. C., M. C., D. C., G. W., W. P., D. G., K. R., P. M., P. M., W. W. i G. T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 października 2022 r. sygn. akt IV SA/Wa 1480/22 w sprawie ze skargi J. T., A. B., S. M., P. M., W. M., E. T., B. Z., W. C., M. C., D. C., G. W., W. P., D. G., K. R., P. M., P. M., W. W. i G. T. na decyzję Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 30 sierpnia 2021 r. nr DO.4.7613.493.2019.RF w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 20 października 2022 r. oddalił skargę J. T., A. B., J. T., S. M., P. M., W. M., E. T., B. Z., W. C., M. C., D. C., G. W., W. P., D. G., K. R., P. M., P. M., J. W., W. W. na decyzję Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z 30 sierpnia 2021 r., DO-4.7613.493.2019.RF w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiedli skarżący wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Sądowi I instancji, względnie – o uchylenie zaskarżonego wyroku i uwzględnienie skargi poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji, a w każdym przypadku – o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Orzeczeniu Sądu Wojewódzkiego skarżący zarzucili: I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 3 § 1 p.p.s.a., oraz art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku - Prawo o ustroju sadów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm., dalej p.u.s.a.) poprzez bezzasadne oddalenie skargi, podczas gdy prawidłowa analiza sprawy i właściwe wykonanie przez WSA obowiązku kontroli legalności działalności administracji publicznej powinny były doprowadzić do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a w zw. z art. 6 k.p.a. (zasada praworządności), art. 7 k.p.a. (zasada prawdy obiektywnej), art. 8 k.p.a. (zasada zaufania do władzy publicznej), art. 11 k.p.a. (zasada przekonywania) w związku z art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. (zasada swobodnej oceny dowodów), art. 81a k.p.a. (domniemanie rozstrzyganie wątpliwości na korzyść strony) i art. 107 § 3 k.p.a., a to poprzez powtórzenie błędnego stanowiska organu oraz: - całkowicie bezpodstawne i nieznajdujące oparcia, ani w stanie faktycznym, ani w stanie prawnym uznanie przez Sąd I instancji, że udział tylko jednej z wielu spadkobierczyń w postępowaniu zakończonym wydaniem orzeczenia sanuje wadę tego orzeczenia w stosunku do wszystkich pozostałych współwłaścicieli (spadkobierców), polegającą na skierowaniu orzeczenia do osoby zmarłej (a więc do podmiotu nieistniejącego i nieposiadającego zdolności prawnej - art. 30 § 1 k.p.a. w zw. z art. 8 k.c.), przy czym Sąd podobnie jak organ nie dostrzegł, że rzekomy udział choćby tej jednej ze spadkobierczyń nie znalazł potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, - akceptację przez Sąd I instancji formułowania dowolnych ocen co do stanu faktycznego przez organ, mimo braku ich potwierdzenia w materiale dowodowym, w tym w dokumentacji archiwalnej, i nieuprawnione domniemywanie okoliczności faktycznych celem ich "dopasowania" do z góry przyjętego stanowiska organu, - arbitralne stwierdzenie w ślad za organem co do braku wystąpienia innych wad orzeczenia, wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a. (poza skierowaniem decyzji do osoby zmarłej, res iudicata oraz rażącego naruszenia przepisów prawa), mimo iż organ nie przedstawił w tym zakresie nawet symbolicznego skróconego uzasadnienia i wbrew swemu obowiązkowi nie poczynił w tym zakresie żadnych ustaleń faktycznych i prawnych, 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a. i art. 61 § 4 k.p.a. poprzez akceptację przez Sąd I Instancji niedopełnienia obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz ustalenia pełnego kręgu stron postępowania zwyczajnego, a w konsekwencji dowolną ocenę dowodów dokonaną przez Ministra tj. w szczególności: - błędne uznanie, iż nie doszło do naruszenia art. 17 ust. 3 dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 1952 r. Nr 4, poz. 31, dalej: dekret) w zw. z art. 8 dekretu, poprzez przyjęcie, iż mimo braku dowodu na okoliczność wezwania właścicieli do dobrowolnego odstąpienia nieruchomości za cenę określoną zgodnie z art. 28 dekretu, tylko na tej podstawie, że rzekomo miała odbyć się rozprawa, a do jej odbycia konieczny był dowód wezwania strony, przy czym fakt rzekomego przeprowadzenia rozprawy nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym; - wbrew treści art. 64 § 4 k.p.a. błędne przyjęcie, że organ wydający kwestionowane orzeczenie nie miał obowiązku ustalenia pełnego kręgu stron postępowania i mógł poprzestać na udziale w sprawie tylko jednego spośród ośmiu współwłaścicieli (spadkobierców) wywłaszczanej nieruchomości (spadkobierców W. T.); II. naruszenie prawa materialnego, poprzez jego błędne zastosowanie, tj: 1) art. 33 ust. 2 dekretu, poprzez błędne uznanie, jakoby doszło do przeprowadzenia obligatoryjnej rozprawy, podczas gdy: - po pierwsze, W. T., do którego skierowano orzeczenie, nie żył w dacie, w której miała być rzekomo przeprowadzana rozprawa, - po drugie, pozostali spadkobiercy w ogóle nie mieli szansy wziąć w niej udziału, i nie byli o niej nawet powiadamiani, - po trzecie, brak jest dowodów potwierdzających przeprowadzanie rozprawy, jak i udziału w rozprawie któregokolwiek ze spadkobierców W. T., co jest równoznaczne z oczywiście błędną oceną, iż rozprawa może być uznana za "odbytą" bez udziału stron postępowania, podczas gdy zgodnie z zasadami logiki spełnienie warunku przeprowadzenia rozprawy nie może nastąpić bez udziału stron, albo, jak zdaje się zakładać organ, z udziałem podmiotu nieistniejącego (zmarłego wcześniej W.T.); 2) art. 18 ust. 1 dekretu w zw. z art. 9 ust. 1 w zw. z art. 10 Rozporządzenia poprzez skierowanie orzeczenia wywłaszczeniowego do osoby nieżyjącej, a tym samym nie posiadającej zdolności sądowej (art. 30 § 1 k.p.a. w zw. z art. 8 k.c.) – W. T. (zmarłego [...] stycznia 1952 r.), podczas gdy postępowanie wywłaszczeniowe powinno toczyć się z udziałem wszystkich 8 jego spadkobierców, tj.: (1) żony F. T. oraz dzieci (2) C. T., (3) M. P., (4) J. J., (5) J. T., (6) S. T., (7) W. T. oraz (8) Z. C. i to odrębnie w stosunku do nich wszystkich, a nie wobec zmarłego powinno zostać wydane orzeczenie wywłaszczeniowe, co w świetle jednolitego orzecznictwa sądów administracyjnych, w tym wyroku WSA w Bydgoszczy z 5 stycznia 2011 r., II SA/Bd 1343/10 (poprzedzonego wyrokiem NSA z 28 września 2010 r., I OSK 1605/09) powoduje nieważność wydanej decyzji wywłaszczeniowej z 1954 r., 3) rażącego naruszenia art. 8 ust. 1 i ust. 4 dekretu, poprzez dokonanie wywłaszczenia nieruchomości, w sytuacji, gdy z właścicielem nie zostały uprzednio (przed złożeniem wniosku o wywłaszczenie) przeprowadzone obligatoryjne rokowania mające na celu przekazanie nieruchomości na podstawie umowy sprzedaży lub zamiany, podczas gdy z powołanych przepisów wyraźnie wynika, że wywłaszczenie mogło nastąpić dopiero po uprzednim bezskutecznym przeprowadzeniu takich rokowań z właścicielem; 4) rażącego naruszenia art. 20 dekretu, poprzez brak przeprowadzenia obligatoryjnej rozprawy, podczas gdy w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych, w tym w szczególności wyroku WSA w Warszawie z 21 lutego 2013 r., I SA/Wa 2088/12 zaniechanie przeprowadzenia rozprawy w toku postępowania wywłaszczeniowego stanowi rażące naruszenie prawa i już samo w sobie stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji, A tym samym, doprowadziło jednocześnie do 5) naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez błędne uznanie, że kontrolowane w postępowaniu nadzorczym orzeczenie z 1954 r. nie jest obarczone kwalifikowaną wadą rażącego naruszenia prawa, i tym samym błędne wydanie decyzji o odmowie stwierdzenia nieważności tego orzeczenia podczas, gdy Minister powinien był wyeliminować z obrotu przedmiotowe orzeczenie, jako rażąco (a więc w sposób kwalifikowany) naruszające prawo. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2026 r., poz. 143, dalej: "p.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W analizowanej sprawie przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, wyliczone enumeratywnie w art. 183 § 2 p.p.s.a., nie występują. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Rozpoznana w takich granicach skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Przed przystąpieniem do ustosunkowania się do podniesionych w niej zarzutów przypomnieć należy istotę sprawy. Jak wspomniano na wstępie, zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki oddalił skargę na decyzję Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Krakowie z 26 marca 1954 r., L.Sa IV/55/10/53 w części dotyczącej wywłaszczenia nieruchomości położonej w K., gm. kat. R., obj. lwh [...], ozn. jako pgr. I kat. [...] o pow. 627 m2 (powstałej z podziału pgr. I kat. [...] o pow. 2728 m2) i pgr. I kat.[...] o pow. 2956 m2 (powstałej z podziału pgr. I kat. [...] o pow. 5524 m2), stanowiących własność W. T. i F. T. (pkt 59 orzeczenia). Zarzuty skarżących koncentrowały się zasadniczo wokół dwóch kwestii. Pierwsza to braki w materiale dowodowym, tj. brak zezwolenia Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego na nabycie nieruchomości w trybie art. 5 dekretu wywłaszczeniowego oraz wniosku o wszczęcie postępowania (wraz z załącznikami – w tym dowodu wezwania właścicieli do dobrowolnego odstąpienia) oraz protokołu z rozprawy wywłaszczeniowej. Sąd I instancji uznał, że stwierdzenie nieważności nie może być oparte na domniemaniu, że dokument czy dokumenty, których nie ma w aktach, nigdy się w nich nie znajdowały. Nie ulega wątpliwości, że ze względu na upływ czasu (w niniejszej sprawie blisko 70 lat), akta sprawy, których dotyczy wniosek mogą być niekompletne. Skarżący nie obalili zaś domniemania, że dokumenty te nie znajdowały się w aktach sprawy. W kwestii skierowania kwestionowanego orzeczenia do osoby nieżyjącej, tj. W. T., Sąd I instancji odwołał się do orzecznictwa sądów administracyjnych, wskazując, że na gruncie dekretu z 1949 r. wydanie decyzji wywłaszczeniowej w sytuacji, w której właściciel ujawniony w księdze wieczystej nie żył (jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie), a równocześnie nie przeprowadzono postępowania o stwierdzenie spadku, nie oznacza, że decyzja wywłaszczeniowa jest obarczona jedną z wad nieważności, o których mowa w art. 156 § 1 k.p.a. Pominięcie przez organ administracyjny w takim przypadku następców prawnych dotychczasowego właściciela może być co najwyżej rozważane w kategoriach zaistnienia przesłanki wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.). Sąd I instancji zwrócił przy tym uwagę, że orzeczenie zostało skierowane również do żony W. T. i jednocześnie drugiego ze współwłaścicieli, który nie poinformował organów państwowych o śmierci współmałżonka. Ze stanowiskiem tym nie zgodzili się skarżący czemu dali wyraz w zarzutach skargi kasacyjnej. Przed przystąpieniem do oceny tych zarzutów zasadne jest poczynienie kilku uwag ogólnych. Podstawę prawną rozstrzygnięcia decyzji Ministra stanowi przepis art. 156 § 1 k.p.a. dotyczący postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji. Postępowanie to - co należy podkreślić – ma na celu ustalenie czy badana w tym trybie decyzja obarczona jest którąkolwiek z kwalifikowanych wad prawnych wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a., uzasadniających jej wyeliminowanie z obrotu prawnego ze skutkiem ex tunc (od dnia wydania), a nie rozpatrzenie sprawy administracyjnej już rozstrzygniętej w postępowaniu zwykłym co do istoty. Wyeliminowanie w tym trybie kontrolowanego aktu stanowi zaś wyłom w ustanowionej w art. 16 k.p.a. generalnej zasadzie trwałości decyzji administracyjnych. Z tego też względu, aby mogło dojść do przełamania tej zasady, wady prawne decyzji muszą znajdować potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Brak dowodów pozwalających na jednoznaczne stwierdzenie istnienia wspomnianych wad, wyklucza możliwość stwierdzenia nieważności aktu stosowania prawa. Istotne jest również, że decyzji ostatecznej służy tzw. domniemanie legalności i prawidłowości (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 września 2014 r., sygn. akt I OSK 229/13, te i niżej przytoczone orzeczenia publikowane w CBOSA). Z domniemania tego wynika między innymi, że ewentualne wątpliwości co do legalności kwestionowanej decyzji ostatecznej powinny przemawiać za odmową stwierdzenia jej nieważności. W orzecznictwie trafnie podnosi się również, że zasadniczo ciężar dowodu co do istnienia przesłanek nieważności spoczywa na tym, kto domaga się stwierdzenia nieważności. Innymi słowy, brak dowodów pozwalających na jednoznaczne stwierdzenie istnienia wspomnianych ciężkich wad prawnych decyzji ostatecznej, co do zasady wyklucza możliwość jej eliminacji z obrotu prawnego. Stąd też w orzecznictwie przyjmuje się, że tylko stwierdzone, a nie domniemane rażące naruszenie prawa może stanowić podstawę stwierdzenia nieważności decyzji stosownie do art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. (zob. wyrok NSA z 18 czerwca 2020 r. I OSK 2445/19). Wreszcie przypomnieć należy, że zarówno w literaturze przedmiotu, jak i w orzecznictwie przyjmuje się, że "rażące naruszenie prawa", o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 kpa, zachodzi jedynie wówczas, gdy naruszenie prawa ma charakter naruszenia bezpośrednio godzącego w rozstrzygnięcie decyzji, co wyraża się w oczywistej sprzeczności treści tej decyzji z obowiązującym porządkiem prawnym. Dlatego też badanie, czy doszło do rażącego naruszenia prawa, jest prowadzone na podstawie jednoznacznie brzmiącego przepisu oraz stanu faktycznego, ustalonego na dzień wydania decyzji. Zasadnicze znaczenie dla dokonanej w postępowaniu nadzorczym oceny legalności orzeczenia Prezydium z 26 marca 1954 r. w części dot. pkt 59 miał fakt, że z uwagi na upływ czasu od wydania ww. orzeczenia, nie zachowały się kompletne akta archiwalne z postępowania poprzedzającego ich podjęcie. Nie można też zarzucić organowi, że nie podjął kroków zmierzających do ich zgromadzenia. W tym stanie rzeczy ocena legalności orzeczenia, jak też poprzedzającego jego wydanie postępowania była ograniczona i mogła być dokonana wyłącznie przez pryzmat treści zgromadzonych dokumentów. Stosownie do art. 80 k.p.a. organ opierać się winien w tym względzie na całości materiału dowodowego rozpatrywanego we wzajemnej łączności ze sobą, kierując się wiedzą oraz tzw. doświadczeniem życiowym, przy zastosowaniu reguły logiki prawniczej i wynikającego z nich imperatywu uwzględniania wpływu udowodnienia jednej okoliczności na inne. W szczątkowych aktach administracyjnych znajduje się jedynie egzemplarz obwieszczenia z 28 lipca 1953 r. informującego o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego, a także terminie i miejscu rozprawy wywłaszczeniowej oraz egzemplarz orzeczenia wywłaszczeniowego. Jak słusznie wywiódł organ, a za nim Sąd I instancji brak w aktach dokumentów w postaci wniosku o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego wraz z załącznikami (w tym dowodu wezwania właścicieli do dobrowolnego odstąpienia nieruchomości) oraz protokołu rozprawy wywłaszczeniowej, nie może po kilkudziesięciu latach przemawiać za przyjęciem, że czynności te nie zostały dokonane. W tym zakresie niemożliwa okazała się bezpośrednia ocena legalności postępowania w zakresie wystąpienia z wnioskiem o dobrowolne odstąpienie nieruchomości (art. 8 dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych - Dz. U. z 1952 r. Nr 4, poz. 31, dalej: dekret), prawidłowości (w oparciu o art. 17 dekretu) złożenia wniosku wywłaszczeniowego oraz przeprowadzenia rozprawy wywłaszczeniowej (art. 20 i art. 21 dekretu). Niemniej należy zgodzić się z Sądem I instancji, że na podstawie zachowanych dokumentów Minister przekonująco uprawdopodobnił fakt złożenia wniosku wywłaszczeniowego, jego datę, a także okoliczność, iż mogło dojść do rozprawy wywłaszczeniowej wobec wywieszenia obwieszczenia z 28 lipca 1953 r. na tablicy ogłoszeń Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Krakowie w dniach od 5 sierpnia 1953 r. do 17 sierpnia 1953 r. Jak już zaś wyżej wskazano wszelkie wątpliwości co do ustaleń, że decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa należy rozstrzygać na korzyść legalności zaskarżonej decyzji, a więc brak jednoznacznych dowodów w postępowaniu prowadzonym w trybach nadzwyczajnych zezwalających na podważenie ustaleń zawartych w decyzjach ostatecznych, którym art. 16 § 1 k.p.a. przyznaje cechy trwałości, stanowi negatywną przesłankę do ich wzruszenia. Za niedopuszczalne należałoby bowiem uznać wywodzenie współcześnie skutków korzystnych dla strony jedynie w oparciu o braki w materiale dokumentacyjnym. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględnił podniesionych w omawianym względzie zarzutów naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit c powiązanych z przepisami k.p.a. [zarzuty z pkt I. 2) i I.3)], naruszenia art. 8 ust. 1 i ust. 4, art. 18 ust. 1 i art. 20 dekretu. Kolejna grupa zarzutów skargi kasacyjnej skupia się na kwestii skierowania orzeczenia z 1954 r. do osoby nieżyjącej, tj. W. T. i związanego z tym faktu prowadzenia postępowania bez udziału wszystkich jego spadkobierców. Odnosząc się do tego zagadnienia Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że co do zasady podziela ugruntowane już w orzecznictwie stanowisko zgodnie z którym, konsekwencją utraty zdolności prawnej jest to, że w stosunku do osoby zmarłej nie można wszcząć, prowadzić postępowania administracyjnego i wydać decyzji. Prowadzenie postępowania w stosunku do osoby zmarłej i wydanie wobec takiej osoby decyzji, stanowi rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Wymaga jednakże podkreślenia, że ocena zarzutu wydania decyzji wywłaszczeniowej z rażącym naruszeniem prawa nie może abstrahować od rozwiązań przyjętych w akcie prawnym, na podstawie którego wydano decyzję oraz rozwiązań innych ustaw, które wówczas obowiązywały (wykładnia systemowa) w kontekście okoliczności sprawy. Rozważania w tym zakresie zacząć należy od wskazania, że zmarły [...] stycznia 1952 r. W. T. w dacie wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego ujawniony był w księdze wieczystej lwh [...] jako współwłaściciel nieruchomości. Zgodnie zaś z obowiązującym w okresie prowadzenia postępowania wywłaszczeniowego przepisem art. 18 ust. 1 dekretu z 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe (Dz.U. Nr 57, poz. 319) istniało domniemanie, że prawo jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym. Jednocześnie, zgodnie z art. 29 zd. 1 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo o księgach wieczystych (Dz. U. Nr 57, poz. 320) właściciel nieruchomości obowiązany był do ujawnienia swego prawa. To oznacza, że ewentualne zaniechanie ujawnienia przez właścicieli ich praw w księdze wieczystej stanowi okoliczność dla nich niekorzystną. Zatem nie może być uzasadnionych wątpliwości co do tego, że w świetle prawa obowiązującego w dacie wydawania orzeczenia wywłaszczeniowego, organ administracji publicznej, kierując się zasadą zaufania do wpisów w księdze wieczystej, nie dopuścił się rażącego naruszenia prawa. Konsekwentna w tej kwestii pozostaje judykatura przyjmując, że w tak przedstawiającym się stanie prawnym, brak ujawnienia się spadkobierców zmarłego właściciela w księdze wieczystej nie może wywoływać korzystnych dla nich skutków (por. wyrok NSA z dnia 16 września 2022 r. sygn. akt I OSK 1772/19, wyrok NSA z dnia 14 października 2009 r. sygn. akt I OSK 871/08). Należy także zauważyć, iż objęta postępowaniem wywłaszczeniowym nieruchomość, z uwagi na śmierć W. T. i nieujawnienie następców prawnych w księdze wieczystej prowadzonej dla tej nieruchomości, nie miała uregulowanego stanu prawnego w czasie trwania postępowania wywłaszczeniowego. Prowadzenie w takiej sytuacji postępowania wywłaszczeniowego nie może być jednak postrzegane jako rażące naruszenie prawa, bowiem przepisy dekretu z 1949 r. dopuszczały prowadzenie tego rodzaju postępowania wobec nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym. W aspekcie wykładni systemowej wewnętrznej odwołać się należy m.in. do art. 40 ust. 1 i art. 21 ust. 2 dekretu, z których wynika, że możliwe było wywłaszczenie nieruchomości o nieustalonym stanie prawnym, a skutek prawny orzeczenia następował tu niezależnie od tego, kto był rzeczywiście właścicielem danej nieruchomości w chwili orzekania. . Wniosek ten potwierdza również art. 17 ust. 3 pkt 5 dekretu, który reguluje sytuację, gdy wniosek dotyczy nieruchomości nie mającej urządzonej księgi wieczystej i dla której nie jest prowadzony zbiór dokumentów (por. wyrok NSA z dnia 11 września 2008 r. sygn. I OSK 2256/16). Zatem, jeśli w niniejszej sprawie spadkobiercy W. T. do czasu wydania decyzji wywłaszczeniowej nie zostali ujawnieni w księdze wieczystej i nie przedstawili postanowienia spadkowego, to wskazanie W. T. w orzeczeniu wywłaszczeniowym przy opisie nieruchomości, jako jej właściciela wpisanego do księgi wieczystej, nie można uznać za rażące naruszenie prawa. Przepisy dekretu należy odczytywać tak, że to na spadkobiercach ciążył obowiązek ujawnienia swoich praw do nieruchomości, a jeśli są w tym zakresie wątpliwości w wykładni prawa, to nie mogą być podstawą do uznania rażącego naruszenia prawa. Dopuszczalność wywłaszczenia nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym – których nadto właściciele zaniechali obowiązku ujawnienia swojego prawa w księdze wieczystej – nie uzasadnia zatem zapewnienia ochrony prawnej przez stosowanie trybu nadzwyczajnego stwierdzenia nieważności, skoro nie jest prawnie oczywiste, że podjęte rozstrzygnięcie w takim przypadku stanowi kwalifikowaną, rażącą postać naruszenia prawa. Ewentualne pominięcie przez organ administracji w takim przypadku części następców prawnych dotychczasowego właściciela może być co najwyżej rozważane w kategoriach zaistnienia przesłanki wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a.). Tym bardziej w sytuacji, gdy orzeczenie wywłaszczeniowe zostało skierowane również do jednego z żyjących spadkobierców, w tym przypadku żony, która była współwłaścicielem nieruchomości. Należy mieć również na uwadze, że przedmiotowe postępowanie wywłaszczeniowe dotyczyło wielu nieruchomości, czyli niewątpliwie obejmowało "większą ilość osób" w rozumieniu dekretu z 1949 r. Uzasadniało to stosowanie procedury doręczeń najistotniejszych w sprawie dokumentów (w tym samego orzeczenia wywłaszczeniowego) w drodze obwieszczeń publicznych we właściwych gminach. Jeżeli chodzi o postępowania, w których strony są zawiadamiane w drodze obwieszczeń, to przyjmuje się, że obwieszczenie ma ten skutek, iż każdy zainteresowany, kto uważa się za stronę postępowania, może dowiedzieć się o toczącym się postępowaniu i jego przebiegu, co umożliwia ewentualny czynny w nim udział. W związku z tym do podmiotów zainteresowanych tym postępowaniem, a nie do organu prowadzącego postępowanie, należy wówczas podjęcie czynności zapewniających im czynne uczestnictwo w postępowaniu administracyjnym (por. wyrok NSA z 30 stycznia 2026 r., sygn. akt I OSK 256/23). Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla przy tym, że samo powołanie się przez pełnomocnika skarżącej kasacyjnie na odmienne stanowiska sądów administracyjnych w zakresie skutków jakie wywołuje skierowanie decyzji do osoby nieżyjącej, nie może być przesądzające w niniejszej sprawie. Każda sprawa ma charakter indywidualny, co oznacza, że nie można stosować automatyzmu prowadzącego do uwzględnienia wniosku o stwierdzenie nieważności tylko z uwagi na wymienienie w treści decyzji (orzeczenia) osób zmarłych, bez wzięcia pod uwagę wszystkich okoliczności sprawy. Uwzględniając powyższe Naczelny Sąd Administracyjny za nieuzasadnione uznał odnoszące się do tej kwestii zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit c powiązane z przepisami k.p.a. [zarzut z pkt I. 2], art. 18 ust. 1 i art. 33 ust. 2 dekretu. W konsekwencji niezasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Reasumując, przeprowadzona przez Sąd Wojewódzki sądowoadministracyjna kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej są nieuprawnione, tym samym Sąd wojewódzki prawidłowo zastosował art. 151 p.p.s.a. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Informacje o sprawie

Data wpływu
9 maja 2023
Symbol z opisem
6180 Wywłaszczenie nieruchomości i odszkodowanie, w tym wywłaszczenie gruntów pod autostradę
Hasła tematyczne
Nieruchomości
Skarżony organ
Minister Rozwoju~Minister Rozwoju
Sędziowie
Aleksandra Łaskarzewska /sprawozdawca/ Dariusz Chaciński Elżbieta Kremer /przewodniczący/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny